Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Nieśmiały czy niezainteresowany?
#11
(27-07-2015, 22:14 PM)Paola napisał(a): Hmm a nie bałaś się tak od razu spotkać z nieznajomym po jednej rozmowie? Kurczę, ja to bym się bała, że trafie na jakiegoś świra, lub zboczeńca xD

I skoro On od razu chciał się zobaczyć to nie jest nieśmiały, takie zachowanie przeczy nieśmiałości, czyż nie? Osoba nieśmiała potrzebuje trochę czasu, aby zdecydować się na spotkanie z kimś nowym, a jeśli nawet się skusi to najpewniej będzie bardzo speszona.
Przyznam tutaj racje Mansurowi. On szuka intensywnie dziewczyny, a skoro nie naciska na drugie spotkanie znaczy że coś jest nie tak. Gdybyś wpadła mu w oko to pisałby do Ciebie chętniej, dzwonił i przede wszystkim nie siedział by nadal na tym portalu randkowym, lub pisał na nim tylko z Tobą.

Jeśli masz ochotę to możesz spróbować uratować sytuacje, później nie będziesz miała do siebie pretensji, że nie spróbowałaś i nie będzie również myślenia "a co były jakbym jednak zaproponowała kolejne spotkanie".

Życzę Ci powodzenia i pamiętaj, że nawet jeśli się nie uda to "pół światu tego kwiatu" Oczko

Dzięki za odpowiedzi Uśmiech Czy się nie bałam spotkać z nieznajomym.. zawsze stresuję się takimi spotkaniami,bo właśnie nie wiadomo kto jest po drugiej stronie,ale skoro nie potrafię odezwać się do faceta w realu to przynajmniej próbuję poznać kogoś w sieci.Poza tym w sieci łatwiej jest zacząć rozmowę i zazwyczaj każdy ma na profilu napisane czy jest wolny i czego szuka,a w realu bardziej można popełnić wtopę Uśmiech Poza tym miałam już za sobą 3 takie internetowe spotkanie i żaden nie był psychopatą Duży uśmiech Ale i tak myślę tylko o Adamie.Z tą nieśmiałością to pewnie macie racje,że nie chciałby tak od razu się spotkać,ale z kolei ja też jestem nieśmiała i nie potrafiłabym np. zaczepić faceta na ulicy,ale często sama proponuję spotkania chłopakom z sieci... owszem,stresuję się,zawsze sobie potem myślę,po co ja się w to wpakowałam,ale potem się cieszę,że poznałam kogoś nowego.
Bo jeszcze tak mnie zastanawia jedna kwestia: bo jak do niego napisałam w sprawie tego czy zdał egzamin to gdyby nie chciał mieć ze mną kontaktu to odpisałby pewnie krótko "tak" lub "nie" albo nie odpisałby wcale,a jak napisał to czytaliście wyżej.Przynajmniej ja jak chciałam spławić jednego chłopaka,z którym się kiedyś spotkałam to po prostu mu nie odpisałam.Myślę,że zrobię tak,że poczekam jeszcze trochę,a potem się do niego odezwę,w końcu sam powiedział "albo do zobaczenia jakbyś tam kiedyś chciała".
Mam jeszcze tylko jedno pytanko.. bo on opowiadał mi na spotkaniu o tym,że hoduje pszczoły.I może by zrobić tak,że zapytam go nawet na tym portalu co u niego,a jak odpisze i zapyta co u mnie to może mu powiem,że czytam właśnie info o pszczołach,bo zainteresował mnie ostatnio tym tematem.A potem zapytam go o plany na wieczór,a jak powie,że nie ma to powiem,że idę na pizzę i czy chce się dołączyć.
To dobry pomysł,nie wyjdę znowu na idiotkę z tymi pszczołami?Bo chcę,żeby wyszło,że pamiętam o czym rozmawialiśmy i że interesuję się choć jedną rzeczą taką jak on.
Odpowiedz
#12
Na początek napisz tak po prostu ci tam u Niego słychać. Wybadasz czy jest zainteresowany rozmową czy odpisuje aby odpisać, jak dojdziesz do wniosku, że rozmowa się klei wtedy coś mu zaproponuj (pizza czy coś innego). Pozdrawiam Uśmiech
Odpowiedz
#13
Pomysł niby dobry, wykażesz się zainteresowaniem w kierunku Jego osoby pytając o pszczoły.
Zaprosić go na kolejne spotkanie też nie zaszkodzi, jeśli mnie by się chłopak spodobał to nawet minuty bym się nie zastanawiała czy to zrobić.
Tylko uważaj na siebie, na świecie pełno jest świrów.. Nigdy nie wiadomo na kogo trafisz przez internety...
Odpowiedz
#14
Tak,napisałam do niego jakiś czas temu,napisałam,że zainteresował mnie ostatnio tematem tych jego pszczół i że właśnie przeglądam w necie info o nich i czy wie,że podobno pszczoły są bardziej inteligentne niż najlepsze komputery.On na to "tak,wiem o tym,jeszcze nie wymyślili takich komputerów,żeby były mądrzejsze od pszczół,haha".No to ja też chciałam na to jakoś zażartować i napisałam "to chyba muszę zrobić tak jak mi radziłeś i zacząć hodować pszczoły na balkonie to jak są takie mądre to wbiją żądła w tyłki wszystkim moim wrednym sąsiadom,haha".Ale na to już nic nie odpisał.Nie mogę go rozgryźć,bo niby jak go o coś pytam to odpisuje,a gdyby nie chciał to by nie odpisał,a gdyby chciał nawet odpisać tylko z grzeczności to odpisałby wiem lub nie wiedziałem i tyle,a jednak coś więcej wtedy napisał.A z drugiej strony sam pierwszy nigdy nie pisze.Czekam jeszcze do piątku,napiszę jakie ma plany na weekend,a jak nie będzie miał to powiem,że idę na koncert w niedzielę (bo on mi wtedy na spotkaniu mówił,że może przyjedzie na ten koncert) i zapytam czy chce się dołączyć.Jestem niemal pewna,że odmówi i do końca się skompromituję,ale przynajmniej nie będę żałowała,że nie próbowałam.Myślicie,że to dobry pomysł?
Odpowiedz
#15
Myślę że jeśli zalezaloby mu na kontynuowaniu znajomości to odezwalby się. Ja nie mógłbym tak długo nie kontaktować się z dziewczyna z którą chciałbym się spotykać. Zrób tak jak planujesz, jeśli nie będzie chciał się spotkać to znaczy że nie jest zainteresowany kontynuacją znajomości. A Ty nie będziesz mogła sobie zarzucić że nie probowalaś.
Odpowiedz
#16
"Des..",zauważyłam w jaki sposób zwracał mi uwagę na to,że nie znam swojego miasta,szczerze mówiąc,to z jednej strony wiem,że to kompletny dupek,te jego ciągłe uwagi i w ogóle,ale z drugiej strony to mam jakoś tak,że jak facet mnie kręci to choćby nie wiem jakim był dupkiem to i tak nie potrafię o nim nie myśleć.Wejdzie mi do głowy i już nie wyjdzie.A z kolei jak spotkałam się kiedyś z takim innym to widziałam,że jemu zależało,cały czas ze mną otwarcie flirtował i mówił,że chciałby się ze mną spotykać,ale ja w nim widziałam tylko co najwyżej kandydata na kumpla,bo nie czułam do niego mięty.No i tak już mam.No nic,napiszę do niego w piątek,zobaczymy co odpowie,dam wam znać Uśmiech
Odpowiedz
#17
Powtórzę za Des - nie ma mowy o kompromitacji.
Jeśli zechce kontynuować znajomość, będzie ok, jeśli nie, przynajmniej nie będziesz musiała zastanawiać się, co by było gdyby.
Odpowiedz
#18
Słuchajcie,już wam mówię.Jestem już mega szczęśliwa,choć jeszcze mam niepewność przez weekend do ostatniej chwili.Mam nadzieję,że on tu nie ma konta,żeby tego nie przeczytał,ale chyba nie Duży uśmiech No to zapytałam go o plany na weekend,powiedział,że nie,ale że obiecał szwagrowi,że w sobotę wypije z nim flaszkę i zapytał o moje plany.No to powiedziałam mu o tej imprezie i zapytałam czy wpadnie.Powiedział,że jak zdąży wytrzeźwieć to wpadnie.Pytał jaki będzie zespół to jak mu powiedziałam to powiedział,że fajny zespół.Powiedziałam,żeby dał mi znać w niedzielę,on na to "oki Oczko"
Ej,no to chyba w ciągu doby wytrzeźwieje,nie?Myślicie,że przyjedzie?Bo mnie aż trzęsło jakbym miała Parkinsona jak z nim pisałam,mam nadzieję,że mnie taki stres nie dopadnie jakbyśmy się spotkali,bo sobie postanowiłam,że drugi raz już z siebie nie zrobię idiotki.To coś może znaczyć,to,że chce przyjechać,np. że mu się podobam czy bardziej obstawiacie,że może przyjechać po kumpelsku,żeby mu się nie nudziło w domu?
Odpowiedz
#19
Super, że wyraził chęć przyjścia, pamiętaj jednak, że to połowa sukcesu.
Myślę, że jakby rzeczywiście nie chciał przyjść to by o tym powiedział prosto z mostu i nie wymyślał historyjek.
Spokojnie, zobaczysz jak będzie na drugim spotkaniu Uśmiech Trzymam kciuki Uśmiech
Odpowiedz
#20
Po kumpelsku, tak sądzę Uśmiech ale zobaczymy Uśmiech nie znam go, może ma taki styl bycia Uśmiech
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości