"i kolejna para, ehh..."
#1
Mario poruszył dość ciekawą kwestię w temacie o miłości. W tym temacie jestem ciekaw waszych opinni - Czy was też irytuje widok pary na mieście i dlaczego?

Ja przyznam szczerze, że źle się czuję widząc dwoje zakochanych i to nie koniecznie dlatego, że chciałbym być na czyimś miejscu, albo jakoś zazdroszczę, ale po prostu mnie drażni ten widok. Może to podobnie jak z homosiami - jestem tolerancyjny do póki żaden się nie afiszuje, więc może i tu nie znoszę jakiejś pokazówki tym bardziej, że faktycznie im dana para bardziej się afiszuje tym bardziej mnie wkurza i obrzydza, ale tak na prawdę trudno mi stwierdzić co tak na prawdę jest przyczyną tego, że nie trawię widoku par. A jakie są wasze odczucia w tym temacie?
#2
Mam dokładnie tak samo. Irytuje mnie jak widzę jakąś parę na mieście, która publicznie na oczach wszystkich odgrywa grę wstępną. Takie zachowania po prostu nie przystoją i to jest zwykły brak kultury. Często wynika to właśnie z takiego zakompleksienia i chęci pokazania światu "Zobaczcie jacy jesteśmy szczęśliwi! Zazdrościcie nam, c'nie?"
Nie mam za to nic przeciwko parom, które się w taki sposób nie afiszują, ale takie można dosłownie na palcach policzyć. Właściwie znam tylko 2 takie pary w młodym wieku, że jak ich widzę, to myślę sobie, że aż miło się na nich patrzy, ale reszta to szkoda gadać...
Nie wspomnę już o tym, jakie fotki ludzie wstawiają na Facebooka. Dobrze, że nie mam konta na czymś takim;P
#3
Hehe ja też nie mam Oczko ale to jest tak jak piszesz, że ma się wrażenhe jakby oni chcieli pokazać całemu światu jacy to oni szczęśliwi, a kto samotny ten zasłużył i drwić z niego należy. Tak to niestety odbieram i to mnie wkurza. Nawet na gg jeden mój znajomy miał opis szydzący z samotnych, z którego wynikało, że samotni to źli ludzie, którzy sobie na to zasłużyli. Ja nie rozumiem takiego podejścia.
#4
Idąc przez miasto nienawidzę patrzeć na pary,idą sobie trzymają się za ręce itd.I mój związek(jeżeli wogóle będzie) nie będzie tak wyglądał.Ja się nie nadaję do związków,staram się unikać ludzi i dlatego rzadko gdzieś wychodzę.Myślę że osoby z mojego otoczenia domyślają się że jestem nieśmiały i niedługo się wszystkiego dowiedzą,wtedy zaczną się pytania,wstydzisz się dziewczyn a z koleżankami z klasy normalnie rozmawiasz,widuję Cię w szkole jak rozmawiasz z tą dziewczyną a mimo tego twierdzisz że nie umiesz z nimi rozmawiać.Nagrałem dziś vlog i niedługo pewnie zlecą się tu moi znajomi i będą mnie szukać xD
#5
Cichy, to witaj w klubie niemających FBDuży uśmiech
Ja też nie rozumiem takiego podejścia. Dlatego najlepszym wyjściem jest w ogóle nie zwracać na takich uwagi i się nie przejmować, bo bycie singlem to nie jest żaden powód do wstydu.
#6
Cóż przyznam że takie widoki i mnie trochę irytują a czasem nawet bawią, wtedy myślę sobie "Farciarze" i się uśmiecham Uśmiech
Nie ma nic złego w bliskości czy okazywaniu sobie publicznie powiedzmy przywiązania ale oczywiście w granicach przyzwoitości, dopóki te granice są zachowane wszystko mieści się w kręgu naszej kulturalności.
#7
Mnie nie denerwują pary, które razem chodzą po mieście. Wkurza mnie jedynie to, że są czasem tak chamscy, że potrafią całować i macać się na środku drogi, a z boku ten efekt nie jest zbyt przyjemny, odpycha mnie takie coś. Ale pomimo tego staram się nie zwracać na to uwagi, niech robią sobie co chcą, ich sprawa Uśmiech
#8
A ja się wręcz cieszę gdy widzę takie pary. Tylko często przechodzi mnie myśl "Taka ładna dziewczyna jest z nim... dziwne" - naprawdę czasem nie kumam tego Duży uśmiech
#9
Hmm, serio Duży uśmiech Czasem ładna jest z takim obleśnym chłopakiem, ale i odwrotnie też Duży uśmiech
#10
Ogólnie nie lubię patrzyć na pary demonstrujące niedające się nie zauważyć uczucia, za pewne zazdrość, ale o wiele gorszy widok to młodsi jak to określają liżą się, bo nie nazwałbym tego całowaniem. Może jestem nienowoczesny. ;]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości