Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Jak się... odkochać?
#11
Des
2 lata, nie wiem jak z tym sobie poradziłaś. Ja nie chcę, by to tyle trwało u mnie. Muszę coś przedsięwziąć Uśmiech
Paola
Znasz sytuację, rozumiesz, choć u Ciebie wydźwięk znacznie mocniejszy niż u mnie. Ja w przeszłości wiedziałem jedno - niedobrze jest po związku rzucać się w wir przyjaźni, bo jedna ze stron być może zechce więcej. Więc paliłem mosty, ale i też byłe bliskie mi osoby tak samo widziały sprawę. Na tę chwilę wiem jedno - cholernie trudno będzie mi bez niej. To jest w ogóle śmieszne, ale po poprzednim związku miałem rozterkę przed dobę, dwie... Pokojowo też się rozeszliśmy, tak zdecydowaliśmy. A teraz nie mogę do siebie dojść przez 2 tygodnie :/
Twoją radę i wszystkie rady stąd przyjmuję i akceptuję. Bardzo podobnie to widziałem, jeśli nie tak samo. Potrzebowałem oparcia i wsparcia. Udało się. Chyba chciałem też zobaczyć, czy ja to wszystko widzę tak, jak jest naprawdę. Bo można czasem się w sytuacji zgubić. Ale jednak nie, nie zgubiłem się. Widzicie to tak samo, jak ja. To mi pozwala odetchnąć. A tego tak bardzo potrzebowałem..
Odpowiedz
#12
Nie jest to głupie, bo jeśli dwie strony zgadzają się na rozstanie to łatwo przejść do porządku dziennego. Nie udało się, szkoda, ale tak widocznie musiało być...
Natomiast jeśli jest przyjaźń, a mogłoby być coś więcej i jedna ze stron nie chcę zrywać przyjaźni to sprawa komplikuje się trochę. I stąd jest trudniej.
Odpowiedz
#13
I tu jest pies pogrzebany. Jeśli druga strona jednak czegoś chce i nie jest przecież to takie złe, a przeciwnie. Przyjaźń potrafi być zaskakująco budująca Uśmiech Każdy potrzebuje przyjaciół. Schody zaczynają się, kiedy jedna ze stron nadal czuje/zaczyna coś czuć do drugiej strony... I to sprawy komplikuje niezwykle mocno.
Ja dziś kontakt zakończyłem. Próbowałem już wcześniej, ale dziś chyba udało się ostatecznie.. Nie jest dobrze, ale nie jest też źle. Ułatwia mi zadanie "nowy nabytek" tej dziewczyny, który to jest nią wyraźnie zafascynowany, a ona chyba nim jednak także. Choć starała się to kryć. Oczy jednak nie kłamią i usta, które same ukłądają się w uśmiech na jego wspomnienie. W kilka dni "pozbyła się" rzekomych uczuć do mnie. Kilka dni... I został chłód, bariera, dystans.
Wystarczy, czas iść do przodu Oczko
BARDZO wszystkim dziękuję za wsparcie!!! Ogromnie mi to dziś ułatwiło egzystencję od samego rana...
Odpowiedz
#14
Opisana przez Ciebie sytuacja idealnie pasuje do zjawiska zwanego w internecie "Friendzone". Nie wiem jak to ująć, żeby Cię to zbytnio nie zabolało ale po prostu takim zachowaniem dziewczyna Cię wykorzystała. Istnieje część kobiet, które potrzebują mieć zawsze kogoś 'na zapas'. Nie chłopaka/faceta, a przyjaciela. I jest on jej potrzebny dopóki, dopóty nie znajdzie sobie jakiegoś fagasa. Zakochałeś się w dziewczynie i nie ma w tym Twojej winy. Tak jak już wyżej ktoś pisał, daj sobie z nią spokój. I wiem, że łatwo nie będzie. Wiem też, że na pewno się do niej odezwiesz. Ale z czasem Ci przejdzie, popatrz wokół, pełno jest dziewczyn, które tylko czekają aż do nich zagadasz, zrobisz pierwszy krok. I na pewno nie możesz od razu się nastawiać na jakieś typowe 'love story'. Poprzez takie nadmierne oczekiwania ludzie cierpią. Głowa do góry, a tamta dziewczyna jeszcze kiedyś doceni to jakim byłeś dla niej. Ale wtedy nie mięknij i bądź twardy. Trzymam za Ciebie kciuki!
[Obrazek: 2d1e8282779e3e715737c29adc6334b3.jpg]
Odpowiedz
#15
@Bułkowski
Friendzone! Tak, kilka razy to tak samo jej określiłem. Bo to było ewidentne z tego, co ona robiła. Brała, korzystała, było jej wygodnie. Coś mi tam dawała, bym się nie buntował za bardzo. W teorii ona miała problem ze sobą, bo bardzo nieudane poprzednie związki, które zachwiały jej charakterem. To było widać.
W każdym razie, są tacy ludzie, którzy potrzebują kogoś bliskiego okazjonalnie, a potem im przechodzi. Niestety... Na razie nie nastawiam się na love story, tu masz rację Oczko Mogę tylko kogoś skrzywdzić.
Wielkie dzięki za miłe słowa Uśmiech
Odpowiedz
#16
O tak.... Friendzone to jeden z gorszych stanów... Smutny <wali głową w monitor> ;P
Odpowiedz
#17


hmmm
Odpowiedz
#18
Giant5r
Nie słucham hh..
Zapisuję bez cienia wahania do ulubionych. Dzięki wielkie.
Odpowiedz
Uwaga uwaga Marcysia zadaje głupie pytanie. Duży uśmiech
A jak odkochać się z miłości braterskiej?
Odpowiedz
#20
Proste pytanie. Ograniczyć kontakt.
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości