Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!



Lektury szkolne
#11
Jak kazdy grzeczny i potulny jednorozec czytalam kazda zadana lekture i przy omawianiu ich na lekcjach zawsze jako pierwsza bylam pytana o wrazenia, bo jak to okreslila moja polonistka "Rarity zawsze tak krytycznie jest nastawiona", moja klasa zamierala w oczekiwaniu czy objade dana pozycje i nauczycielka nie bedzie wiedziala jak wybrnac (to bylo najlepsze) czy uzyska mojego "lajka".
Chyba najwazniejsza lektura byla dla mnie "Dzuma" i opowiadanie polskiego pisarza o posagu, ktory sie przesuwal-tytulu teraz oczywiscie nie pamietam (pomozcie!).
Najgorsze- "Szewcy" Witkacego- koszmar!!!!
Odpowiedz
#12
(13-12-2016, 12:50 PM)Rarity napisał(a): Jak kazdy  grzeczny i potulny jednorozec czytalam kazda zadana lekture i przy omawianiu ich na lekcjach zawsze jako pierwsza bylam pytana o wrazenia, bo jak to okreslila moja polonistka "Rarity zawsze tak krytycznie jest nastawiona"

I oczywiście polonistka zwracała się do Ciebie per "Rarity" Szczęśliwy

(13-12-2016, 12:50 PM)Rarity napisał(a): Chyba najwazniejsza lektura byla dla mnie "Dzuma" i opowiadanie polskiego pisarza o posagu, ktory sie przesuwal-tytulu teraz oczywiscie nie pamietam (pomozcie!).

To było opowiadanie? Z ludźmi zaklętymi w posągi kojarzy mi się "Baśń o pięknej Parysadzie i o ptaku Bulbulezarze" Leśmiana, ale pewnie nie o to chodzi Język
___________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

"Piekło jest wtedy, kiedy budzisz się każdego cholernego ranka i nawet nie wiesz,
dlaczego znalazłeś się akurat w tym miejscu i dlaczego oddychasz."
Odpowiedz
#13
(12-12-2016, 23:40 PM)Jens21 napisał(a): Najbardziej przypadł mi do gustu Potop, oraz Krzyżacy
Potop... chyba z 80 stron przebrnąłem potem dałem sobie z tym spokój. Jeśli przez te 80 stron nic, totalnie nic choć w najmniejszym stopniu mnie nie zaciekawiło to nie było sensu abym czytał dalej
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
#14
(13-12-2016, 22:06 PM)Lime napisał(a):
(12-12-2016, 23:40 PM)Jens21 napisał(a): Najbardziej przypadł mi do gustu Potop, oraz Krzyżacy
Potop... chyba z 80 stron przebrnąłem potem dałem sobie z tym spokój. Jeśli przez te 80 stron nic, totalnie nic choć w najmniejszym stopniu mnie nie zaciekawiło to nie było sensu abym czytał dalej


Bo to trzeba lubić, tak jak dany gatunek muzyczny itp. Jak za tym nie przepadasz, to nikt i nic nie sprawi, by Cię to zaciekawiło.
Odpowiedz
#15
Najbardziej z lektur podobały mi się "Kwiat kalafiora" Małgorzaty Musierowicz, "Potop" Henryka Sienkiewicza, "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza, "Ludzie bezdomni" Stefana Żeromskiego i "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall. Natomiast najtrudniej czytało mi się i ciężko było ogarnąć "Zbrodnie i karę" Fiodora Dostojewskiego i "Jądro ciemności" Josepha Conrada.
Odpowiedz
Śmieszka: to się nie dogadamy w tej kwestii - miałam kompletnie na odwrót Duży uśmiech
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#17
Mi bardzo podobały się lektury "Ludzie Bezdomni" i "Pan Tadeusz" Uśmiech a najgorsze to "Tango" i "Granica"
Odpowiedz
Co do "Granicy" Nałkowskiej, to się zgodzę - największy babski syf, jaki mógł wylądować w kanonie lektur. Już o wiele lepiej, gdy polonista wybierze do omówienia "Solarisa" Lema, aniżeli te smęty.

Co do "Tanga" Mrożka - to jest dla mnie majstersztyk tak jak "Ferdydurke" Gombrowicza, czy też "Narkotyki" Witkacego.
Odpowiedz
#19
Ferdydurkę to był dla mnie koszmar, bełkot nie do zniesienia.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
#20
W moim przypadku ja nie miałem jakiś tam problemów z lekturami ale najgorzej czytało się Potop, Ferdydyrke, Faraon , a najprzyjemniej Lalkę i Dywizjon 303. takie są moje odczucia. :-)
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości