Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Kto kupuje jeszcze płyty
#21
Kupuję jeśli naprawdę jest tego warta Uśmiech
Odpowiedz
#22
Na kupowanie każdej płyty na jaką miałabym ochotę zwyczajnie mnie nie stać, ale staram się powiększać swoją kolekcję o płyty takich najbardziej ulubionych zespołów, zbierać dyskografie moich ulubieńców :) Ale gdybym miała więcej pieniędzy, to kupowałabym wszystko co tylko wpadłoby mi w oko, uwielbiam mieć płyty na półce, to zupełnie co innego niż mp3 na komputerze albo słuchanie z youtube ;)
Odpowiedz
#23
...
Odpowiedz
#24
(01-06-2016, 17:37 PM)Fearless napisał(a): Po co kupować muzykę, skoro samemu można ją zrobić xD
i jeszcze na tym zarabiać publicznie. xD
Odpowiedz
#25
Kiedyś kupowałem, nie tyle ze sklepu co najczęściej sprowadzane zza granicy, z ebayu, nie raz za ponad 100 zł pierwsze tłoczenia Made in Japan z lat 80-tych, ze względu na najlepsze brzmienie tychże. Miały wtedy i podejrzewam że ciągle mają również wartość kolekcjonerską. Teraz przerzuciłem się całkowicie na pliki. Postawiłem taki mini serwerek multimedialny na którym trzymam muzykę, koncerty i filmy, ale w większości muzykę i tam ładuję cokolwiek znajdę w plikach bezstratnych formatów (zero dziadowskiego mp3). W razie czego mam kopię zapasową na dwóch dyskach i jeszcze u dwóch kumpli. Najbardziej lubię zripowane płyty winylowe w formacie 24bit 192khz, tyle maksymalnie może odtworzyć mój przetwornik analogowo-cyfrowy, choć już w sieci pojawiają się pliki 32bitowe ! Jakość dźwięku bez porównania lepsza niż z płyt jakie kupowałem kiedyś, no i pliki można ściągać za darmo z neta. Nie jest to nielegalne, ponieważ znikąd indziej nie można by ich zdobyć. Współcześnie sprzedawane płyty winylowe są niemalże wszystkie po cyfrowych remasterach czyli są po prostu skopane, tak jak jakby ktoś przegrał płytę CD na winyl. Nawiasem mówiąc, dla mnie takie traktowanie tych płyt jest podobnie jak w przypadku przesterowanych CD, powodem do ich reklamacji, dla mnie to uszkodzony produkt. Najlepsze nagrania to właśnie te zripowane ze starych płyt winylowych, zaś jeśli płyta taka była zadbana to wszelkie przeszkadzające trzaski i szum są minimalne. Baa, nie raz znajduje się taki plik przegrany jakoby z winyla tzw. "first play", czyli pierwszy raz odtwarzanego w celu zrobienie z niego bezstratnego pliku, to już są prawdziwe perełki Uśmiech
Odpowiedz
#26
Ja kupuję bardzo dużo płyt Szczęśliwy  To zupełnie coś innego od plików na dysku albo Spotify (chociaż z tego też korzystam Język)
Kupuję przeważnie tych artystów, których najwięcej słucham i lubię, chociaż czasem lubię wybrać w ciemno, ale z takich mało znanych. Kilka razy już kupiłam płytę sugerując się okładką albo tytułami piosenek i niektóre były nietrafione, ale większość wykonawców znalezionych w ten sposób trafiło do moich ulubionych xD
Odpowiedz
#27
Mam kilkaset płyt na półce bo jest to dla mnie forma oddania szacunku to wykonawcy, a sama książeczką z okładką jest dla mnie jak dusza. Chyba nigdy nie przestane.
Odpowiedz
  


Skocz do: