Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 162
  • 163
  • 164(current)
  • 165
  • 166
  • ...
  • 182
  • Dalej 
Narzekalnia
Rano do pracy a spać się nie chce...
Odpowiedz
Larcio nie załamuj się tylko czasem Przytulanie

Anja myślę, że i z czymś mniej tragicznym byś sobie świetnie dała radę Oczko Całe szczęście przeżyłem jakoś te cmentarze, ostatecznie nie było jakoś bardzo źle choć i "atrakcji"" nie brakowało Duży uśmiech Co do babci to moja od strony ojca też była "dobra" xD I może na tym skończę bo nie żyje już tyle lat a ja chyba i tak za dużo złego o zmarłych gadam a nie powinno się :/ Drugiej z kolei nie miałem okazji poznać, podobnie jak dziadek zmarła na rok przed moimi narodzinami, co ciekawsza dzień po moich urodzinach jest rocznica śmierci dziadka. Wychodzi na to, że zmarł 355 dni przed moim przyjściem na świat. Generalnie troszkę wcześniak chyba jestem bo coś mi matula mówiła, że miała termin na 9 albo później jakoś a ja wcześniej wyleźć sobie zachciałem xD
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
(17-09-2017, 21:57 PM)Lara Croft napisał(a): Boże... znikąd pomocy, znikąd też i zrozumienia... bo jak zrozumieć ma ktoś coś, co dla kogoś oczywiste jest jak oddychanie... Jestem w punkcie, w którym zrozumiałam, że rozpaczliwe machanie rękami i nogami nic nie da, powoli idę na dno. Sama, sama, sama.

Lara, tylko się nie gniewaj,że tak o to zapytam. Czytam Cię od dłuugieeego czasu. Jeśli miałabym ocenić ogół Twoich postów to jest to po prostu niezła huśtawka nastroju(ale spoko, tak jak i u mnie). Zastanawiam się co jest u Ciebie faktycznym problemem. Masz narzeczonego, masz pracę, no widać,że inteligentna z Ciebie dziewczyna, czasem masz takie duże przebłyski motywacji - wiesz,że nie wolno się poddawać. Jednak coś jakby w Twoim życiu Cię dołowało... Np. ''znikąd pomocy, zrozumienia'', ''sama idziesz na dno''. Masz bliską osobę, ona nie sprawi,że problemy znikną ,ale jej obecność powinna sprawić,że będziesz czuła wsparcie a u Ciebie jakby tego nie ma? No nie wiem czy wiesz co mam na myśli. Nie musisz odpowiadać jeśli to zbyt osobiste czy zbyt trudne. Mam po prostu możliwość zapytania o to, więc pytam. Uśmiech
''Nie lekceważ mnie, dlatego że jestem cicha. 
Wiem więcej niż powiem; myślę więcej niż mówię
i obserwuję więcej niż sądzisz.''
Odpowiedz
To ja sobie ponarzekam na super randomową rzecz

Pies jak pies zmienia sierść na zimię i cóż... trzeba odkurzać i zamiatać conajmniej raz dziennie :X
 Podziekowania: Des
Odpowiedz
Des hoho ale mi przy okazji nasłodziłaś jakbym zjadła 2 paki piegusków :3 spoko, moge odpowiedziec - moim problemem nr 1 jest praca o ktorej szerzej napisalam w tym temacie czy chcielibyscie zmienic swoja niesmialosc czy jakoa tak. No jasne, cenię to sobie ogromnie, że mam bliską osobę ktora mnie wspiera, jednak z problemami w pracy mimo wszystko muszę się sama mierzyć no i jestem tu z dala od Niego, a co do tej hustawki nastrojow to mam rownoczesnie 2 rozne nastroje z ktorych oba jednoczesnie sa paradoksalnie stabilne xD 1 jest taki ogolny, raczej pozytywny a ten 2 zawsze gdzies z tylu glowy zarezerwowany na koszmar pracy Smutny i zależnie, co akurat mam na myśli, to tak piszę. Nie wiem, czy zrozumiale to opisałam mamnadzieję, ze tak :o
Odpowiedz
Korki... pieprzone korki....
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
Lara o wielu twarzach Duży uśmiech



Listów dalej nie ma choć widziałem się dziś z listonoszem Zdezorientowany A w środę do dentysty choć już zapomniałem, że jakiś ząbek czeka na plombę...
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
(18-09-2017, 12:40 PM)Lara Croft napisał(a): Des hoho ale mi przy okazji nasłodziłaś jakbym zjadła 2 paki piegusków :3 spoko, moge odpowiedziec - moim problemem nr 1 jest praca o ktorej szerzej napisalam w tym temacie czy chcielibyscie zmienic swoja niesmialosc czy jakoa tak. No jasne, cenię to sobie ogromnie, że mam bliską osobę ktora mnie wspiera, jednak z problemami w pracy mimo wszystko muszę się sama mierzyć no i jestem tu z dala od Niego, a co do tej hustawki nastrojow to mam rownoczesnie 2 rozne nastroje z ktorych oba jednoczesnie sa paradoksalnie stabilne xD 1 jest taki ogolny, raczej pozytywny a ten 2 zawsze gdzies z tylu glowy zarezerwowany na koszmar pracy Smutny i zależnie, co akurat mam na myśli, to tak piszę. Nie wiem, czy zrozumiale to opisałam mamnadzieję, ze tak  :o

A może zadaj sobie pytanie po co tam pracujesz? Jeśli pracujesz tam bez żadnego sensownego powodu, lub żyjesz na zasadzie "od pierwszego do pierwszego" lub próbujesz cos sobie udowodnić to cóż.... Mi świadomość tego po co pracuje bardzo czesto pomagała i wiedziałem na ile sobie moge pozwolić.
Odpowiedz
Niby sesja zdana, ale... No właśnie, jest jedno ale. A właściwie nie jedno, a dwa albo nawet trzy. Szczerze mówiąc to wolałbym uwalić niż zdać w takim stylu. Na 6 poprawek - 4 zaliczone. Z czego dwie tylko dzięki litości prowadzących. Na dzisiejszej poprawce współczynnik litości wręcz wywaliło w kosmos, bo opierając ocenę na mojej "wiedzy" dostałbym 2.0. Do jednego egzaminu nie podszedłem, bo(jakże inaczej) nie zdążyłem się przygotować. Piątkowego nie zdałem, bo(a jakże inaczej) się niedostatecznie przygotowałem. Prowadzący nawet chciał wyciągnąć 3.0, ale po prostu nie miał z czego.
Niby zdałem, ale w ogóle mnie to nie cieszy. Nie podoba mi się perspektywa zaliczenia przedmiotu bez wymaganej wiedzy. Do dupy z tym wszystkim.
Odpowiedz
Pracuję bo muszę, Vis :[
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 162
  • 163
  • 164(current)
  • 165
  • 166
  • ...
  • 182
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości