Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Izolacja?
#11
Ostatnio coraz bardziej o tym myślę.. czuję że nigdzie nie pasuję, nikt mnie nie rozumie i wszyscy są tak jakby jakąś jedną wielką iluzją stworzoną przez moją wyobraźnię w celu zaspokojenia potrzeby samotności, jednak na tyle niedoskonałą, że w żaden sposób tego uczucia nie niweluje.. Zastanawiam się czy nadal jest sens przebywać wśród ludzi, skoro nie czuję się przy nich dobrze, nie potrafię złapać z nimi kontaktu, nie śmieszą mnie ich żarty, nie interesują tematy na które rozmawiają.. Właściwie przez kilka ostatnich lat próbowałem szukać swojego miejsca w świecie, ale czuję że to na nic.. Nie czuję się dobrze w jakimkolwiek środowisku, odnoszę wrażenie, że jestem jak ryba próbująca pływać po suchym piasku i mimo iż czasem jestem na pustyni, a czasem na plaży i niby już słyszę śpiew mew i szum fal, ale nadal nie mogę wskoczyć do tej wody i tarzam się w tym gównie dusząc się i niemo wołając o pomoc.. Choć czasem wskoczę do jakiegoś wiadra pełnego wódki i wtedy potrafię poczuć się naprawdę swobodnie, ale czy tak to powinno wyglądać? Właściwie czuję, że mógłbym tak z dnia na dzień zniknąć z życia ludzi i czy ktokolwiek zauważyłby brak mojej obecności? Nie sądzę.. Naprawdę zastanawiam się, czy po raz pierwszy od lat nie spędzić najbliższego sylwestra samotnie w swoim pokoju.. Kiedyś też potrafiłem się przecież tego dnia dobrze bawić i nie brakowało mi obecności innych.. Właściwie potrafię się dobrze bawić tylko sam ze sobą.. Kiedy zamykam się w swoim świecie, który wówczas jest dokładnie takim, jakim chciałbym go widzieć, gdy wszystko zostaje wykreowane przeze mnie, gdy sam jestem sobie reżyserem, scenarzystą, widzem i aktorem.. Gdy wszystko mam pod pełną kontrolą, gdy nie muszę się obawiać żadnych niespodzianek, gdy nie następują żadne zmiany. Gdy wszystko jest takie.. moje..
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości