Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Lech Wałęsa, "Bolek" czy Bohater?
#1
Witam, ciekawi mnie wasze zdanie jako forumowiczów na temat tego co dzieje się wokół P.Wałęsy. Czy waszym zdaniem jest to agent "Bolek" czy może bohater narodowy który rozwalił komunę? Czy akta Generała Kiszczaka to prowokacja czy autentyczna dokumentacja współpracy? I czy P.Wałęsa powinien ponieść jakieś konsekwencje bycia agentem czy nie ponieważ jest niewinny? 
Ja osobiście uważam że za dużo tych teczek, pism IPN i potwierdzeń autentyczności podpisów aby była to nieprawda, poza tym oczywiście nie żyłem w tamtych czasach ale z relacji rodziny bardzo razi Mnie jak łatwo niektórzy potrafią zapomnieć o P.Walentynowicz przy tym uparcie twierdząc że to P.Wałęsa jest legendą, z tego co Mnie jest wiadomo legendą była P.Walentynowicz i to jej należy się ten tytuł jak i zasługi a nie P.Wałęsie. I moim zdaniem jeżeli się w 100% potwierdzi że P.Wałęsa był tym za kogo go podają powinien ponieść konsekwencję bo nikt nie stoi ponad prawem ani przez to co zrobił ani przez to kim jest... ale wiadomo jak sądy działają.
Pozdrawiam i liczę na jakieś dowody że P.Wałęsa zasłużył na miano Legendy Solidarności a nie sobie przywłaszczył ten tytuł ponieważ do tej pory słyszę różne zdania ale niestety nie doczekałem się dowodów na poparcie jego czynów(autentycznych i potwierdzonych).
Odpowiedz
#2
Na Fb czytałem kiedyś opinię b. członka KPN (Konfederacja Polski Niepodległej, największa org opozycyjna poza Solidarnością) który pisał, że Wałęsa miał epizod współpracy pod koniec lat 70., ale w 1981 kiedy zakładano "S", to już było skończone. Potem w latach 80. to on był szpiegowany i raz że zaszantażowano go, aby był ugodowy wobec komunistów, a dwa że on sam nie jest jakąś potęgą intelektu, nie kończył żadnych wyższych studiów ani nie był publicystą, jak Geremek czy inny Mazowiecki, więc domyślam się, że był bardziej "miękki" w rozmowach z władzami.
Wałęsa był dobry jako symbol, ale moim zdaniem całą "czarną robotę" odwalili za niego tzw. doradcy Solidarności. I oni wszyscy ponoszą winę za to, że w 1989 "S" nie była przygotowana do przejęcia władzy, nie miała przygotowanych kadr ! Dlaczego Kiszczak tak długo siedział w MSW i mógł palić akta ? Bo z ramienia "S" byli ludzie którzy mogli objąć stanowiska ministra SW, ale nie było ludzi, którzy mogliby wejść w te szeregowe stanowiska ministerialne. Wtedy pomimo tego całego Okrągłego Stołu przemiany przebiegłyby szybciej.
A więc co do legendy...Zależy co przez to rozumiemy. Jeśli czysty symbol, to tak- Wałęsa zasługuje na to miano. Ale legendą byli (też, lub wyłącznie) tacy ludzie jak wspomniana Walentynowicz czy jeszcze żyjący Andrzej Gwiazda, bo pozostali wierni swoim przekonaniom i robili konkretną robotę.
Odpowiedz
#3
Ja myślę, że ta sprawa robi za kolejną taką zapchaj dziurę by skupić uwagę ludzi na czymś aktualnie mniej ważnym. Nie mówię, że Wałęsa był czy nie był TW bo ja poznałem tego pana jako naszego prezydenta w roku 9x bo nie pamiętam w jakich latach dokładnie sprawował urząd, bodajże do 95 a od 95 był Kwaśniewski. Pan Wałęsa jest często bardzo żałosny (coraz częściej myślę, że na ogół) jednak faktycznie to taki człowiek legenda. Nasza narodowa legenda. Chociaż różne legendy są i myślę, że "Chdź tu Shogunie" też przeszło w jakiś sposób do legendy Szczerbol
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#4
Tak, Wałęsa był 1990-95. Potem Kwaśniewski dwie kadencje. Co najśmieszniejsze, na początku lat 90. najwierniejszymi doradcami Wałęsy byli bracia Kaczyńscy. Do momentu, gdy się pożarli i bracia założyli PC. Wcześniej Wałęsa pożarł się z Mazowieckim i większość jego kadencji minęła mu na walce z kolejnymi wrogami, a niestety nie potrafił sobie stworzyć własnego zaplecza.
Ale rzeczywiście, dużo się o nim mówi i przez to ludzie nie rozmawiają o naprawdę ważnych sprawach. Zresztą to samo można powiedzieć o różnych bzdurach, jakie mówią politycy. Jeden nazwie drugiego baranem, drugi składa pozew do sądu o zniesławienie a media piszą o tym artykuły, jaka to afera nie jest. A tymczasem wg ankiety zrobionej przez Uniw Warszawski, ok. 20% Polaków jest nieświadomych tego, że płacą jakiekolwiek podatki...
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości