Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Inwestycja oszczędności
#1
Cześć,

Kieruje do Was pytanie czy i gdzie lub w co inwestujecie swoje oszczędności?

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
#2
Nie mam oszczędności Oczko Za młody jestem żeby się tym przejmować Oczko Tak na serio to myślałem o lokacie, ale jeszcze się nie zebrałem, mam w planach większe wydatki w tym roku więc chyba znów się nie zbiorę Smutny

Wysłane z mojego XT1254 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
[ciach]
Odpowiedz
#4
Ja mam lokatę od 7 lat, z którą cuda się dzieją, w PKO sobie ulokiwałem na koncie technicznym, a teraz czary mary i oddałem swej mamie na jej konto bo jakieś procedury się zmieniły i zlikwidowali już chyba wszystkie techniczne konta jakie kiedyś utworzyli. Dużo przez 7 lat nie uzbierałem, aoe zawsze cuś ^^ Miałem też lokatę w SK banku, którą na mnie rodzice zakładali jak byłem mały, ale bank upadł ^^ Po około 20 latach całkiem sporo mi się tam zebrało, możnaby rzec wielokrotność wpłaconej gotówki. Mieli wysokie procenty i pewnie to ich pociągło na dno choć prosperowali nieźle przez wiele lat ,^^ Większość jednak swych oszczędności kitram w "skarpe ie* na okazję Duży uśmiech
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#5
Xyz
Odpowiedz
#6
Mam konto oszczędnościowe, na które miesiąc w miesiąc przelewam to, co mi z pensji zostanie. Nie służy ono jednak zarabianiu a bardziej oddzieleniu pieniędzy od konta zasadniczego. Było to konieczne, bo zaczęłam za dużo wydawać... Uśmiech

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
"Żeby kogoś trzymać za rękę, trzeba najpierw swoją dłoń otworzyć."  - Ewa Bagłaj "Prymuska"
Odpowiedz
#7
Rozglądam się za kontem oszczędnościowym. Lokaty dzisiaj są bardzo nisko oprocentowane.

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
(02-02-2017, 17:08 PM)Mansur napisał(a): Lokaty dzisiaj są bardzo nisko oprocentowane.

To nie te czasy, gdzie 10 lat temu dawali po 8-11%.
Odpowiedz
#9
Mam konto oszczędnościowe w Nest Bank - 2,25 % w skali roku, podobno najlepsze, zero kosztów utrzymania, nawet konta zwykłego. Zero za przelewy, ale chyba tylko dwa lub trzy w miesiącu, ale ja i tak nie robię więcej. Kiedyś inwestowałem na kokosie - w pożyczki społecznościowe, ale z zainwestowanych 4 tysięcy, miałem tyle samo zwrotu, wyszedłem na zero, sporo osób nie spłaca pożyczek, trzeba je sprzedawać na rynku wtórnym, windykatorom, bo samemu trudno odzyskać zainwestowane środki, trzeba mieć sporo szczęścia i nerwy ze stali by tam próbować zarabiać. Teraz planuję wziąć mieszkanie na kredyt i zarabiać na wynajmie, tzn. prawdziwe zarabianie zacznie się po spłaceniu kredytu czyli po jakichś 30 latach, czyli pewnie nie doczekam Uśmiech
Odpowiedz
Po co się zadłużać 30 lat?
Zakładając, że żyjemy sami - nie mamy dziewczyny, dzieci, etc.
Nie lepiej wynająć jakiś pokój za max. 700 zł? A potem dbać o rozwój kariery zawodowej?
Zakładając, że z czasem zaczniemy zarabiać 3200 netto, po odjęciu kosztu pokoju i żywności zostanie to 2000 zł. Po roku czasu będzie to 24000 zł, a po 4 latach 96000 zł - o ile założymy, że nie będzie losowych wydarzeń albo nie zaczniemy spełniać zachcianek. W sumie oszczędzenie to kupa wyrzeczeń...

No, ale jeśli mamy partnera, to w ciągu 4 lat razem można uzbierać ciut więcej...
W sumie też nie trzeba zaraz zbierać całej wartości mieszkania, załóżmy te 200 000 zł w średnim mieście. Można mieć te 160 000 zł, i wziąć kredyt 80 000 zł (zostanie na wyposażenie) na 10 lat, co Nam da miesięcznie ~900 zł raty.

Ewentualnie skorzystać z miejscowego TBS, zamiast kredytu. Płaci się 1/3 wartości mieszkania, z możliwością wykupu po jakimś czasie. Może tutaj czynsz będzie wyższy, ale też nie ma tego niebezpieczeństwa, że w razie utraty pracy zostaniemy na lodzie...
Odpowiedz
  


Skocz do: