Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


KONCERTY
#11
Wiesz, chyba o tym pomyślę... Język
Odpowiedz
#12
Nie mysl,tylko realizuj poki masz czas Oczko
I koniecznie jakis chwytliwy tytul daj Duży uśmiech
Odpowiedz
#13
O, widzę, że wczoraj temat się rozwinął... a ja akurat byłem na koncercie ^^

Nie chciałbym się bawić w cytowanie każdego po kolei, więc poodpowiadam personalnie tutaj Duży uśmiech

Rarity:
Spokojnie, nie martwię się ^^ może tak to trochę zabrzmiało, gdy pisałem, ale nie jest aż tak źle ^^
Wiem, że większość tego typu myśli to nasze autoprojekcje, jednak bardziej chodziło mi o to, że zazwyczaj chodzę do tych samych barów, gdzie grają nieszczególnie popularne zespoły 
(czyli osób jest tam niewiele) - finalnie wychodzi tak, że jednak twarze się powtarzają, co może prowadzić do myślenia "o, znowu on. nadal sam" Uśmiech
A przy samotnych wypadach na koncert, poza powyższym, często problem ociera się też o tak trywialne sprawy, jak choćby zostawienie piwa/kurtki/torby przy stoliku, w trakcie wyprawy do toalety ^^
I też staram się nie siedzieć w domu, przynajmniej raz w miesiącu wybrać się na jakiś koncert. 
A co do Ciebie - Snufkin może mieć trochę racji - stołeczki czy też taborety zaczynają być w modzie, nawet władca naszego kraju z takowego korzysta ^^

Fearless:
Ja nie umiem tańczyć :p  na szczęście na rockowych czy metalowych koncertach nie jest to potrzebna umiejętność ^^

Tsubasa:
Rozumiem Cię doskonale, plener zawsze spoko, zwłaszcza jeśli ktoś lubi się alkoholizować ^^
A Woodstock bardzo polecam! Byłem tam pięć razy. Cudowne miejsce, wszyscy mili do bólu, w dodatku otwarci, więc nieśmiali nie muszą sami zagadywać Język

Adrian:
Może to właśnie kwestia tej częstotliwości ^^ Jeśli chodzę co najmniej raz w miesiącu na koncert, czasem częściej, to w pewnym momencie coś przestaje grać ^^

Oj, pominąłem Snufkina ^^

Jak chce Ci się koncertów, rozważam wyprawę do Krakowa za dwa tygodnie Duży uśmiech
1-2. września odbędzie III Kołłątajowski Przegląd Sztuki, sporo ciekawych zespołów zagra,
a karnety są śmiesznie tanie  Szczęśliwy
Odpowiedz
#14
Ile mogłabym napisać aby w pełni odwzorować to jak działają na mnie koncerty... ostatnio bywam coraz częściej, kiedyś raz do roku jedynie, obecnie raz na 2 miesiące i mi mało, jedynym ograniczeniem jest kasa :p. Koncerty działają na mnie jak alkohol, nagle staje się osobą dość towarzyską, czuję się świetnie w tłumie ludzi którzy uwielbiają taką samą muzykę co ja. Wydaje mi się że oni również są bardziej zdystansowani niż ci, których spotykam codziennie. Po drugie jestem uzależniona od muzyki i parę razy zdarzyło mi się rozpłakać kiedy usłyszałam na żywo ulubione kawałki. Będąc na koncertach czuję muzykę w 200% i zapominam o wszystkim innym (pamiętam jak dzień przed maturą z matmy zaliczyłam koncert 30 Seconds to Mars nie obawiając się ani trochę o jakość napisanego egzaminu następnego dnia, priorytety). Ale żeby koncert był udany warto mieć przy sobie towarzysza, jak wyżej wspominano, z tego względu że prawie każdy kto przychodzi nie jest sam. Widać pełno par albo przyjaciół. W moim przypadku jest to trochę utrudnione bo z jednej strony słucham metalu i rocka i do tej muzyki mam znajomego, ale do elektroniki już nie bardzo :< tak samo jak koncert znajduje się kilkaset km dalej, wtedy nie ma mowy o uczestnictwie, całkowity brak chętnych.
Odpowiedz
#15
Nigdy nie byłam na żadnym koncercie. Trochę mnie przeraża tłum, ludzie, wszystko z tym związane.
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Koncerty .m 12 6,489 17-10-2014, 11:18 AM
Ostatni post: mija

Skocz do: