Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Kompleksy a tworzenie bliskiej relacji.
#11
Ale według mnie te dwie osoby nie powinny się wziąć. Przyciąga je do siebie tylko fakt, że mają(ta druga osoba) sposób na uwolnienie swoich demonów, ale w konsekwencji tak naprawdę jako bliższa relacja miedzyludzka nie ma szans na istnienie, gdyż tak naprawdę zabija ich oboje. Ok ktoś powie, że Pan K. wybrał Panią N. bo mają podobne myślenie, ale no...jeśli to ma być takie myślenie to ja szczęścia tej parze nie wróżę.

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
#12
hah Mansuradło w zeznaniach się plącze Język
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
 Podziekowania: .m
#13
(15-07-2014, 23:00 PM)chattorblog napisał(a): Przedstawię co mi przyszło do głowy. Jestem pewien że głupoty, ale co tam.

O ile dobrze zrozumiałem, oboje mają klasyczny problem pod tytułem: "Chciała bym, a boje sie."
Generalnie jest to spowodowane walką wewnętrzną między potrzebą szukania przyjemności, nowych doznań, eksploracji z jednej strony i strachem przed zranieniem z drugiej.

Niestety, są to konsekwencje tego czego się doświadczyło. Nie widzę magicznych recept w tym przypadku, a recepta klasyczna brzmi: powolne oswajanie i przełamywanie strachu.
Myślę że największym problemem jest wytłumaczenie tego tym ludziom, bo każdy chciałby szybko, a czasem się nie da. Na szczęście oczekiwanie i nudę można sobie jakoś urozmaicić. Na przykład śmiechem.

Cześć. Uśmiech
Nie bądź taki skromny.. Oczko każdy ma inne spojrzenie na świat co bardzo mi się podoba i jeszcze nie zdarzyło mi się powiedzieć,że coś jest głupie(przynajmniej nie wtedy gdy prosiłam o czyjąś opinię) , co najwyżej dziwne, zgodne z moimi przekonaniami,lub niezgodne. Bardzo lubię poznawać tą różnorodność charakterów,bo w ten sposób uczymy się drugiego człowieka a co za tym idzie i życia(chyba można tak to nazwać).. Oczko
Zawsze ma się kilka możliwości i zależnie od tego co wybierzesz efekt końcowy może przynieść Ci szczęście do którego tak dążymy , albo możesz cierpieć przez kolejne ''nieprzyjemne doświadczenie'' chociaż kiedy spotykają się tacy ludzie,których opisałam może dojść do tragedii,bo jedno może nie wytrzymać.Czemu wszystko nie zawsze kończy się happy end'em? Smutny
Wiem,wiem.. każdy popełnia błędy,ale to nie znaczy,że nie warto szukać najlepszego rozwiązania by wreszcie się udało...
Dokładnie opisałeś to co ja starałam sie opisać w tak wielu linijkach :x To była też i moja historia ,ale nie tylko.. jest wiele par z takim problemem.. może ktoś z podobnym problemem to kiedyś przeczyta i będzie wiedział,że nie jest sam. Uśmiech
''potrzeba szukania przyjemności, nowych doznań'' - hm.. uważasz,że każdy tak ma? Postrzegane jest to chyba dzisiaj jako coś egoistycznego,chociaż zależy jakimi środkami posługujemy się w tych poszukiwaniach.
''powolne oswajanie i przełamywanie strachu'' - czyli po prostu to co robią cały czas ,czasem z lepszym czasem gorszym skutkiem.
''Myślę że największym problemem jest wytłumaczenie tego tym ludziom, bo każdy chciałby szybko, a czasem się nie da.'' - zgadzam się.
Nigdzie nie napisałeś, że nie ma to sensu.. chociaż byłam pewna ,że gdzieś jednak zawrzesz te słowa.
Dziękuję za odpowiedź. Uśmiech

(15-07-2014, 23:57 PM)TenOn napisał(a): Moim zdaniem coś może z Tego być jeżeli nie będziecie relacji trzymać za wszelką cenę na poważnie i skupiać się na siłę na trzymaniu jej.
Po prostu bawcie się nią i nie nakładajcie na siebie nawzajem presji i nie analizujcie Tego. Jeżeli coś ma z tego wyjść to wyjdzie, jeżeli nie to nie.
Jeżeli będziecie na siłe skupiać się i starać się stworzyć idealną relację to prędzej czy później zaczniecie dusić siebie nawzajem, i będzie to bardzo męczące.

Najważniejsze jest umieć pogodzić się z tym że to może się rozpaść. Przystopujcie i zwolnijcie z oczekiwaniami.

Relacja jest po to aby się nią cieszyć a nie analizować i spinać żeby za wszelką cenę się udało, bo się nie uda a do tego się znienawidzicie.

(: podoba mi się odpowiedź. Mimo,że nie zawiera nic czego bym nie wiedziała...
''Najważniejsze jest umieć pogodzić się z tym że to może się rozpaść.''- jak nauczyć się godzić z odejściem kogoś bliskiego? Po prostu? Jak to mówisz '' to trudne'' a poza tym nawet nie jestem pewna,czy możliwe. Ja np. ze śmiercią bliskiej osoby jestem w stanie się pogodzić, prędzej czy później. Z odejściem w świat nie, bo wiem ,że ta osoba gdzieś jest,ale nie jest przy mnie a mogła by być. Może i jest to poronione,ale nie wiem... moze w takich przypadkach trzeba odciąć się od wszystkiego co budzi takie gwałtowne emocje i zająć się wieloma innymi sprawami, poszukać w życiu czegoś innego niż relacje z drugim człowiekiem. Może nie każdy musi potrafić tworzyć jakiekolwiek relacje z innymi. Jest taka terapia z tym odcinaniem się.. miała swoją nazwę ,ale mi uciekła.
Dziękuję za odpowiedź. (:

(16-07-2014, 00:12 AM)Cichy napisał(a): Cichy (:
''Dużym plusem jest to, że rozmawiają ze sobą poważnie i wiedzą, że dialog to podstawa, ale z tego opisu wnioskowałbym, że dialog kończy się na "a wiesz bo tak mam, nie przejmuj się tym" to trochę mało. Oboje powinni zrobić tzw. kawę na ławę. Skoro już tyle o sobie wiedzą powinni nawzajem podzielić się ze sobą swoimi doświadczeniami, przemyśleniami i tym co ich boli, ale tak bardzo szczerze jak na spowiedzi.''

Tobie również dzięki za odpowiedź i również masz rację, tzn. zgadzam się z Tobą. Jakich my tu mądrych facetów mamy. (: i to jest komplement.Ja się zastanawiałam gdzie tacy są a tu się okazuje,że na Naszym forum ; )
Potrafił byś tak samo jak tu napisałeś? Czy trzymasz się tego pomijając doświadczenie,ale czy to jest Twoja ''zasada''?

(16-07-2014, 01:15 AM)Tajna napisał(a): Ilekroć czytam tytuł tego wątku, wychodzi mi na pierwszy rzut oka "kobiety, a korzenie bliskiej restauracji"... o_O
Duży uśmiech w sumie .. teraz to i już ja zaczynam to widzieć jak spojrzę kątem oka.

[quote='Mansur' pid='6850' dateline='1405484427']
Ale według mnie te dwie osoby nie powinny się wziąć. Przyciąga je do siebie tylko fakt, że mają(ta druga osoba) sposób na uwolnienie swoich demonów, ale w konsekwencji tak naprawdę jako bliższa relacja miedzyludzka nie ma szans na istnienie, gdyż tak naprawdę zabija ich oboje.
O właśnie. Czekałam czy padną takiego słowa w tym temacie. Tylko nie do końca wiem,czy zabija. Po prostu to takie zamknięte koło... pozbywają się jednych demonów a przychodzą nowe.. najważniejsze by oboje zaczęli walczyć z tymi demonami też osobno.
#14
Odpowiadając na Twoje pytanie to jest z mojej strony raczej bardziej teoretyczne, nie spotkałem się jeszcze z nikim takim jak Pani N, którą opisałaś, mnie nikt nie zdradzał itp. (aczkolwiek nie trzeba zdrady do zranienia Oczko ), a w każdym razie nie tyle nie stosuję tej zasady w życiu co nie miałem okazji jej stosować. Jednak gdyby znalazł się w takiej sytuacji to nie wiem jak by to wyglądało w praktyce, ale raczej dążyłbym do tego co pisałem Oczko Tak więc na doświadczenia powoływać się nie mogę, ale nie jest tak, że palnąłem od czapy tylko przedstawiłem swoje stanowisko jakie przyjąłbym w razie gdybym musiał się tak doświadczać Oczko Pewnie znów niespójnie piszę, ale co zrobić...
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Hej, koniec końców, to wszystko jest normalne. Tak działa nasza psychika i nie ma co się jej wstydzić.
Podoba mi się pomysł z podejściem do tego na wesoło. Wierzcie mi że można. Ja, jako facet, stosuję z kobietami taką sztuczkę, jak widzę że coś mnie przerasta, itp. Patrzę w oczy i mówię z uśmiechem: "nie rób tak bo wpadnę w dołek psychiczny". Najczęściej kończy się to śmiechem. Ale też powiedziałem jasno co i jak.
Desire, dlaczego miałbym pisać że to nie ma sensu. Każdy związek ma sens o ile ludzie są w nim z własnej woli. Nawet nieudane związki są nam potrzebne, bo są źródłem wiedzy... właśnie, dokładnie tej, której nam brakuje. A wiedza jest potrzebna, żeby następnym razem było lepiej.
Problem często jest taki, że ludzie boją się marnowania czasu, albo żałują zmarnowanego czasu. Boją się zmarnować dajmy na to pół roku na naukę czegoś nowego i w konsekwencji mija im cale życie na niewiedzy.
#16
Czy taka relacja ma jakiś sens? MA.
Nie warto moim zdaniem natomiast zakładać, że będą takie i takie efekty. Nie spodziewać się niczego, poddać temu, co dobre w tej relacji. I czerpać. Bo zakładam, że obie strony czerpią dużo pozytywów.
 Podziekowania: Silent
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Poznań]  Szukam bliskiej osoby filepes 1 2,111 29-05-2016, 15:59 PM
Ostatni post: KATI
  Kompleksy powodem nieśmiałości .m 41 15,328 19-02-2014, 23:08 PM
Ostatni post: Piotr

Skocz do: