Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Lęk przed tym, że źle wypadne - POMOCY!
#1
Cześć,
od kilku lat borykam się z problemem, którym jest fobia społeczna. Przed spotkaniem z jakąś osobą boję się, że nie będę umiałą nic wymyślić, co mogłąbym powiedzieć, że będzie przez to sztywna atmosfera. Gdy rzeczywiście do takiej ciszy dochodzi i nie potrafię pociągnąć rozmowy czuję, że ta druga osoba myśli, że jestem nudna nie mam nic do zaoferowania i nie otrzebnie się ze mna spotkała. Czuję też stres, gdy jestem wśród ludzi wesołych, żartujących - myślę wtedy co mogłabym zabawnego powiedzieć, spinam się i nie zawsze potrafię cos wymyślic i czuję wtedy, że inni uwazają, ze do nich nie pasuję, jestem sztywniarą i oni nie chcą spędzać ze mna czasu. Próbowałąm już psychoterapii zarówno grupowej jak i indywidualnej, hipnoterapii, leczenia farmakologicznego itd. i nic nie przyniosło efektu. Staram się też przełamywać lęk i wychodzic do ludzi ale to nie pomaga - jeśli mi nie wychodzi tylko uutwierdzam sie w swoim przekonaniu, a jeżeli mi wychodzi i mam nawet sytuacje, że jestem prawdziwą duszą towarzystwa, a pomysły same przychdzą do głowy to boję się, że następnym razem może sie to już nie powtórzyć. czuję się bezsilna. Poznałam wiele fajnych osób, którerónież mnie polubiły i chciały utrzymywać ze mną kontakt lecz ja go zrywałam, Boję się pójść do pracy, na nowe zajęcia sportowe itp. Jeżeli ktoś z Was miał podobny problem i udało sie go Wam pozbyć błągam napiszcie jak Wam sę to udało.
Odpowiedz
#2
Mi się nie udało Duży uśmiech Raczej pogodzony jestem z tym, że nigdy nie będę duszą towarzystwa bo zwyczajnie to do mnie nie pasuje Oczko Co gorsza nigdy nie będę atrakcyjny dla przeciętnego uczestnika społecznego więc ten no...
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
 Podziekowania: sebaxmen
Odpowiedz
#3
Tak naprawdę być może nie potrzebujesz tej umiejętności bycia dusza towarzystwa. Zauważ, że wielu ludzi, którzy nie lubią i nie chcą odzywać się w większym gronie jest także uważana za poważniejszych i bardziej dorosłych. To już jakiś plus. No ale wszystko da się wycwiczyc do pewnego stopnia, wystarczy, że to będzie poziom dobry. Zawsze możesz popracować nad swoją wymowa pod stresem idąc w jakieś miejsce gdzie to jest wymagane a nikt Cię nie zna, np. załóż sobie, że szukasz czegoś bardzo rzadkiego i nietuzinkowego do kupienia i chodź po całej np. Galerii w poszukiwaniu tego Duży uśmiech. Stres i ćwiczenie interakcji z ludźmi jako idealne właśnie doświadczenie w przełamanie. Ewentualnie podreperuj swój zasób żartów memami lub książkami. Minimalny sukces gwarantowany. Dodatkowo możesz jeszcze przed każdą wypowiedzią w głębi duszy powiedzieć do siebie "a walić to, zaczynam gadać głupoty" xD
Odpowiedz
#4
Nie myśl o tym jak wypadniesz. Rób swoje. I tyle.
[Obrazek: edik_kot.gif]
Odpowiedz
#5
Po prostu nie porównuj się do innych. A kiedy jesteś wśród ludzi, nie skupiaj się na tym co masz powiedzieć i co zrobić, ale skieruj uwagę na otoczenie, innych ludzi, na to co mówią. Najgorzej jest tkwić w swoich myślach, które na ogół podpowiadają same niemiłe rzeczy...
Odpowiedz
  


Skocz do: