Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 107
  • 108
  • 109(current)
  • 110
  • 111
  • ...
  • 187
  • Dalej 
Narzekalnia
Próbuję walczyć z codziennością, kompleksami,nałogami. Ale coś nie za bardzo mi wychodzi. Dopada mnie jakiś cholerny bezsens. Wiem, zmarnowałem sobie życie. Ale mimo tej świadomości nie mogę ot tak przestać z tym skończyć. Zastanawia mnie jedno, skoro zdaję sobie sprawę z tego co robię źle, jak odbija się to na mojej psychice, to dlaczego nie potrafię się zmienić. Nie mogę, a może nie chcę.
Mam ochotę wpierdolić się na najwyższy budynek w okolicy, zagłębić się we własnych myślach, zapalić papierosa, dopić whisky i... zmienić to wszystko. Czuję się szalenie samotny, czuję że nie mam nikogo, nie mam w nikim oparcia, nie mam osoby, która mnie przytuli i powie "bez względu na wszystko będę przy tobie". Siedzę, głupio zgarbiony, głupio szczęśliwy. Nie lubię kiedy uczucie zagubienia i zawstydzenia odbiera mi resztki godności. Ale fakt jestem grubasem, zerem i alkoholikiem. Zażeram każdy problem, każde niepowodzenie, bo jedzenie rozumie. A jeśli nie to uciekam z jednej skrajności w drugą. Wszystko zaczęło mnie przerastać. Nie odnajduje się tu już, niczego nie jestem wart ani pewien. Jebie wiosną, jebie mi na łeb.
Czasem myślę, że przeżywamy pewne rzeczy tylko dlatego, żeby móc potem powiedzieć, że się wydarzyły." 
Odpowiedz
Odpowiedz
Za dużo by pisać... Jutro mam bardziej jak przesrane...

A skoro już o dziewczynach mowa to już nawet o nich nie myślę... Myślę tylko jak realizować swoje marzenia, jak pokierować dalej swoją edykacją i karierą zawodową jeśli można tak to określić i... przegrywam za każdym razem... Przegrywam ze sobą, ze swymi marzeniami, ze swym życiem i życiem jako takim. Nic tak mnie nie dobija jak brak rezultatów i bezsens starań. Zadaję sobie tylko ból, za który nic nie dostaję... Najlepiej być totalnie obojętnym wtedy to by nie bolało chociaż psychicznie, ale nie potrafię Smutny
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
Mam wrażenie, że wszyscy coś robią, żeby było im lepiej, rozwijają się

A ja nadal siedzę po uszy w g**nie i nie umiem z niego się wydostać...
Zapraszam na mojego bloga rowerowego Uśmiech
[Obrazek: u13973y2018v3.gif]
Zapraszam również na grzybowanie.cba.pl Oczko

Również zapraszam na www.idziemy.blox.pl Uśmiech
Odpowiedz
Co mam zrobić...
Odpowiedz
Ledwo wstałem, zjadłem obiad i już godzina 16.
Odpowiedz
Xyz
Odpowiedz
A takie pytanko mam. Co wam daje pisanie w tym temacie? Uśmiech
Odpowiedz
(20-04-2017, 18:44 PM)Logan napisał(a): Zbyt dużo na głowie. Nie wiem czy dam radę to wszystko ogarnąć samemu. Myślę tylko o tym, żeby to wszystko się jak najszybciej skończyło, nie ważne z jakim rezultatem.

A co takiego masz na myśli?

(20-04-2017, 18:47 PM)Lara Croft napisał(a): A takie pytanko mam. Co wam daje pisanie w tym temacie? Uśmiech

Chyba odnalezienie zrozumienia.
Odpowiedz
Xyz
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 107
  • 108
  • 109(current)
  • 110
  • 111
  • ...
  • 187
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości