Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!



Kobiety w wojsku
#21
Emancypantki z historycznego widzenia, walczyly o prawo do glowowania, lepsza prace niz mialy i zarobki zblizone do facetow, zreszta chyba wiecie otym, to wedlug Ciebie kobiety maja sie pchac do wojska czy nie ? A I i II wś przeciez byly sanitariuszki w wojsku i inne kobiety na innych stanowiskach juz wtedy to oczym my mowimy teraz kontunulacja poprzedniej dekaty jest z kobietami w wojsku, nie bylo ich duzo wtedy ale byly i swoja role odegraly niech teraz tez do zrobia Uśmiech

Przyznam racje tez do tego, iz kobiety teraz chca jak by przejac meskie geny tz,. pozacierac to i owo, ale przeciez Polki nie sa zle traktowane w naszym kraju? Maja do wszytskiego prawo nie slyszalem by bylo inaczej, chyba ze w polityce ale to inna bajka tam sie je lansuje by faceci zbierali laury przy ich pomocy o polityce sie nie wypowiadam bo nie jestem demokrata, mam hymm proletariackie poczucie Uśmiech (SLD i SdPL)
Odpowiedz
#22
Kobiety niestety wciąż zarabiają mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach, kobietom wciąż "nie wypada" mówić na pewne tematy, a jeśli wystąpi zdrada, to z reguły kobieta jest obarczana winą - gdzie tu macie równouprawnienie?
Odpowiedz
#23
Tutaj zgadzam się ze wszystkim prócz tych zdrad. Nie spotkałem się z taką sytuacją (chyba, że mowa o jakiejś Arabii czy czymś takim). Raczej to kobiety są bardziej zazdrosne o mężczyzn a co za tym idzie jest w tym zakresie wyższe votum nieufności i patrzenie na "ręce". To mężczyźnie z reguły przypina się łatkę "skaczącego z kwiatka na kwiatek". Natomiast jeśli miałaś na myśli, że jest większe przyzwolenie społeczne na męską zdradę niż kobiecą to oczywiście jest to faktem. Wywodzi się to z wielu stereotypów, ale to trzeba od siebie oddzielić bo samo posądzenie o zdradę idzie w męskim kierunku natomiast przyzwolenie na zdradę również idzie w męskim kierunku dzięki czemu można mówić o jakimś minimalnym męskim przywileju, aczkolwiek nie dla uczciwych mężczyzn dla których już sama etykieta zdrajcy jest czymś co ciąży i taki uczciwy mężczyzna ma problemy potem przez to z poszukiwaniem uczciwej kobiety. To oczywiście moja taka skromna opinia. Natomiast podkreślić trzeba, że równouprawnienia na rynku pracy nie ma i tak jak panuje takie coś jak seksizm dzięki czemu kobiecie z reguły łatwiej o pracę tak jednak zarobki są gorsze od mężczyzn i linia awansu też jest trudniejsza. Dążę ogólnie do tego, że mężczyzna jak już się dostanie na jakieś stanowisko to dostanie wyższe wynagrodzenie niż kobieta i łatwiej mu się wybić w górę, natomiast choć kobieta szybciej dostanie się do pracy na jakimś niższym szczeblu to droga do awansu jeśli jest w ogóle otwarta to ścieżka męki dla kobiety no i niższe zarobki. Żeby nie było, że faworyzuję kogoś tutaj to jedynie piszę to co zaobserwowałem. Odpowiedzią na te problemy myślę są rozmaite systemy bądź komisje, które działały by w ten sposób by za zatrudnienie, awans czy podwyżkę i ogólnie system płacowy nie była odpowiedzialna jakaś konkretna osoba tylko jakiś system bądź komisja składająca się z przyzwoitych reprezentantów i to myślę mogłoby obiektywizować nieco sytuację na rynku pracy i dążyć do równouprawnienia. Pozostaje jeszcze jednak kwestia funkcjonowania społecznego, bo problem braku równouprawnienia nie dotyczy tylko ścieżek zawodowych. Nie każdy jest jednak za równouprawnieniem i myślę, że największe głowy tego świata nie zaprowadzą porządku gdzie równouprawnienie byłoby powszechnie akceptowane.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
Skoro już o równouprawnieniu mowa, to pozwolę sobie zauważyć, że 50%małżeństw się rozpada, a jeśli są w nich dzieci, to są "z automatu" przyznawane matce w opiekę, mimo że często jest to niezwykle krzywdzące. Nikt wtedy nie wspomina o równouprawnieniu. Tyle w temacie równouprawnienia.
Odpowiedz
#25
O właśnie dobrze, że podałeś ten dość oczywisty przykład gdyż jest on chyba największym przykładem na to, że można ten temat rozpatrywać także z drugiej strony. Pokazuje to także, że równouprawnienie bądź jego brak jest tak samo problemem kobiet jak i mężczyzn. W przytoczonym przez Ciebie przykładzie recepta jest dość prosta - prawo musi się kierować dobrem dziecka ale nie tylko w teorii lecz i praktyce. Od tego są psychologowie by dotarli do umysłu dziecka i wydobyli z kim chce ono być. Jeśli jednak dziecko jest za małe to pozostaje jeszcze cały zespół śledczych, którzy mogą przesłuchać sąsiadów i innych świadków.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
No, najczęściej jednak nikt nawet o nic nie pyta. Po prostu, kazdy uwaza że kobieta jest lepszym rodzicem i tyle. Wiele osób krzyczy o równouprawnieniu bo panie zarabiają 100 zł mniej, ale w sprawach związanych z dziećmi, które są na prawdę ważne, faceci mają prawo tylko siedzieć cicho.

Inny przykład równouprawnienia: przemoc psychiczną i fizyczną w domu. Kobiecie można wszystko, bo jak facet złoży doniesienie (jest bardzo dużo kobiet, które mają nierówno pod garem) to jest najczęściej olany i jeszcze wyśmiany. Zaraz zaczyna się gadanie o zakładaniu spodni i użalaniu się nad sobą. Faceci mają tymczasem po prostu związane ręce. Nie mogą w żaden sposób się bronić, bo zaraz wyskakują feministki i zaczyna się ględzenie o przemocy na kobietach.

Myślę że brakuje równouprawnienia w dwie strony.
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#27
A mi się wydaje ze trochę chyba odbiegliście od watku
Odpowiedz
#28
Chyba tak hihi
Odpowiedz
A to druga sprawa Uśmiech
Odpowiedz
#30
Cichy napisał(a):To mężczyźnie z reguły przypina się łatkę "skaczącego z kwiatka na kwiatek". Natomiast jeśli miałaś na myśli, że jest większe przyzwolenie społeczne na męską zdradę niż kobiecą to oczywiście jest to faktem. Wywodzi się to z wielu stereotypów, ale to trzeba od siebie oddzielić bo samo posądzenie o zdradę idzie w męskim kierunku natomiast przyzwolenie na zdradę również idzie w męskim kierunku dzięki czemu można mówić o jakimś minimalnym męskim przywileju, aczkolwiek nie dla uczciwych mężczyzn dla których już sama etykieta zdrajcy jest czymś co ciąży i taki uczciwy mężczyzna ma problemy potem przez to z poszukiwaniem uczciwej kobiety.
Racja. Rozszerzyłabym to na sytuacje, gdy mąż zdradza żoną, a winą obarczana jest kochanka. Mężczyzna przedstawiany bywa jako ofiara kobiety, która nie jest jego żoną.

chattorblog napisał(a):Inny przykład równouprawnienia: przemoc psychiczną i fizyczną w domu. Kobiecie można wszystko, bo jak facet złoży doniesienie (jest bardzo dużo kobiet, które mają nierówno pod garem) to jest najczęściej olany i jeszcze wyśmiany. Zaraz zaczyna się gadanie o zakładaniu spodni i użalaniu się nad sobą. Faceci mają tymczasem po prostu związane ręce. Nie mogą w żaden sposób się bronić, bo zaraz wyskakują feministki i zaczyna się ględzenie o przemocy na kobietach.
Wciąż ofiarami przemocy w przeważającej liczbie są kobiety, mężczyźni są sprawcami. Zapoznałam się z danymi z mojego regionu i tak jest! O ile dobrze pamiętam, ofiara-mężczyzna był jeden.
No i biorąc pod uwagę to, że mężczyźni zarabiają więcej, mają też większą możliwość stosować przemoc ekonomiczną wobec kobiet. Co podważa zasadność Twojego lekceważącego podejścia to tej części tematu.
Co do znalezienia pracy - poczytajcie sobie aktualne oferty - większość jest przeznaczona dla mężczyzn.
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości