Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Jakie etapy życia są najchętniej wspominane?
#1
Uśmiech 
Ja ostatnio analizując swoje życie podzieliłem je na aż 8 takich osobistych etapów życia czy nawet swego rodzaju rozwoju rzec by można Oczko Nie opowiem tu w szczegółach o wszystkim bo trochę by to zajęło i pewnie już połowę zdążyłem zapomnieć więc prawdopodobnie musiałbym poświęcić trochę czasu na ponowną analizę, ale co najważniejsze te etapy wiążą się z pewnymi bardzo osobistymi wydarzeniami w moim życiu więc takie dokładne szczegóły zachowam dla siebie Oczko Ogólnie chciałem jednak nadmienić na temat najchętniej wspominanego okresu w życiu. Ja najchętniej wracam myślami do etapów 1, 2 i 3 (szczególnie 2 i 3 Oczko ). To etapy mojego dzieciństwa, które choć nie było różowe, a nawet powiem więcej, miejscami było tragiczne wręcz to jednak brakuje mi tamtych czasów... Chyba jestem strasznym sentymentalistą Duży uśmiech W każdym razie przykro mi patrzeć na pokolenie moich rodziców, które dziś wygląda jak w tamtych czasach pokolenie moich dziadków, a z kolei moje pokolenie (ja brat, bracia cioteczni i siostry cioteczne) coraz bardziej przypominają mi moich rodziców z tamtych czasów. To napawa mnie przerażeniem jak ten czas leci i że wkrótce to właśnie moje pokolenie może być dziadkami i babciami patrzącymi na poczynania młodych... Dodam tylko uchylając rąbka tajemnicy co do tych moich etapów, że etap trzeci w moim przypadku kończy się mniej więcej w wieku 12-13 lat. Pewnie już każdy domyśla się czemu w ogóle jest tutaj koniec jakiegoś etapu Duży uśmiech
#2
Moj najlepszy etap to podstawowka i zeszłoroczne wakacje i jesień.
#3
Jak nic podstawówka, potem było już coraz gorzej, zaś teraz znów moja sinusoida wzrasta, więc wychodzę na 0, w sumie dobrze, że nie debet, choć jeszcze to nie to co chce.
#4
No ziom jak nie ma przebacz Język No ja mam gorzej bo mam już chyba debet nie do odrobienia... Ale cóż... Zawsze mogę pocieszać się tym, że mniejszy niż inflacja XD
  


Skocz do: