Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Miasto przyszłości.
Ach ta nieznana przyszłość, jedynie co możemy to tylko sobie pofantazjować, dlatego proponuję taki temat. W poniższym linku macie najprzeróżniejsze przykłady tego, co może na nas czekać, pomyślcie jakie by było Wasze życie, jak by wyglądało:

http://techgnotic.deviantart.com/journal...-499130270

Chcielibyście żyć w takim gdzie beton goni beton z wieżowcami takimi wysokimi, że byście więcej żyli na piętrach i platformach, a po ziemi rzadko kiedy (o ile by dało się trafić na gołą, biologiczną ziemię z mrówkami i kawałkiem trawy)? Może w takim kryształowym, wyglądający krucho i niebiańsko czysto? A może z nutą elementów z opowieści steampunkowych czy może średniowiecznych? Czy może tonący w zieleni, gdzie część zieleni byłaby genetycznie zmodyfikowana aby sprostać wymaganiom ludzi, typu świecące drzewa przy ulicach, drzwi czułe na kontakt otwierające się same, a wyglądające jak liście? Czy może jeszcze w innym?

Proszę umotywować swoje wypowiedzi Uśmiech .
Odpowiedz
#2
To może ja podam swój pomysł na miasto przyszłości, bo kiedyś zastanawiałem się nad rzeczą związaną z tematem przez Ciebie załozonym. Wyobraźcie sobie zycie w mieście, np w Nowym Jorku, w którym od 30 lat nie było nikogo zywego. Taka nieco apokaliptyczna wizja świata, ale jak dla mnie, to byłoby to ciekawe doświadczenie. Moze przyroda po tylu latach juz w znaczący sposób "zadomowiłaby" się w tej dawnej siedzibie ludzi. Budynki byłyby porośnięte mchem, róznego rodzaju roślinami. Na wszystkim dookoła odciśnięty byłby ząb czasu, a dookoła słychać by było tylko wiatr... Dookoła ślady upadłej juz cywilizacji, sprzęty codziennego uzytku, powoli ale nieustępliwie pochłaniane przez naturę... To trochę taki jakby obecny Czarnobyl.
Odpowiedz
#3
Na pewno nie chciałbym żyć w betonowym lesie, otoczony całkowicie przez technologie czy wytwory człowieka. Obecny wygląd większości miast powoduje ze nie czuje się w nich dobrze a co dopiero jakby ta zabudowa posunęła się jeszcze dalej. Można powiedzieć że jestem człowiekiem który potrzebuje kontaktu z przyrodą. Dla mnie taki idealnym środowiskiem było by jakieś małe miasteczko żyjące w symbiozie z przyrodą, bez ingerencji człowieka w genetykę (która moim zdaniem powinna mieć wyznaczone jasne granice) itp. Zycie biegnące swoim rytmem z przyrodą nie jako konieczne tło ale jako ważny element otoczenia
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#4
(20-12-2016, 20:18 PM)Jens21 napisał(a): To może ja podam swój pomysł na miasto przyszłości, bo kiedyś zastanawiałem się nad rzeczą związaną z tematem przez Ciebie załozonym. Wyobraźcie sobie zycie w mieście, np w Nowym Jorku, w którym od 30 lat nie było nikogo zywego. Taka nieco apokaliptyczna wizja świata, ale jak dla mnie, to byłoby to ciekawe doświadczenie. Moze przyroda po tylu latach juz w znaczący sposób "zadomowiłaby" się w tej dawnej siedzibie ludzi. Budynki byłyby porośnięte mchem, róznego rodzaju roślinami. Na wszystkim dookoła odciśnięty byłby ząb czasu, a dookoła słychać by było tylko wiatr... Dookoła ślady upadłej juz cywilizacji, sprzęty codziennego uzytku, powoli ale nieustępliwie pochłaniane przez naturę... To trochę taki jakby obecny Czarnobyl.

Poniekąd opisałeś motywy z filmu "I Am Legend" Uśmiech

Nie chciałbym zostać odebrany jako pesymista (jestem raczej realistą) ale nie sądzę, że nasza cywilizacja dotrwa do takiego stanu życia w betonie/metalu/szkle bez kontaktu z naturą i przyrodą.
Prędzej spodziewałbym się konfliktu na globalną skalę i powrotu do poprzedniej epoki (jak to opisał Jens21). Naturalna sinusoida - następowanie kolejno po sobie na zmianę epoki dobrobytu i biedy. Żyjemy w czasach dobrobytu więc należałoby się spodziewać teraz epoki biedy.

Ale jeśli mamy fantazjować - życzyłbym sobie życia w realiach Indian znanych chociażby z książek Karla Maya. Lub też wizji przedstawionej w ostatnich latach w Avatarze. A co jest częścią wspólną?
Szacunek wobec innych gatunków i harmonia współżycia człowieka, zwierząt i roślin. Szacunek dla praw natury i reguł przez nią narzucanych.

Wiem, że to zaprzeczenie postępowi cywilizacyjnemu. Ale większość ludzi ma problem z emocjonalnym nadążaniem za tym postępem. Dlatego ja jestem zwolennikiem powrotu do korzeni i dbania o naturalną równowagę w przyrodzie. 
Uprzedzam, że nie należę do żadnych Zielonych czy innych takich śmiesznych organizacji niby ekologicznych. Generalnie współcześnie definiowana ekologia bardzo źle mi się kojarzy. Przepraszam za odejście od tematu Uśmiech
“Music gives a soul to the universe, wings to the mind, flight to the imagination and life to everything.”  Platon
Odpowiedz
(21-12-2016, 10:07 AM)Lew napisał(a): Poniekąd opisałeś motywy z filmu "I Am Legend" Uśmiech

Też mi się z tym skojarzyło.

(20-12-2016, 20:18 PM)Jens21 napisał(a): np w Nowym Jorku, w którym od 30 lat nie było nikogo zywego. Taka nieco apokaliptyczna wizja świata, ale jak dla mnie, to byłoby to ciekawe doświadczenie. Moze przyroda po tylu latach juz w znaczący sposób "zadomowiłaby" się w tej dawnej siedzibie ludzi.

30 lat to trochę za mało aby przyroda się udomowiła w dużym stopniu Oczko .

Łazić np. po takiej Warszawie

[Obrazek: palace_of_culture_and_science_by_jakubkowalczyk.jpg]
 w sumie byłoby ciekawym doświadczeniem, całe miasto puste, albo z małymi grupami ludzi, spokój, cisza, eksplorować różne zakątki Uśmiech .

[Przypadkiem jesteś eksploratorem miejskim? Jest tzw. urban exploration polegający na odwiedzanie opuszczonych miejsc, niekoniecznie miast, typu budynki, kanały itp.]
Odpowiedz
#6
Bardzo ciekawy temat! Nie dalej jak wczoraj zastanawiałem się nad wieżowcami. Było to spowodowane tym, że poruszałem się po Warszawie, konkretnie Wola i Centrum i obserwowałem tamtejsze wieżowce, które porównując choćby z tymi z Nowego Yorku są wręcz jak porównując mój dom z nimi ^^ Od razu mi się przypomniały wieże WTC bowiem jakoś ostatnio dużo filmów o nich oglądam i analizuję sobie pewne rzeczy. No wczoraj generalnie analizowałem taki swój wewnętrzny stosunek do tego typu budowli i stwierdziłem, że jest on taki dosyć hmm... Nijaki... W prawdzie tradycyjnie już zachwyt zachodnimi standardami i gonitwa za nimi dobitnie mi takowe obrzydzają no i na bank nie chciałbym w takim budynku pracować, że o mieszkaniu już nie wspomnę to jednak takie konstrukcje wywołują jakby mój podziw. Nie mniej jednak ciekawszym rozwiązaniem jak dla mnie byłoby takie troszkę miasto podziemne ^^ W sumie to też pewnie byłoby dziwne ale jakoś tak kojarzy mi się z bezpieczniejszą opcją Duży uśmiech
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
(21-12-2016, 13:17 PM)Silent napisał(a): Nie mniej jednak ciekawszym rozwiązaniem jak dla mnie byłoby takie troszkę miasto podziemne ^^

W sensie taki z tunelami czy taki jak z filmu "Miasto ciemności"?
Odpowiedz
#8
No właśnie mam 2 wizje. Jedna lepsza dla ludzi czyli miasto bardziej na powierzchni, coś jak teraz tylko budowle w głąb ziemi i druga lepsza dla przyrody czyli całe miasto pod ziemią i tylko jakieś wrota na powierzchni prowadzące do miasta w kilku punktach ^^
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#9
(21-12-2016, 12:30 PM)_Magnolia_ napisał(a):
(21-12-2016, 10:07 AM)Lew napisał(a): Poniekąd opisałeś motywy z filmu "I Am Legend" Uśmiech

Też mi się z tym skojarzyło.

(20-12-2016, 20:18 PM)Jens21 napisał(a): np w Nowym Jorku, w którym od 30 lat nie było nikogo zywego. Taka nieco apokaliptyczna wizja świata, ale jak dla mnie, to byłoby to ciekawe doświadczenie. Moze przyroda po tylu latach juz w znaczący sposób "zadomowiłaby" się w tej dawnej siedzibie ludzi.

30 lat to trochę za mało aby przyroda się udomowiła w dużym stopniu Oczko .

Łazić np. po takiej Warszawie

[Obrazek: palace_of_culture_and_science_by_jakubkowalczyk.jpg]
 w sumie byłoby ciekawym doświadczeniem, całe miasto puste, albo z małymi grupami ludzi, spokój, cisza, eksplorować różne zakątki Uśmiech .

[Przypadkiem jesteś eksploratorem miejskim? Jest tzw. urban exploration polegający na odwiedzanie opuszczonych miejsc, niekoniecznie miast, typu budynki, kanały itp.]

Coś w tym jest, jednak świat przedstawiony we wspomnianym przez Ciebie filmie jest bardzo "świezy" : ) Od awarii elektrowni w Czarnobylu minęło o ile się nie mylę 30 lat, a tam natura już w bardzo duzym stopniu zdominowała miejski kiedyś krajobraz.

Co do Twojego pytania, to trafiłaś, tak jestem Uśmiech Chociaż mnie bardziej interesuje architektura militarna, ale równiez ciekawe opuszczone budynki cywilne itp.
Odpowiedz
  


Skocz do: