Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Lęk przed tym, że źle wypadne - POMOCY!
#1
Cześć,
od kilku lat borykam się z problemem, którym jest fobia społeczna. Przed spotkaniem z jakąś osobą boję się, że nie będę umiałą nic wymyślić, co mogłąbym powiedzieć, że będzie przez to sztywna atmosfera. Gdy rzeczywiście do takiej ciszy dochodzi i nie potrafię pociągnąć rozmowy czuję, że ta druga osoba myśli, że jestem nudna nie mam nic do zaoferowania i nie otrzebnie się ze mna spotkała. Czuję też stres, gdy jestem wśród ludzi wesołych, żartujących - myślę wtedy co mogłabym zabawnego powiedzieć, spinam się i nie zawsze potrafię cos wymyślic i czuję wtedy, że inni uwazają, ze do nich nie pasuję, jestem sztywniarą i oni nie chcą spędzać ze mna czasu. Próbowałąm już psychoterapii zarówno grupowej jak i indywidualnej, hipnoterapii, leczenia farmakologicznego itd. i nic nie przyniosło efektu. Staram się też przełamywać lęk i wychodzic do ludzi ale to nie pomaga - jeśli mi nie wychodzi tylko uutwierdzam sie w swoim przekonaniu, a jeżeli mi wychodzi i mam nawet sytuacje, że jestem prawdziwą duszą towarzystwa, a pomysły same przychdzą do głowy to boję się, że następnym razem może sie to już nie powtórzyć. czuję się bezsilna. Poznałam wiele fajnych osób, którerónież mnie polubiły i chciały utrzymywać ze mną kontakt lecz ja go zrywałam, Boję się pójść do pracy, na nowe zajęcia sportowe itp. Jeżeli ktoś z Was miał podobny problem i udało sie go Wam pozbyć błągam napiszcie jak Wam sę to udało.
Odpowiedz
#2
Mi się nie udało Duży uśmiech Raczej pogodzony jestem z tym, że nigdy nie będę duszą towarzystwa bo zwyczajnie to do mnie nie pasuje Oczko Co gorsza nigdy nie będę atrakcyjny dla przeciętnego uczestnika społecznego więc ten no...
 Podziekowania: sebaxmen
Odpowiedz
#3
Tak naprawdę być może nie potrzebujesz tej umiejętności bycia dusza towarzystwa. Zauważ, że wielu ludzi, którzy nie lubią i nie chcą odzywać się w większym gronie jest także uważana za poważniejszych i bardziej dorosłych. To już jakiś plus. No ale wszystko da się wycwiczyc do pewnego stopnia, wystarczy, że to będzie poziom dobry. Zawsze możesz popracować nad swoją wymowa pod stresem idąc w jakieś miejsce gdzie to jest wymagane a nikt Cię nie zna, np. załóż sobie, że szukasz czegoś bardzo rzadkiego i nietuzinkowego do kupienia i chodź po całej np. Galerii w poszukiwaniu tego Duży uśmiech. Stres i ćwiczenie interakcji z ludźmi jako idealne właśnie doświadczenie w przełamanie. Ewentualnie podreperuj swój zasób żartów memami lub książkami. Minimalny sukces gwarantowany. Dodatkowo możesz jeszcze przed każdą wypowiedzią w głębi duszy powiedzieć do siebie "a walić to, zaczynam gadać głupoty" xD
Odpowiedz
#4
Nie myśl o tym jak wypadniesz. Rób swoje. I tyle.
Odpowiedz
#5
Po prostu nie porównuj się do innych. A kiedy jesteś wśród ludzi, nie skupiaj się na tym co masz powiedzieć i co zrobić, ale skieruj uwagę na otoczenie, innych ludzi, na to co mówią. Najgorzej jest tkwić w swoich myślach, które na ogół podpowiadają same niemiłe rzeczy...
Odpowiedz
  


Skocz do: