Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Nie rozumiem ludzi
#1
Jadąc autobusem, samochodem tak sobie rozmyślam nad życiem, nad tym jak żyje, jak funkcjonuje w społeczeństwie. Jest dużo spraw nad którymi się zastanawiam ale ostatnio dosyć często o ludziach wokół których przebywam i dochodzę do wniosków dość drastycznych dla siebie...widzą różne zachowania wpadam w zdziwienie i nie dowierzanie a przecież oni tak samo jak ja żyją w tym samym świecie, jestem wychowany tak jak wszyscy a jednak gdy dochodzi do bezpośredniej konwersacji mój umysł się blokuje a ich tok myślenia...nie żebym był jakiś psychiczny, chodzi o to, że nie rozumiem toku myślenia osób z którymi przychodzi mi się zmierzyć, czasami cieżko mi jest "wbić" się w temat. Wydaje się, że to wina odosobnienia, zbyt mało poświęconego czasu dla kolegów koleżanek z czasów szkolnych, stąd wrażenie, że nie pasuje do reszty...ciekawi mnie czy wy też tak macie? smuci mnie to trochę.
Odpowiedz
#2
Ja to nazywam "społeczną głupotą", ludzie czasem tak się zachowują i mówią takie rzeczy że naprawdę nie wiem w jakie kategorie to włożyć. Czasem aż się nie chce wierzyć że ktoś potrafi robić takie dziwaczne rzeczy. To też jeden z powodów który sprawia że ludzie mnie wręcz przerażają swoją niestabilnością.
Jos uskot itseesi, voit tehdä ihan mitä vaan elämässäsi.

[Obrazek: ZUT2FuN.png]
Odpowiedz
#3
Haha mam podobnie jak Naali :d Też nazywam to "głupotą" lub zwyczajnym "niemyśleniem". Całe szczęście coraz więcej wyjątków poznaję, ale podróż np do Warszawy jest nie raz dla mnie traumą bo w komunikacji miejskiej i różnych publicznych miejscach ludzie potrafią mnie wręcz wykańczać swym pomyślunkiem i zachowaniem. Maskara w ogóle jakaś i odnoszę wrażenie, że jest większe przyzwolenie na taką właśnie głupotę niż inny zestaw zachowań, bardziej przemyślanych...
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#4
Mam dokładnie to samo. Czasem obserwuję sytuacje żywcem przeniesione z tego cyklu filmów "Trudne sprawy" :/ Ludzie non stop popełniają dokładnie takie dziwne rzeczy jak w tych filmach. Może podam kilka przykładów. Ludzie dyskutujący tylko o tym z czym warto co mieszać by lepiej potrzepało (chodzi o alkohol), a następnie relacje w stylu kto po czym dalej wymiotował :/ Jedna panna nic nie robiąca sobie z tego że jej facet lata na boki do innych, bo przecież on taki ogier jest że ja mu nie wystarczam. Jeszcze inna panna która zakochuje się gościu po tym jak on ją "zaliczył", bo tylko o to mu chodziło z czym się oczywiście nie krył jako że chłopak jest w, jak sam twierdzi, poważnym związku. Oczywiście ona nawet po dłuższym czasie ma jeszcze nadzieję że on zerwie ze swoją dziewczyną i zdecyduje się na nią. Po za tym, jako że jestem raczej starej daty, wychowany w przeświadczeniu że z drugą osobą wiązać się trzeba z miłości, kompletnie nie rozumiem związków opartych chyba na seksie. Nigdy nie miałem czegoś takiego i chyba tak bym nie umiał, pewnie dlatego też tego nie rozumiem.

Jeszcze może taka sprawa, ale to już typowe Oczko Dużo ćwiczę siłowo, podjąłem się pomagać w trenowaniu kilku znajomych. Nie rozumiem ludzi czy to mężczyzn czy kobiet wciąż narzekających na swój wygląd. Albo za chudzi, albo za grubi (to częściej narzekają kobiety). Mój znajomy przy 157 wzrostu waży ok 90kg, jego dziewczyna przy 150 wzrostu, waży aż ponad 100kg. Mimo wszystko udało mi się ich zmotywować by razem za mną poszli na siłownię. Spodobało im się i teraz chodzą regularnie, baa, nawet starają się w miarę możliwości i tego jak kapryśny mają apetyt, trzymać jako taką dietę Oczko Czyli się da, tylko trzeba się zmotywować, a nawet czasem wystarczy tylko zacząć Uśmiech
Odpowiedz
#5
Jak uczęszczasz na siłkę to chyba nie masz wielkich problemów z nieśmiałością Język
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#6
To nie ma nic do rzeczy. Chodzę na siłkę by ćwiczyć nie gadać. Nawet jakbym chciał zagadać do jakiejś ładnej panny to potrafię się do niej co najwyżej głupio uśmiechać :] Zresztą nie wydaje mi się by to było dobre miejsce na podryw. Co sobie taka panna pomyśli jak do niej podchodzi taki siłacz ? Pewnie chce się popisać czy coś :] Nie wiem, tak mi się wydaje, ale pewnie stary i przez to głupi jestem.
Odpowiedz
#7
No i się uśmiechasz... O stary ile bym dał by tak potrafić Wywracanie oczami
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#8
Myszak, wszystko zależy w jaki sposób zagadasz do dziewczyny, a nie gdzie. Więc jeśli jakaś Ci wpadnie w oko, to próbuj Uśmiech
A co do niezrozumienia ludzi, to też często mi się to zdarza. Może po prostu w kwestii spojrzenia na pewne sprawy zatrzymaliśmy się kilka lat wcześniej, co moim zdaniem jest akurat naszym atutem Uśmiech
Odpowiedz
#9
Cichy, może i się uśmiecham, tylko nie wiedzieć czemu zawsze po takim uśmiechu czuję się głupio :/ Znam na pamięć te wszelkie szkoły podrywaczy itp. Wiem że tłumaczę sobie wszystko wymówkami, wiem że mam iluzje dot. kobiet. Ale najgorsze że cały czas mi się wydaje że nie warto podchodzić bo pewnie już zajęta, pewnie za dużo imprezuje, pali, pije (choć te z siłowni to raczej unikają palenia). Pewnie sam jestem sobie winny ze szukam księżniczki, nic nie poradzę że mam wymagania. Na pewno w pewnym sensie to dobrze bo wiem czego chcę, w pewnym źle, bo ciężko mi znaleźć.

Nieśmiałaona. Mnie się też zawsze wydawało że moje podejście, te które wpoili mi rodzice jest prawidłowe, to a dzisiejszy świat jest "zepsuty". Ale po latach już nie jestem pewien czy jest słuszne na te czasy, czy warto w nim trwać, czy warto się męczyć. Na pewno łatwiej byłoby się dostosować, iść za tłumem, tylko że ja tak nie umiem, to jakby wbrew mojej naturze. Jak to jest napisane w biblii, tak mi się przypomniało to zacytuję:

Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!

Nie to żebym był jakiś strasznie świętojebliwy, ale moja matka jest, a ja w wielu kwestiach się z nią zgadzam.
Odpowiedz
#10
hehe mamy coś wspólnego Oczko Mam podobne przemyślenia i swoje wymagania Język
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości