Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 89
  • 90
  • 91(current)
  • 92
  • 93
  • ...
  • 182
  • Dalej 
Narzekalnia
Smutek 
Siedziałem do 3 w nocy by naprawić pendrive, który łaskawie stracił połowe pamięci na rzecz instalatora windows. Nie udało się... Dopiero teraz wyszło, ale chciałem zainstalować na nim ubuntu ale nie live tylko takiego normalnego za pomocą programu przez który podobno się da... Szkoda tylko, że podobno... Zły ZłyZłyZłyZły
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
(24-02-2017, 05:27 AM)Lime napisał(a): Po pierwsze nie twierdze że nic w życiu nie osiagniesz, mówie tylko ze to co osiągniesz nie będzie zalezało tylko i wyłącznie od Ciebie.

Co do znajomości... szukam, oczekuje, wartościowych relacji dla siebie nie widze tu nic sprzecznego z tym co powiedziałem wcześniej. Jesteśmy istotami społecznymi, sami sobie nie pociagniemy.
No ale jaki był sens mówić o takich skrajnych sytuacjach? Przez całe dzieciństwo miałam taka sytuację i myślisz, że takiego wariantu nie mam w podświadomości? Tylko stwierdziłam fakt, gorsze by mogłby być co najwyżej gwałt, wypadek, jakaś choroba nieuleczalna, ale co mam się tym zadręczać? 

To by było strasznie głupie z mojej strony, bo właśnie takim myśleniem doszłabym  do wniosku, skoro teraz moje życie jest do bani, to też potem będzie, czyli po co żyć.
Okej, masz swoje zdanie, ale na prawdę, w odniesieniu do mojego przypadku, to to było trochę wredne.
"Można współczuć potworowi z powodu tego, w jaki sposób stał się potworem, nie mając dla niego sympatii. Można współczuć dziecku, którego doświadczenia życiowe zmieniły w bezdusznego zabójcę, lecz z chwilą, gdy zmienia się ono w potwora, współczucie i sympatia znikają."
Odpowiedz
Lime to co piszesz okej twoje zdanie . Tylko zważ na to że są osoby które były lub jeszcze są w ciężkich sytuacjach . Wiem że to było do sea , ale postanowiłem się jescze raz wtrącić . Z samego powodu iż mi się udało wyjść z ciężkiej sytuacji . Ale nadal jestem i w mniejszym stopniu i lepszej sytuacji . Wpewnym miejscu poznałem pare osób na chwile i wiem że takie gadanie może być wredne . Sam gdybym nic niepodjoł nic i bym trafił w pewne miejsce ..... To niejest do mnie więc nie powinienem i pewnie ktoś już ci napisał bo mi net padł . Mam nadzieje że wiesz o co mi chodzi
"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, a o prawdziwą nie trzeba. "

Odpowiedz
Ostatni okres nie obfituje w wesołe wydarzenia... padł mi dysk w komie i straciłem ponad 100 GB plików plus na studiach porażka goni ostatnio porażke.... komisy, warunki, dziekanki...

Tyle szumu o jedno zdanie które powiedziałem, na przyszłośc będę chyba trzymał jezor za zębami.


(24-02-2017, 14:53 PM)sebaxmen napisał(a): Lime to co piszesz okej twoje zdanie . Tylko zważ na to że są osoby które były lub jeszcze są w ciężkich sytuacjach . Wiem że to było do sea , ale postanowiłem się jescze raz wtrącić . Z samego powodu iż mi się udało wyjść z ciężkiej sytuacji . Ale nadal jestem i w mniejszym stopniu i lepszej sytuacji . Wpewnym miejscu poznałem pare osób na chwile i wiem że takie gadanie może być wredne . Sam gdybym nic niepodjoł nic i bym trafił w pewne miejsce ..... To niejest do mnie więc nie powinienem i pewnie ktoś już ci napisał bo mi net padł . Mam nadzieje że wiesz o co mi chodzi

Nikt nie napisał niestety więc tłumaczenie leży po Twojej stronie bo nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.

Sea.... Jak mówiłem wcześniej bądź nie, nie znam Twojego przypadku. Ty zareagowałaś na to co napisałem więc odnosiłem się do Ciebie, tak samo jakby to napisała Des czy Magnolia. Ja napisałem jedno zdanie, ogólne, Ty to zaczęłaś odnosić bardziej do swoich prywatnych przeżyć.

Piszecie o ciężkich sytuacjach itd, ok, ale ja ich nie znam, nie znam Was, nie znam drugiej strony, by te sytuacje oceniać przez pryzmat dobra zła. I nie chce znać, odnosze sie tylko do słów.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
(24-02-2017, 17:03 PM)Lime napisał(a): Ostatni okres nie obfituje w wesołe wydarzenia... padł mi dysk w komie i straciłem ponad 100 GB plików plus na studiach porażka goni ostatnio porażke.... komisy, warunki, dziekanki...

Tyle szumu o jedno zdanie które powiedziałem, na przyszłośc będę chyba trzymał jezor za zębami.


Sea.... Jak mówiłem wcześniej bądź nie, nie znam Twojego przypadku. Ty zareagowałaś na to co napisałem więc odnosiłem się do Ciebie, tak samo jakby to napisała Des czy Magnolia. Ja napisałem jedno zdanie, ogólne, Ty to zaczęłaś odnosić bardziej do swoich prywatnych przeżyć.  

Piszecie o ciężkich sytuacjach itd, ok, ale ja ich nie znam, nie znam Was, nie znam drugiej strony, by te sytuacje oceniać przez pryzmat dobra zła. I nie chce znać, odnosze sie tylko do słów.

Okej, po prostu mamy powiedzmy odwrotną sytuację i tutaj porównywanie czy dawanie spostrzeżeń jest bez sensu Uśmiech

Ty masz racje, my mamy rację i myślę, że na tym najlepiej zakończyć tą wymianę zdań
"Można współczuć potworowi z powodu tego, w jaki sposób stał się potworem, nie mając dla niego sympatii. Można współczuć dziecku, którego doświadczenia życiowe zmieniły w bezdusznego zabójcę, lecz z chwilą, gdy zmienia się ono w potwora, współczucie i sympatia znikają."
 Podziekowania: Lime
Odpowiedz
Ymm.. Dziwna jest ta Wasza wymiana zdań Duży uśmiech
-----------

Jeszcze nie zaczęłam pracować, a praca już nie spełniła moich oczekiwań :o pff..
Jak to jest,że wiem aby słuchać swojej intuicji, a mimo to jej nie słucham..
''Nie lekceważ mnie, dlatego że jestem cicha. 
Wiem więcej niż powiem; myślę więcej niż mówię
i obserwuję więcej niż sądzisz.''
Odpowiedz
(24-02-2017, 19:11 PM)Des napisał(a): Ymm.. Dziwna jest ta Wasza wymiana zdań

normalna wymiana zdań sprzecznych Duży uśmiech
"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, a o prawdziwą nie trzeba. "

Odpowiedz
Hmm... Jakby na to patrzeć, przeciwności się przyciagają i tworzą jedność, tu są różne sprzeczne zdania, ale w całości tworzą jedność tzw. "rozmowę" Duży uśmiech

[Dziś mam dzień filozofowania XD]
Odpowiedz
Nie mogę patrzeć na tych ludzi. Te uśmiechnięte twarze, swobodne rozmowy. Ból jaki przeżywam za każdym razem. Zazdrość, przygnębienie, złość, agresja, nienawiść, a później płacz i samotność, brak sensu i na końcu obojętność. Nie wiem ile jeszcze będę w stanie znosić takie upokorzenie. Nie zasługuję na takie traktowanie. Nie wiem co jest we mnie takiego co powoduje, że ludzie omijają mnie szerokim łukiem. Nic więc dziwnego w tym, że reaguję gniewem, że wybucham, że sam zaczynam się wycofywać. Ciągły strach, napięcie, a później ucieczka i tak bez końca...
Odpowiedz
(24-02-2017, 21:17 PM)Fearless napisał(a): Nie mogę patrzeć na tych ludzi. Te uśmiechnięte twarze, swobodne rozmowy. Ból jaki przeżywam za każdym razem. Zazdrość, przygnębienie, złość, agresja, nienawiść, a później płacz i samotność, brak sensu i na końcu obojętność. Nie wiem ile jeszcze będę w stanie znosić takie upokorzenie. Nie zasługuję na takie traktowanie. Nie wiem co jest we mnie takiego co powoduje, że ludzie omijają mnie szerokim łukiem. Nic więc dziwnego w tym, że reaguję gniewem, że wybucham, że sam zaczynam się wycofywać. Ciągły strach, napięcie, a później ucieczka i tak bez końca...

Po części rozumiem, w takich chwilach czuję się smutna, trochę wystraszona. Nie lubię takich sytuacji, w szkole jeszcze to zniosę, ale nie przy obcych ludziach. Często udaje mi się nad tym panować, jednak samotność i brak właśnie kontaktu z innymi, rozmów, wspólnego czasu, tego nie da się przeskoczyć, nie da się z tym wygrać. Staram się sama zmienić siebie i być bardziej optymistyczna, ale to jest bardzo trudne i samemu bardzo trudno o to.

Nie jesteś z tym sam. Rozumiem, czemu się tak czujesz.
"Można współczuć potworowi z powodu tego, w jaki sposób stał się potworem, nie mając dla niego sympatii. Można współczuć dziecku, którego doświadczenia życiowe zmieniły w bezdusznego zabójcę, lecz z chwilą, gdy zmienia się ono w potwora, współczucie i sympatia znikają."
 Podziekowania: Fearless
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 89
  • 90
  • 91(current)
  • 92
  • 93
  • ...
  • 182
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości