Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6(current)
  • 7
  • Dalej 
Internetowe znajomości
#51
Masz rację Uśmiech ale ja mało rozmowny w 4 szkiełka Duży uśmiech Smutny dlatego mam internecik
Odpowiedz
#52
Wydaję mi się, że jak ktoś siedzi za ekranem, to ma większe problemy by przezwyciężyć nieśmiałość, bo najwięcej człowiek "walczy" jak ma kontakty na żywo.

Internetowe znajomości istnieją, ale jeżeli nie przekształcają się na kontakty na żywo, to z czasem urywają się, bo ciągle z kimś pisać nie chce się, a też by się chciało z kimś wyjść np. na pizzę.
Odpowiedz
#53
No internetowe znajomosci nie bardzo mają sens jesli nie zmienia sie w realne, choć zalezy jak kto na to patrzy.
 Podziekowania: BiałaWilczyca
Odpowiedz
#54
Uważam, że takie znajomości mają sens tak długo jak obu osobom zależy na utrzymywaniu kontaktów w taki sposób. Często zdarza mi się poznać kogoś z kim się świetnie dogaduje - ale ta osoba mieszka tak daleko, że ciężko o spotkanie. Nie czyni to jednak takich znajomości pozbawionych sensu. Oczywiście istnieje ryzyko, że nagle mogą się one "urwać", ale jeżeli traktuje się kogoś na serio to raczej nie zafunduje mu się takich niespodzianek w postaci nagłego zniknięcia...
"Think for yourself you know what you need in this life
See for yourself and feel your soul come alive tonight"
Odpowiedz
#55
Internetowe znajomości w bardzo szybkim tempie się kończą w momencie gdy jedna z osób lub obie znajdą sobie kogoś w "realu" i automatycznie myślą, że jak można znaleźć kogoś w "realu", to niech każdy sobie kogoś znajdzie w swoim otoczeniu, a nie szuka po drugiej stronie Polski, czy Europy, czy zza Oceanu.

Zresztą ile można tylko pisać? Takie znajomości to nawet nie chcą przez Skypa się spotkać "bo dziwnie", "bo głupio się czuję", same wymówki żeby tak naprawdę trzymać człowieka na dystans, dlaczego? Bo każdy chce utrzymać swoją anonimowość i czuje się przez to bezpieczny. Dlaczego nagle ludzie kasują swoje konta na komunikatorach i/lub na portalach społecznościowych? Bo wiedzą, że za dużo druga osoba o nich wie, a więc już czują, że znajomość idzie za daleko i przestaje być anonimowa.

Znajomości chłopak-dziewczyna już w ogóle są krótkotrwałe, ponieważ jedna ze stron lub obie przestają patrzeć na to, żeby sobie pogadać, tylko już liczą na to, żeby się spodobać, a jak można stworzyć "związek" na dystans? Nie da się, więc żeby nikt za nikim nie płakał, to kontakty się urywają. Najśmieszniejsze są przypadki w których chłopak sobie daje "x" miesięcy żeby zaimponować dziewczynie i żeby się sobie spodobali, kombinuje wtedy ile może, jak już nie wie co robić, zaczyna robić z siebie idiotę, opowiadając takie historie nie z tego świata. Chłopaki często mają talent wymyślania różnych rzeczy, zawsze mówię, że powinni książki pisać bo przy nich można się tak uśmiać i podziwiać ich wyobraźnię, że naprawdę, szkoda, że pisarzami nie zostali. Nie wiem czy dziewczyny też takie cyrki odstawiają czy może jeszcze mają jakieś inne pomysły.

Myślę, że internetowe znajomości mają sens dla tych, którzy mają problemy fizyczne, np. są niewidome, głuche itp. ponieważ takie osoby doceniają znajomość, bo wiedzą, że takich jak oni, to dużo nie ma, więc jak się złapią, to rozumieją się nawzajem i po prostu czują się dobrze w swoim towarzystwie i dla nich dystans, nawet jeżeli byłby dla nich problemem do przekroczenia, to zawsze znajdą sposób by się spotkać i być w pewnym stopniu razem.

Wszystko zależy od tego, jak bardzo ktoś docenia swoją znajomość i jak do niej podchodzi, czy żeby się wyspowiadać ze swoich problemów i szukać słownego wsparcia, żeby potem uciec od tej osoby, czy żeby od serca porozmawiać i żeby spędzić mile czas marząc o tym, by nigdy się nie rozstali.
Odpowiedz
#56
Nie ma takiej zasady, że internetowe znajomości szybko się kończą, wszystko zależy od ludzi. Mam 3 dobre znajome poznane przez neta i znajomość trwa już bardzo długo, z jedną z nich już od 10 lat się zadaje. Staramy się spotkać parę razy w roku, a tak to niestety tylko przez koma rozmawiamy, czy na gg. One są po prostu niezastąpione i nie znam nikogo takiego z mojego miasta, czasem więc warto poszukać dalej znajomości Uśmiech
Poza tym jak już kogoś na prawdę polubię to robię wszystko żeby utrzymać kontakt i żeby się od czasu do czasu spotkać na żywo.
Czemu ograniczać się tylko do swojego miasta skoro mamy w dzisiejszych czasach tyle możliwości?
Odpowiedz
#57
Kiedyś, wiele lat temu, to podobno jeszcze ludzie nie zachowywali się tak, jak dzisiaj, więc nie dziwię się, że masz te znajome. Dzisiaj spróbuj do jakiejś napisać, od razu będzie Ciebie wyzywać od lesbijek. Zresztą pamiętam, że w 2008 roku do 2010, to jak wchodziło się na Internet, to aż miło się robiło czytając wypowiedzi różnych ludzi i podyskutować sobie z nimi i jeszcze ludzie chętnie chcieli mieć ze sobą kontakt.

Obecnie, dla mnie jest marnowaniem czasu szukanie znajomych na Internecie, wystarczająco zmarnowałam i nic z tego nie ma. Miło, fajnie, podyskutować na forum i na tym się kończy. Obecnie każdy szuka swojej drugiej połówki, że aż u ludzi jest to chorobliwe, i dlatego na Internecie przestałam szukać kogoś, żeby najzwyczajniej w świecie porozmawiać, bo od razu dostaję katalog pytań bo chłopak od razu ma nadzieję, że będziemy parą. Nie akceptuję formy szukania swojej drugiej połówki w Internecie, ponieważ co chłopak, to kompletnie nic nie robi, a tylko wyciąga rękę i chce żeby wziąć go na barki i z nim przejść przez życie, albo szuka sobie takiej, co będzie ciągle pouczał i się mądrzył na każdym kroku, albo szuka wrażeń. Po prostu tacy mi nie odpowiadają.

Ograniczają się bo chcą wszystko mieć pod nosem, bo chcą mieć we wszystkim wygodę. To są wszystko rozpieszczeni ludzie, którzy tylko patrzą na czubek swojego nosa.
Odpowiedz
#58
Popieram pełną piersią, ale czasami czuję się właśnie przytłoczony. Bowiem trafiam na więcej dziewczyn w sieci takich jak Ty Wilczyco, ale najgorsze jest to, że jak zadeklaruję gdzieś, że szukam dziewczyny w sieci i potem trafię na kogoś Twego pokroju to ta dziewczyna nie chce w ogóle ze mną rozmawiać, albo traktuje z zimną ignorancją bo w głowie już tam ma: "O taki milusi bo myśli, że mnie poderwie, niech spada na drzewo". Ja jednak nie gardzę znajomościami "bezzwiązkowymi" bowiem narzucanie się nie leży w mej naturze, a wprost przeciwnie - mam skłonności do szybkich rezygnacji, a jednak zawsze staram się być miły dla dziewczyn Oczko To nie jest tak w prawdzie, że nigdy nie próbuję i nie widzę potencjalnej kandydatki na związek, ale myślę też w sposób realny i wiem, że jak dziewczyna nie jest zainteresowana to nie ma po co się narzucać bo to chamskie. Po za tym wypadałoby najierw ją poznać bo może w trakcie rozmowy się okazać, że to ja nie chcę z nią wchodzić w żadne związki Oczko Niestety idioci rozsiewają tak w sieci jak i w realu wiele zniesławień męskiej populacji i kobiety bronią się przed tym właśnie brakiem zaufania i nierzadko ignorancją co jest bardzo smutne i ciężkie dla obu płci... Smutny
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#59
Wiesz, nie, nie tyle co osoba jest miła, co bardziej jakie pytania zadaje, właśnie pewne pytania odstraszają.

Np. pamiętam takiego jednego, normalnie trudno o nim zapomnieć, jedynie co potrafił mi się zapytać, to wszystkie możliwe tematy o związkach. Fakt, miał trzeźwe spojrzenie w sprawach sercowych, ale gdy się go zapytało o cokolwiek innego, to nie miał o niczym zielonego pojęcia i denerwował się, gdy już chciałam zmienić temat.

Zakończyłam z nim "znajomość", bo przecież ciągle w kółko na te same tematy nie będę rozmawiać.
Odpowiedz
#60
Nio tak Oczko Deko otwartości być musi Oczko Jeśli nie potrafił nawet wciągnąć się w proponowaną przez Ciebie rozmowę to faktycznie masz rację Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6(current)
  • 7
  • Dalej 


Skocz do: