Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Nietypowe pytanie
#31
(19-01-2017, 20:45 PM)_Damian_ napisał(a): Wybacz, ale nie zaspokoiłaś mojej ciekawości
Mów mi jeszcze. xD
(19-01-2017, 20:45 PM)_Damian_ napisał(a): Nie przedstawiłaś niczego na poparcie swej tezy
To nie była moja teza, tylko Twoja nadinterpretacja tego, co napisałam. Język I nawet nie próbuj zaprzeczać.
(19-01-2017, 20:45 PM)_Damian_ napisał(a): A ja nadal nie wiem, czy geje myślą jak kobiety 
Tak, myślą. Uważaj, to prowokacja. Czekam więc na pytania w stylu - "Czy więc geje są kobietami, skoro myślą, jak kobiety?", tudzież "Czy kobiety są gejami?" xD
(19-01-2017, 20:45 PM)_Damian_ napisał(a): Koniec
Nie, to nie jest koniec. Język

Tak więc, żeby całkiem nie offtopować powiem, że oprócz zazdrości, w babskim mózgu jest zakodowany również syndrom niespełnionej pielęgniarki. Słowem - z moich obserwacji wynika, że dziewczyny lubią biednych, nieporadnych artystów, którymi mogą się zająć i zaopiekować. Język
Odpowiedz
#32
(19-01-2017, 21:00 PM)Fanfaronada napisał(a): Tak więc, żeby całkiem nie offtopować powiem, że oprócz zazdrości, w babskim mózgu jest zakodowany również syndrom niespełnionej pielęgniarki. Słowem - z moich obserwacji wynika, że dziewczyny lubią biednych, nieporadnych artystów, którymi mogą się zająć i zaopiekować. Język

Yyyyy... no to powiem Ci, że z moich obserwacji wynika coś dokładnie odwrotnego, tj. tacy są właśnie traktowani jak najgorszy sort i kierowani na boczny tor w pierwszej kolejności. Wiem coś o tym, bo idealnie pasuję do tego opisu Język
Odpowiedz
''z moich obserwacji wynika, że dziewczyny lubią biednych, nieporadnych artystów, którymi mogą się zająć i zaopiekować.''

Ktoś mi wczoraj wspomniał o Twojej wypowiedzi i pytał czy to prawda. Kurde, coś Ty zrobiła Duży uśmiech
Mam nadzieję,że to tylko taki skrót myślowy albo co..
Moje zdanie na ten temat jest takie:
a) mężczyzna nieporadny życiowo, który nawet nie stara się poradzić sobie w życiu - wcale nie szuka partnerki- on po prostu szuka mamy;
- jest bardzo mało dziewczyn, które z takimi facetami chcą układać sobie życie; albo nie wiedzą,że na dłuższą metę będzie to nużące;
- a jeśli już się takie znajdą to zazwyczaj kobiety 40+, które swe życie już ułożyły a nie mają na kogo przelać swej matczynej miłości;

b) są to faceci, którzy są nieporadni, ale mają szczere chęci nauczyć się jak radzić sobie w życiu; wiemy,że nie każdy od razu musi wszystko umieć i nie każdy jest asertywny;
- mężczyzna nieporadny życiowo, który stara się wraz z partnerką razem owego życia nauczyć jak najbardziej ma szansę na znalezienie partnerki.

Jak stać się atrakcyjniejszy?
Chyba taką najlepszą radą będzie to by samego siebie polubić. I nie mam tu na myśli narcyzmu, brr.. Po prostu, jak zaczniesz lubić samego siebie i będziesz czuć się w swojej skórze w miarę dobrze to i ludzie wokół Ciebie to odczują i staniesz się atrakcyjniejszy.
Druga sprawa, za bardzo nie cwaniakuj, bo może i jakieś dziewczyny do siebie w taki sposób przyciągniesz, ale czy one mądre będą to nie wiem Język no chyba,że w takie ''celujesz''.
 Podziekowania: Adin
Odpowiedz
#34
Xyz
Odpowiedz
#35
(20-01-2017, 00:04 AM)Fearless napisał(a): Yyyyy... no to powiem Ci, że z moich obserwacji wynika coś dokładnie odwrotnego, tj. tacy są właśnie traktowani jak najgorszy sort i kierowani na boczny tor w pierwszej kolejności. Wiem coś o tym, bo idealnie pasuję do tego opisu
E tam... generalizujesz. Język Nie wrzucaj wszystkich panienek do jednego wora. Może po prostu startowałeś do nieodpowiednich. Język
(20-01-2017, 16:49 PM)Des napisał(a): ''z moich obserwacji wynika, że dziewczyny lubią biednych, nieporadnych artystów, którymi mogą się zająć i zaopiekować.''

Ktoś mi wczoraj wspomniał o Twojej wypowiedzi i pytał czy to prawda.
Tajemniczy Ktosiu - zwracam się teraz bezpośrednio do Ciebie - tak, to prawda. Język
(20-01-2017, 16:49 PM)Des napisał(a): Kurde, coś Ty zrobiła
To, co powinnam. Czułam się w obowiązku, nie moja wina. Język
(20-01-2017, 16:49 PM)Des napisał(a): Mam nadzieję,że to tylko taki skrót myślowy albo co..
Prędzej "albo co". Duży uśmiech
(20-01-2017, 16:49 PM)Des napisał(a): mężczyzna nieporadny życiowo, który nawet nie stara się poradzić sobie w życiu - wcale nie szuka partnerki- on po prostu szuka mamy;
Nie chodziło mi o tego rodzaju nieporadność, a o to, że większość lasek leci na romantyzm. Wystarczy, że facecik zaśpiewa jakąś balladę pod balkonem, da Duplo, albo wyśle misiaczka na walentynki, a dziewka już jest jego. Język Nie mówię może z własnego doświadczenia, ale z moich obserwacji, podkreślam - z moich obserwacji, wynika, że dziewczyny lecą na chłopców, którzy są słiiiit i przypominają im ciacho, do którego mogą się przytulać i z którym chcą cykać sobie słiiit focie na basenie. xD Przy czym nigdzie nie pisałam, że te dziewczyny są mądre. Duży uśmiech Wspomniałam tylko o tym, że istnieje taki typ. xD
(20-01-2017, 16:49 PM)Des napisał(a): - jest bardzo mało dziewczyn, które z takimi facetami chcą układać sobie życie; albo nie wiedzą,że na dłuższą metę będzie to nużące;
Fakt, lepiej mieć w domu samca alfa, który codziennie będzie rzucał Ci na stół upolowanego świniaka. Język
(20-01-2017, 16:49 PM)Des napisał(a): - a jeśli już się takie znajdą to zazwyczaj kobiety 40+, które swe życie już ułożyły a nie mają na kogo przelać swej matczynej miłości;
Od tego są pieski. Język
(20-01-2017, 16:49 PM)Des napisał(a): b) są to faceci, którzy są nieporadni, ale mają szczere chęci nauczyć się jak radzić sobie w życiu; wiemy,że nie każdy od razu musi wszystko umieć i nie każdy jest asertywny;
- mężczyzna nieporadny życiowo, który stara się wraz z partnerką razem owego życia nauczyć jak najbardziej ma szansę na znalezienie partnerki.
No z tym się akurat zgodzę. Duży uśmiech
(20-01-2017, 16:49 PM)Des napisał(a): Chyba taką najlepszą radą będzie to by samego siebie polubić. I nie mam tu na myśli narcyzmu, brr.. Po prostu, jak zaczniesz lubić samego siebie i będziesz czuć się w swojej skórze w miarę dobrze to i ludzie wokół Ciebie to odczują i staniesz się atrakcyjniejszy.
Język Serio w to wierzysz? W praktyce mało jest ludzi, którzy nie lubią siebie samych, mało jest też takich, którzy udają na siłę kogoś innego. To, że będziesz sobą, nie zawsze przesądza o tym, że znajdziesz sobie partnera. Gdyby tak było, to 90% ludzi byłoby po ślubie. Zresztą - co z tego, że powiesz komuś, żeby zaczął siebie lubić? Myślisz, że nagle ten ktoś dostanie jakiegoś oświecenia i faktycznie się polubi, a w jego życiu nastąpi spektakularny przełom? Uśmiech Jeśli tak myślisz, to wiesz, napisz - dasz mi nadzieję. xD
Odpowiedz
(20-01-2017, 18:31 PM)Fanfaronada napisał(a): Wystarczy, że facecik zaśpiewa jakąś balladę pod balkonem, da Duplo, albo wyśle misiaczka na walentynki, a dziewka już jest jego.
Emm, to chyba działa tylko i wyłącznie na mentalne dziewczynki... Oczywiście romantyzm jest fajny,ale romantyczny to nie to samo co nieporadny..
(20-01-2017, 18:31 PM)Fanfaronada napisał(a): Fakt, lepiej mieć w domu samca alfa, który codziennie będzie rzucał Ci na stół upolowanego świniaka.
To są już skrajności..samiec alfa, nieporadny chłoptaś.. ;s
(20-01-2017, 18:31 PM)Fanfaronada napisał(a): Serio w to wierzysz?
Tak.
(20-01-2017, 18:31 PM)Fanfaronada napisał(a): W praktyce mało jest ludzi, którzy nie lubią siebie samych, mało jest też takich, którzy udają na siłę kogoś innego.
Takich przypadków jest całe mnóstwo, skoro tego nie zaobserwowałaś widocznie patrzyłaś nie w tę stronę.
(20-01-2017, 18:31 PM)Fanfaronada napisał(a): Myślisz, że nagle ten ktoś dostanie jakiegoś oświecenia i faktycznie się polubi, a w jego życiu nastąpi spektakularny przełom?
Jeśli pyta o poradę, to lepiej żeby zaczął coś w tym kierunku robić niż miałby słuchać bzdur typu :''z moich obserwacji wynika, że dziewczyny lubią biednych, nieporadnych artystów, którymi mogą się zająć i zaopiekować'' i czekać na cud.
Odpowiedz
#37
(20-01-2017, 18:59 PM)Des napisał(a): Emm, to chyba działa tylko i wyłącznie na mentalne dziewczynki... Oczywiście romantyzm jest fajny,ale romantyczny to nie to samo co nieporadny..
(20-01-2017, 18:59 PM)Des napisał(a): To są już skrajności..samiec alfa, nieporadny chłoptaś.. ;s
No przecież żartowałam, myślałam, że to oczywiste. xD
(20-01-2017, 18:59 PM)Des napisał(a): Takich przypadków jest całe mnóstwo, skoro tego nie zaobserwowałaś widocznie patrzyłaś nie w tę stronę.
Nie, to znaczy, że po prostu Ty masz inne zdanie. Oczko
(20-01-2017, 18:59 PM)Des napisał(a): Jeśli pyta o poradę, to lepiej żeby zaczął coś w tym kierunku robić niż miałby słuchać bzdur typu :''z moich obserwacji wynika, że dziewczyny lubią biednych, nieporadnych artystów, którymi mogą się zająć i zaopiekować'' i czekać na cud.
Po raz kolejny mówię, że żartowałam. Po drugie no... gdyby to Tobie ktoś powiedział "masz siebie polubić", to myślisz, że to zmieniłoby Twoje życie?
Odpowiedz
Żarty.. no okej, czyli niepotrzebny offtop.

(20-01-2017, 19:13 PM)Fanfaronada napisał(a): Po drugie no... gdyby to Tobie ktoś powiedział "masz siebie polubić", to myślisz, że to zmieniłoby Twoje życie?
Rady nie mają zmieniać życia, rady mają tylko pokazać co można byłoby z sobą zrobić, którą ścieżką pójść, na co zwrócić większą uwagę itp.
Odpowiedz
#39
(20-01-2017, 19:20 PM)Des napisał(a): Rady nie mają zmieniać życia, rady mają tylko pokazać co można byłoby z sobą zrobić, którą ścieżką pójść, na co zwrócić większą uwagę itp.
Generalnie no... rada o tym, żeby polubić siebie jest dobra. Tylko pytanie - jak? Przydałaby się jakaś instrukcja. Można spróbować zaakceptować swoje wady, ale czy to na pewno właściwe? Jeśli nie, to bądź co bądź, działa się wtedy wbrew sobie, i koło się zamyka.
 Podziekowania: Dziwny Typ
Odpowiedz
(20-01-2017, 20:00 PM)Fanfaronada napisał(a): Tylko pytanie - jak? Przydałaby się jakaś instrukcja.
Instrukcja? Jeśli ktoś nie jest w stanie sam dojść do tego co znaczy ''zaakceptuj siebie'' to ja bym powiedziała,że wizyta u psychologa to jest pierwszy krok. Często mamy tak wiele kompleksów, które już w dzieciństwie zaczęły nas zniewalać, że pomóc może tylko specjalista.
Zaakceptowanie tego czego zupełnie nie da się zmienić jest jak najbardziej okej. Pomyślmy o wyglądzie. Co możesz zmienić? Jedynie styl ubioru, fryzurę, coś zatuszować jakimś kosmetykiem i zdrowo się odżywiać. Resztę tj. rysy twarzy możesz tylko i wyłącznie zaakceptować, bo to z Tobą zostanie do końca życia. A przeciez ludzie mają kompleksy typu ''mam za duży nos, za małe piersi, za małego penisa''. Uhh.. Jeśli zaczynasz znów uporczywie myśleć o tym wielkim nosie to przestań wpatrywać się w niego w lustrze i zajmij myśli innymi rzeczami.
Co do charakteru - wypisz wszystkie swoje cechy.. Zalety i wady. Co Ci się w sobie nie podoba i co może się podobać. Jeśli masz znajomych to ich podpytaj co o Tobie sądzą. Nad wadami zawsze da się popracować, zawsze. Jeśli się chce. Jeśli się nie chce? To nie ma o czym gadać i niech taka osoba sobie wraca do punktu wyjścia. Nad zaletami też można pomyśleć i zacząć być z nich dumny.
Czekanie na cud, że znajdzie się kogoś dla kogo nie będzie trzeba się starać, kogoś dla kogo nie będzie trzeba zmienić czegoś w swoim dotychczasowym życiu ... eh, no można i tak, ale po co wtedy pytać? Po co komuś głowę zawracać i prosić o radę? No właśnie. Można czekać i się nie doczekać. Za to można działać i wtedy zawsze coś można zyskać. Choćby dobre samopoczucie. Bo jeśli nie lubimy spędzać czasu sami ze sobą to znaczy,że nasze towarzystwo jest na tyle kiepskie ,że i innym może być wtedy z nami źle. I nie ma złotych rad, nikt nie mówi,że pstryknie się palcem i już się wszystko rozwiąże, ja napisałam, że tylko praca nad samym sobą może pomóc.
 Podziekowania: Sami
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości