Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!



Kara śmierci
#21
Świat jest okrutnie niedoskonały.
Bardzo trudno jest tu być sprawiedliwym.
Tematyka kary śmierci ma wymiar moralny.
Najpoważniejszym argumentem przeciwko tej karze jest jest nieodwracalność.
Są tez argumenty za zastosowaniem kary śmierci, np. niebezpieczeństwo, że po odsiedzeniu wyroku osoba powróci do czynów zabronionych.
Obecnie rozwiązano problem, "przechowując" byłych skazańców w zakładzie zamkniętym. Tylko - na jakiej zasadzie oni tam trafiają? Nie ma przecież idealnego sposobu doboru.
Temat kary śmierci jest trudny.
Odpowiedz
#22
Wysłać na przymusowe prace do kamieniołomów, zapewnić ciężką pracę fizyczną tylko za możliwość przebywania w więzieniu i otrzymywania posiłków. Wiem, że w Polsce jest duże bezrobocie, jednak myślę, że bez problemu by się znalazło prace społeczne dla takich zwyrodnialców.

Sama kara śmierci to duży problem moralno-religijny i niestety nie zmniejsza to ilości morderstw.
Rozumiem, że rodzina zabitej osoby najchętniej własnoręcznie zabiłaby człowieka, który dopuścił się czynu, sama tak bym zareagowała, ale to nie jest rozwiązanie.
Czym byśmy się różnili od mordercy? Sami byśmy mieli krew na rękach i przyczynili się do czyjejś śmierci. Wiem, że w tym wypadku słusznie, jednakże to nie przywróci nikogo do życia.
Dlatego uznaję tylko i wyłącznie skrzywdzenie, bądź zabicie w samoobronie, kiedy nie mamy wyboru.

Poza tym jest jeszcze jeden problem, o którym wspomniała już Marcelka, a mianowicie kat.
Ktoś musi skazać nieomylnie na kare śmierci i ktoś musi ją wykonać. Nawet zrobienie zastrzyku jest niebywale traumatyczne.
Nieraz czytałam o ludziach, którzy zawodowo wykonują ten niewdzięczny zawód i to nie jest tak, że to się nie odbija na psychice. Na początku może się wydawać, że wszystko jest dobrze, jednakże po czasie okazuję się, że przychodzą wyrzuty sumienia. Powodują depresje, obawę o własne życie po tamtej stronie i rozpacz. Nikomu bym tego nie życzyła, dlatego uważam, że lepiej nie tworzyć takich dziwnych zawodów.
Odpowiedz
#23
Do kanałów zwyroli niech oczyszczają. Po 8 godzinach w tym syfie by wychodzili nieprzytomni. W Stanach gdzie niegdzie kara śmierci obowiązuje, nie odstrasza to jednak przestępców. Podejmują ryzyko tym bardziej, że część z nich jest psychiczna. Powinniśmy raczej myśleć nad czymś okrutniejszym od śmierci a zdecydowanie bardziej humanitarnym bowiem skazać takiego psychola na śmierć to tak jak by go w gruncie rzeczy ułaskawić. Pozwolić na to by żył i cierpiał to dużo gorsze niż odebrać życie.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#24
Nie odstrasza ich, bo przestępcy robią to co robią, zakładając, że nie zostaną złapani, więc nie łudźmy się, że podwyższenie wyroków odstraszy ich od popełniania zbrodni, choć podwyższenie wyroków i wprowadzenie kary śmierci pozwoliłoby na lepsze odizolowanie ich od społeczeństwa, posortowanie i ewentualnie eliminację . Dalej będę się upierał, że w ekstremalnych przypadkach wystarczy odstrzelić takiego, niczym bydło. Jasne okrutniejsza kara byłaby w naszym poczuciu bardziej sprawiedliwa za niektóre przewinienia i satysfakcjonująca dla rodzin ofiary ( przynajmniej przez jakiś czas), ale nie dajmy naszym instynktom wpływać na nasze akcje.
Odpowiedz
#25
Zacznę od tego, że sam jestem przeciwnikiem stosowania kary śmierci. Uważam, że nie można w żaden sposób usprawiedliwiać zabijania osoby, która jest całkowicie pod naszą kontrolą.

Co do kosztów przeznaczanych na utrzymanie więźniów - jest to cena, którą trzeba ponieść, żeby nie musieć uciekać się do zabijania drugiego człowieka. I nie chodzi tu wcale o empatię, czy chęć oszczędzenia cierpienia zbrodniarzowi. Raczej o poczucie, że gdybym godził się na możliwość zadawania cierpienia i śmierci innym czułbym się mniej człowiekiem.

Jeśli chodzi o poczucie sprawiedliwości jest to dla mnie pojęcie abstrakcyjne. Niezależnie od tego, czy skażemy mordercę na dożywotnie więzienie, karę śmierci, czy zadane zostanie mu przed nią ogromne cierpienie - i tak nie przywróci to do życia jego ofiary. Mamy więc sięgać po takie metody tylko dlatego, żeby "usatysfakcjonować" rodziny ofiar? Bo tak trzeba? Myślę, że gdybym znalazł się w sytuacji, że zamordowany został ktoś naprawdę mi bliski - w gruncie rzeczy nie obchodziłoby mnie jaki los spotkałby sprawcę (o ile tak, czy tak nie wyszedłby już nigdy na wolność). Jego śmierć nie ukoiłaby mojego bólu. Sprawiedliwość niestety zawsze przychodzi za późno.

Zgodzę się z tym, że więźniowie powinni pracować. Jednak jak w praktyce zmusić kogokolwiek do pracy? Chyba tylko jak przyłoży się mu do głowy pistolet.

(15-04-2015, 22:51 PM)Paola napisał(a): Wysłać na przymusowe prace do kamieniołomów, zapewnić ciężką pracę fizyczną tylko za możliwość przebywania w więzieniu i otrzymywania posiłków. [...] Czym byśmy się różnili od mordercy? Sami byśmy mieli krew na rękach i przyczynili się do czyjejś śmierci. Wiem, że w tym wypadku słusznie, jednakże to nie przywróci nikogo do życia.

Czy jeśli ktoś nie będzie chciał pracować odbierzemy mu możliwość otrzymywania posiłków? Będzie to jednak takie samo przyczynienie się do śmierci (nawet okrutniejsze) jak przeprowadzenie egzekucji.

Myślę, że często nie ma sposobu żeby zrobić to nie uciekając się do pogwałcenia praw człowieka. W mojej opinii także to odbierałoby mi coś z człowieczeństwa. Można za to stworzyć system, w którym decyzja o podjęciu pracy przez więźnia będzie dla niego atrakcyjna. W jaki sposób? Stworzyć dwa rodzaje więzień: takie w których więzień otrzymuje bezwzględne minimum tego, co konieczne do życia i nie może liczyć na cokolwiek więcej. Drugim rodzajem więzień byłyby takie, w których praca byłaby obowiązkowa, za to warunki znacznie lepsze. Takie zakłady karne mógłby same zarabiać na swoje utrzymanie, być może udało by się też w jakimś stopniu finansować utrzymanie całego systemu. Sądzę, że większość skazanych wybrałaby jednak ten drugi rodzaj odbywania kary.
"Think for yourself you know what you need in this life
See for yourself and feel your soul come alive tonight"
Odpowiedz
Dzisiaj rano w wiadomościach radiowych była informacja o tym, że pewien mężczyzna porwał 9 letnią dziewczynkę, zgwałcił ją, zamordował i zostawił w lesie. Jaką karę byście mu wymierzyli? Moim zdaniem kara śmierci jest zbyt łagodna. Bym to skomentowała ale mam taki humor nastawiony na kulturę. Duży uśmiech
Odpowiedz
#27
Ja bym go skazał na bolesną kastrację, najlepiej publiczną by bardziej obciążyć psychikę upokorzeniem, a następnie dożywotny kamieniołom - if you know what I mean xD

Nie zgodzę się Invisible, że odebranie możliwości pożywienia i warunków sanitarnych* gdyby więzień odmówił pracy to byłoby ciążące na sumieniach osób pilnujących wykonywania wyroku czy kogokolwiek po za skazanym. Jeśli dałoby się mu możliwość podjęcia pracy w każdej chwili to gdyby jej nie podjął i umarł śmiercią głodową to by było samobójstwo bo zrobiłby to na własne życzenie, a jakby przymarł trochę głodem i robaki by go zaczęły wpie***ać to zobaczyłbyś jak szybko bez gnata nad główką by się do roboty zgłosił Oczko Co do tworzenia specjalnych zakładów karnych - jeszcze kurna czego? To by dodatkowo obciążyło budżet państwowy. Atrakcyjne oferty pracy? Naprawdę? Uczciwych ludzi gnoi się na rynku pracy a skazaniec ma mieć atrakcyjne oferty? Może jeszcze wysokie stanowiska i może jeszcze dziękować im za to, że podejmują pracę? To niepoważne. Skazaniec ma pracować ciężko i to za grosiny. To ma być kara a nie nagroda.

*Sanitarnych właśnie tak. Nie pracuje to nie zarabia, a nie zarabia to nie je, nie pije i pod siebie robi. Bezdomni co nikomu nic nie zrobili tak umierają a skazańcy mają luksusy, a w ogóle przez taki komfort więziennictwa wielu bezdomnych umyślnie dokonuje przestępstw by trafić do pierdla zamiast zgłosić się do organizacji pomocowych...
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#28
Myślę, że publiczne egzekucje byłyby czymś podobnym do rzymskich. Zmieniałyby się w widowiska dla gawiedzi. Nie jestem pewna, czy byłby to postęp w zakresie kultury i cywilizacji ludzkiej.
Być może jednak zwierzęcość jest w nas obecna w większej mierze niż myślimy.

Rozważam sprawę, czy widowiska podczas egzekucji miałyby jakiś pożytek - czy odstraszałyby potencjalnych zbrodniarzy. Trudno napisać bez prześledzenia historii Rzymu.
Odpowiedz
#29
(16-04-2015, 17:54 PM)Cichy napisał(a): Atrakcyjne oferty pracy? Naprawdę? Uczciwych ludzi gnoi się na rynku pracy a skazaniec ma mieć atrakcyjne oferty? Może jeszcze wysokie stanowiska i może jeszcze dziękować im za to, że podejmują pracę? To niepoważne. Skazaniec ma pracować ciężko i to za grosiny. To ma być kara a nie nagroda.

Wskaż gdzie użyłem zwrotu "atrakcyjne oferty pracy", bądź jego synonimu.
Czy gdziekolwiek napisałem, że mają to być lekkie, przyjemne i atrakcyjne oferty pracy? A tym bardziej o "wysokich stanowiskach", wdzięczności i olbrzymich zarobkach. Polecam czytać ze zrozumieniem. Robisz z tego co napisałem absurd, ale to przecież Ty zasugerowałeś teraz takie rozwiązania. Moja wyobraźnia nie sięgnęła tak daleko. Oczko

Pisałem jedynie: "decyzja o podjęciu pracy przez więźnia będzie dla niego atrakcyjna". Tu chodziło o to, że naturalnie będzie wybierać opcje pracy. Nie precyzowałem, co to ma być. Być może użyłem tutaj niezbyt fortunnego słownictwa.

Z drugiej strony ja rozumiałem to tak, że jak ktoś nie pracuje nie dajemy mu dostępu do pożywienia. Tak wynikało to z kontekstu tego, co pisała Paola. Zatem to samobójstwo? To byłoby samobójstwo jakby więzień nie jadł, choć ma możliwość - to byłby jego wybór. A co gdyby ktoś popełnił taki rodzaj zbrodni? Kazał pracować, a w przypadku odmowy głodził daną osobę i ta by zmarła? Uniewinniłbyś go? Przecież mogła wybrać pracę. Po drugie jakby przymierał głodem i "robaki by go zaczęły wpie***ać" nie byłby w stanie pracować.

(16-04-2015, 17:54 PM)Cichy napisał(a): Ja bym go skazał na bolesną kastrację, najlepiej publiczną by bardziej obciążyć psychikę upokorzeniem

Sorry, ale znęcać się nad drugim człowiekiem dla "poczucia sprawiedliwości" jest chore. W takim razie czym różnilibyśmy się od owych zwyroli? Czy zastanawiając się, co by zrobić wspomnianemu mordercy 9-letniej dziewczynki (innymi słowy jakie metody znaleźć, by zadać mu jak największe cierpienie - godne winy, którą popełnił) nie wchodzimy w logikę psychopaty? Jak to zmieni sytuację ofiary? Może zatem potencjalnych wykonawców tego rodzaju kar należało by szukać wśród ich zwolenników. Mamy już propozycję kary. A wykonałbyś ją mając możliwość? Serio?

Zresztą był też w tej dyskusji wątek, że kara śmierci nie odstrasza od popełnienia zbrodni. Koncentrujemy się na tym jak wymierzyć sprawiedliwość - co zrobić temu, a temu przestępcy. Ale nie to sprawi, że takich przestępstw będzie mniej. Może trzeba dogłębnie zanalizować problem posiłkując się wiedzą z zakresu kryminalistyki i znając przyczyny, które prowadzą do przestępczości starać się ją ograniczyć.
"Think for yourself you know what you need in this life
See for yourself and feel your soul come alive tonight"
Odpowiedz
#30
Invisible gdyby było możliwe wskrzeszenie tej dziewczynki i zapytanie się jej jak potraktować oprawcę to nie mam nic przeciwko, ale raczej wskrzeszać póki co nie umiemy i o ile to biedne dziecko miałoby dobrą kondycję psychiczną po tym wydarzeniu by o tym rozmawiać (w co szczerze wątpię) to myślę, że jej propozycje nie byłyby bardziej humanitarne niż te moje :S (a po za tym uderz w stół xD). Druga sprawa, nie mówię o publicznych widowiskach dla społeczeństwa tylko wymiarze kary. Teraz mamy kino, teatr, operę itd. Kiedyś mieli tortury, publiczne egzekucje i walki gladiatorów (ewentualnie pojedynki rycerzy Oczko ). Nie mówię o zmianie rodzaju rozrywki i kultury społecznej tylko o samej karze. Publicznie raczej miałem na myśli ściśle określoną grupę osób, która miałaby za publikę robić. Na pewno nie taki przeciętny Kowalski. Aha i jeszcze jedno. Jakby wpie****ny przez robale nie miał siły pracować to jego problem Język Mógłby podjąć pracę przed tym jak zainteresowałyby się nim robaczki Język
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości