Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7(current)
Internetowe znajomości
#61
Różnie to bywa, widzę, że ja mam duże szczęście do ludzi, bo prawie nigdy nie zdarzyły mi się aż tak niemiłe sytuacje.
I nie uważam, że kiedy chłopak piszę do dziewczyny to od razu na nią leci. Czasem można trochę pożartować i dopytać również o sprawy sercowe i nie ma w tym nic złego.
Mam częściej nieprzyjemnie nieporozumienia na żywo niż w internecie, nie ma nawet co tego porównywać.
Odpowiedz
#62
Myślę, że nawiązywanie znajomości przez internet ma to do siebie, że przynosi jakieś rezultaty jak poznaje się bardzo dużo osób i ma się w tym sporo cierpliwości. Wówczas faktycznie większość z nich kończy się bardzo szybko - zazwyczaj dotyczy to właśnie osób zachowujących się w opisane w poprzednich postach skrajne sposoby. Jednak można mimo wszystko poznać kilka interesujących osób. Nawet jeżeli większość osób postępuje w ten sposób - dużą przesadą jest uważanie, że tacy właśnie są wszyscy. Zawsze jestem daleki do takiego generalizowania. Jeszcze istnieją na tym świecie normalni ludzie - nie uważam, że obecnie jest gorzej niż było - może trzeba tylko szukać bardziej wytrwale. Ludzie są różni i ja miałem akurat dość często pozytywne doświadczenia z takimi znajomościami. Natomiast wiele skończyło się tym, że przestaliśmy się z kimś do siebie odzywać i tyle... Dla mnie nie ma znaczenia ilość znajomych, ale to żeby mieć kilku, na których zawsze można liczyć i wobec których można czuć się naprawdę swobodnie. Jeżeli naprawdę pozna się kogoś wartościowego - to, jak utrzymuje się kontakt może zejść na drugi plan. A często właśnie nie ma zbyt wielkich możliwości przenieść takiej znajomości na bardziej "realny" grunt. Myślę na koniec, że to bardzo indywidualna kwestia. Niektórym odpowiada kontaktowanie się w taki sposób i takie znajomości potrafią trwać bardzo długo. Innych pisanie zaczyna w pewnym momencie nużyć i wtedy rzeczywiście takie znajomości na dłuższą metę nie mają sensu.
Odpowiedz
#63
Paola ogólnie rzecz biorąc osoby mające więcej jak 23 lata, są jeszcze ok, ale jak mają mniej to są problemy.

invisible_ink oczywiście, nie mówię "wszyscy" ale mówię, że ogólnie tak jest, a znaleźć kogoś z kim można by porozmawiać szczerze, rozumiejąc się i mając tematy do rozmowy, to jest jak znaleźć igłę w stogu siana, a człowiek z czasem traci cierpliwość, nadzieję i szlag go trafia, że stracił czas nie mając nic. Jak ktoś mieszka w małej miejscowości, że do dużego miasta ma sporo kilometrów do wykonania, to faktycznie ma trudności ze znalezieniem kogoś i jest zrozumiałe, że uzbroi się w cierpliwość, ale jeżeli ktoś mieszka w dużym mieście, to myślę, że bez przesady żeby dalej kogoś szukać w Internecie. Zresztą prosta sprawa, jak to jest, że ludzi z Krakowa, Warszawy, Gdańska czy innych dużych miast, jest ich tak mało na różnych forach? Bo zapisują się na jakieś kursy czy inne podobne aby być wśród ludzi. A jak ktoś siedzi, to albo ma więcej wymyślonych kompleksów niż własnych włosów na głowie, albo z jakiś osobistych problemów, które uniemożliwiają przez ten czas lub cały czas mieć kontakty z innymi.
Odpowiedz
#64
No cóż, ja jestem z Warszawy i jeszcze nigdy nie odważyłam się pójść na taki kurs. Uważam więc, że miejsce zamieszkania nie ma tu nic do rzeczy, to jedynie nastawienie i charakter determinuje sposób poznawania ludzi.
Ja osobiście miałam różnorakie znajomości, niektóre mają już po kilka lat, inne po kilka dni i czy były one z internetu czy z realu, to myślę, że wszystkie są ważne. Traktuję je praktycznie na równi i każda osoba, która pojawi się w moim życiu i wniesie coś pozytywnego, jest dla mnie bardzo ważna. Wiadomo, że wolę rozmowy na żywo, ale jeśli nie ma innej możliwości jak pisanie, to pozostaję przy pisaniu i też jest okej. Niestety często mam problem w odczytywaniu intencji, kiedy z kimś piszę, co może doprowadzić do licznych nieporozumień. A że jestem straszny nerwus, to potrafię nawet pisemnie "nakrzyczeć", co nierzadko kończyło się zerwaniem znajomości ^-^
Odpowiedz
#65
Ty i krzyczeć Zdziwko Co za podłym lujem trzeba być by zasłużyć? xD
Odpowiedz
#66
No tak, za spokojna to ja nie jestem ;3 A żeby nakrzyczeć, to trzeba mnie mocno, ale to mocno wkur...wkurzyć ^ ^
Odpowiedz
#67
Jak dla mnie to także pomaga w przezwyciężaniu nieśmiałości. A w jaki sposób? Po prostu każdy kontakt z drugim człowiekiem uczy mnie czegoś nowego. Kiedyś nawet w liceum nie miałam żadnych koleżanek, bo byłam zamknięta w sobie, nie potrafiłam normalnie pogadać, nawet o takich zwykłych rzeczach, jak lekcje w szkole. Ciążyło mi to, z biegiem czasu coraz bardziej zamykałam się w sobie, robiłam się coraz bardziej aspołeczna.

Ale teraz jest już lepiej, po części właśnie internetowe znajomości mi pomogły. Zobaczyłam, że jednak potrafię normalnie z kimś porozmawiać na różne tematy, to nie jest tak, że nie mam nic mądrego do powiedzenia, jak sądziłam. Takie portale też mocno pomogły mi w relacjach damsko-męskich, wcześniej uważałam, że randka to chyba najbardziej stresująca rzecz, jaka może mnie spotkać. Zwłaszcza randka z kimś, kogo za dobrze nie znam. Bo o czym z nim porozmawiam, co jak mu się nie spodobam itp.? A od jakiegoś czasu, jak mam konto na mydwoje, te randki przychodzą mi z większą łatwością. Chodzi o to, że na portalu rozpoczynam znajomość, pogadam z mężczyzną, poznamy się w pewnym stopniu, poznam jego zainteresowania, jego poglądy, jego charakter po części. Dzięki czemu łatwiej później pójść na spotkanie, ponieważ wiem, że nie idę spotkać się z kimś zupełnie obcym, tylko z kimś, kto do mnie w pewnym stopniu pasuje, kogo wstępnie znam, wiem czego mogę się po nim spodziewać. I dzięki temu nie stresuję się aż tak bardzo przed pierwszym spotkaniem. Dlatego uważam, że portale mogą pomóc w przezwyciężaniu nieśmiałości.
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7(current)


Skocz do: