Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8(current)
Koniec znajomosci internetowej
#71
To nie jest tak, że ja jej nie rozumiem i skreślam ludzi z fobiami. Mogę pisać z ludźmi z fobiami, ale od początku wszystko musi być jasne, no i taka osoba musi nad sobą pracować, a jeśli jest odwrotnie to jest inaczej.

Sama miałam problemy z fobią, a niektóre mam nadal, no i nerwice, a jakoś nad sobą pracuje.
Nikt nigdy mnie nie wpierał, ani nie pocieszał, nie mam kolegów, koleżanek i mimo chwilowych załamań, zmieniam swoje życie.

Ja jej nie rozkazywałam zmian czy idź do lekarza, bo nie będziemy się zadać, to była sugestia, a co z tym zrobi to jej wybór.Jak dla mnie to była rozsądna rada, skoro sama sobie nie radzi, ale ona nie widziała, że sobie nie radzi i nie chce widzieć.

Rozumiem, że ktoś może nie być taki jak ja, ale co ja mam zrobić, jak moje zdanie i tak się nie liczyło, bo woli siedzieć w swojej strefie bezpieczeństwa.

Nie pasuje mi to, że ktoś po ponad 5 latach pisania, nagle wyskakuje, że się boi ze mną poznać, boi się ludzi, po czym, żebym zrezygnowała z pytania o spotkanie zaczyna mnie unikać, ogólnie staje się nie przyjemny i robi ze mnie nie dobrą, bo się zmieniam na kogoś kim chce być.

Jeśli ja nad sobą pracuje, a ona nie ma zamiaru, a do tego jeszcze źle ocenia moje zmiany i można powiedzieć chce tkwić w czym tkwi, a ja nie, to jaki jest sens tej znajomości skoro zmierzamy w innych kierunkach?

Ja po porostu sensu nie widzę.
[Obrazek: 1f78e6e6fbdf2.jpg]
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8(current)


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości