Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Najdłuższa wycieczka rowerowa
#1
Ile wynosiła Uśmiech Moja...ponad 100 km z kolegą Uśmiech oczywiście nie w debiucie, bo bym padł Uśmiech
Odpowiedz
#2
Moja wyniosła w te wakacje 151,3 km i jechało mi się nudno, bo tylko drogą krajową.
Odpowiedz
#3
Ja najwięcej zrobiłem 131,60 km. 3 lata temu. Jechałem z Tatą Uśmiech
Zapraszam na mojego bloga rowerowego Uśmiech
[Obrazek: u13973y2017v3.gif]
Zapraszam również na grzybowanie.cba.pl Oczko

Również zapraszam na http://www.idziemy.blox.pl Uśmiech
Odpowiedz
#4
Kilka lat temu zaszalałem z sąsiadem i zrobiłem wycieczkę rowerową do Jeleniej Góry.
Tam i z powrotem za 1 dzień ponad 160 km.
Odpowiedz
#5
W tamtym roku po skończonej sesji wracałem rowerem 130 km. Było zimno i deszczowo około 18C w sam raz na rower, aczkolwiek mięśnie szybko ostygały.
[Obrazek: 2d1e8282779e3e715737c29adc6334b3.jpg]
Odpowiedz
#6
Moja to 40 km ale to było jak miałem z 13 lat Duży uśmiech
Odpowiedz
#7
A tak co dzień ile przejeżdżacie kilometrów ?
Odpowiedz
#8
To ja myślałem że daleko jeździłem do jednej koleżanki, ale przy waszych rekordach to wymiękam Oczko U mnie to raptem było ok 25 km w jedną stronę, zazwyczaj na drugi dzień wracałem. Choć troszkę może ciężej bo teren górski, ale do niej uwijałem się w 2 godziny, z powrotem miałem więcej z górki więc lekko ponad 1 godzinę. Za to nie była to jednorazowa wycieczka, a tak średnio z dwa razy w miesiącu do niej jeździłem przez okres ok pół roku. Dla niej to i tak było niewyobrażalnie daleko, no ale ona bez kondycji i zmotoryzowana, więc leń troszkę, bo jak do mnie przyjeżdżała by pojeździć na rowerkach to swój przywoziła w bagażniku swojego kombiaka Oczko
Odpowiedz
#9
Mój rekord padł w zeszłe wakacje - wraz z kumplem wybraliśmy się w rowerową wycieczkę z Trójmiasta na Hel - jeju, gdybym wiedziała, jak DALEKO to jest naprawdę... to bym się chyba nigdy nie odważyła pojechać. XD Na mapie po prostu wydawało się to małym odcinkiem, do pokonania w jeden dzień. Myślałam, że zajmie nam to parę godzin tylko, a na Helu powylegujemy się do góry brzuszkiem.
Jeeez.

Dojazd zajął mi 12 godzin. Było ciężko, ale dojechałam. Dojechałam!!!
Life is waiting for the one who loves to live, and it is not a secret...

oKruszkowe Recenzje - klik!
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości