Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Kraków Szukam przyjacióki :)
#1
Witam

Szukam znajomosci ktora z czasem przerodzi sie w przyjaźń. Wiem ze przyjazn to wielkie słowo. Jestem w zwiazku. Nie szukam milosci. Szukam osoby z ktora bede mogl popisac pogadac wysluchac zaufać posmiac sie i jesli trzeba zjesc beczke soli. Ciezko znaleźć taka osobe. Jestem szczery, i mowie to co myślęJęzyk.
Jesli poszukujesz znajomego przyjaciela zapraszam do kontaktu mailowego. Uśmiech na początek.


Pozdrawiam
#2
Masz dziewczynę i jeszcze potrzeba ci przyjaciółki? Oo To ta dziewczyna nią nie jest?
No chyba, że nie jesteś w związku z dziewczyną. Oczko
#3
Hehe. A to dobre Duży uśmiech Zwłaszcza, że często właśnie zajęte kobiety szukają przyjacieli. W tym to jeszcze nie było by nic dziwnego gdyby nie fakt, że o ile facet szukając kobiety weryfikuje ją najpierw jako najlepszą przyjaciółkę o tyle u kobiet to już tak nie działa. To jest w ogóle ciężka magia bowiem zauważyłem, że kobiety zbyt dosłownie rozumieją pojęcie: "zdecydowany facet". Trzeba dla nich zdecydować się czy chce się od nich związku czy przyjaźni bowiem u nich jest albo to albo to. Innymi słowy próbując się przyjaźnić (co dla faceta jest naturalnym etapem) można być pewnym, że trafi się do magicznego friendzone, z którego niczym z mafii już wyjścia nie ma (przynajmniej "bezkrwawego"). Ponadto spotykałem na swej drodzę niejedną kobitkę, która mnie jako kolegę traktowała zdawało by się lepiej niż swojego faceta. Miałem choćby taką koleżankę z pracy czy też koleżankę z uczelni, która jak mi opowiadała o swej codzienności ze swym chłopakiem to dziękowałem Bogu, że ja jestem tylko kolegą. Miałem też okazję przekonać się jak to jest znaleźć się z drugiej strony i za sprawą magicznej różdżki być nagle gorzej traktowanym po czym wrócić na stronę przyjaźni i ponownie doznać "miłosierdzia"...

Kobiety to jednak skomplikowany mechanizm, ale taka rada dla przyszłych pokoleń - jeśli podoba wam się jakaś dziewoja i chcecie zarywać to robić to z głową a jednocześnie nie próbować przyjaźni bowiem sami odbierzecie sobie szansę z automatu. Ja z kolei jestem jak ten brodaty typ z Komedii Małżeńskiej - filozof, który nie trzyma się własnych mądrości Szczerbol
#4
Powodzenia i nie zniechęcaj się, wszystko w swoim czasie.
  


Skocz do: