Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Niezastąpiony brak konkretnej osoby
#21
(09-03-2017, 23:04 PM)_Magnolia_ napisał(a): Czyli co, lepiej unikać wszelkich relacji bo może (ze strony pesymisty będzie na pewno) źle się wszystko skończy? Życie jest jednym wielkim ryzykiem, jakby było wszystko pięknie i cudownie byśmy się zanudzili, a tak trzeba nauczyć się żyć i pokonać gorsze momenty, aby móc docenić te najlepsze.
Dobrze zaznać różnych relacji, ale nie tak silnych. Trzeba umieć żyć z tym, że ludzie przychodzą i odchodzą, w różny sposób - a takiego mocnego zaangażowania emocjonalnego i straty lepiej nie przeżywać, bo to zdecydowanie nie jest zdrowe. Oczywiście to "lepiej nie przeżywać" jest czysto teoretyczne, bo nie mamy wpływu, czy nas nie "trafi".
Odpowiedz
...
 Podziekowania: Lime
Odpowiedz
(09-03-2017, 23:26 PM)Lara Croft napisał(a): a takiego mocnego zaangażowania emocjonalnego i straty lepiej nie przeżywać, bo to zdecydowanie nie jest zdrowe.

Nie jest też zdrowe nie mieć nikogo bliskiego własnemu sercu.

(09-03-2017, 23:08 PM)Lime napisał(a): A co jak ktoś nie potrafi tego pokonać? Iść dalej? Cały czas na okrągło przeżywa tą osobę, przeszłość?

A Ty myślisz, że każdy rodzi się z umiejętnością radzenia sobie z trudnościami? Wszystkiego się uczymy.

Różni są ludzie, jakbym patrzyła na ilość porażek i smutnych momentów jakie przeżyłam, to chyba bym była hikikomori (czyli ktoś kto zamyka się w domu, albo w pokoju wychodząc jedynie po jedzenie i do kibla). Tylko w filmach ludzie mają kupę przyjaciół, że nieomal we wszystkim wspierają, ale w życiu trzeba nauczyć się dalej patrzeć do przodu i znaleźć wewnętrzną siłę parcia do przodu. Znaleźć taką siłę nie jest takie trudne jakby mogło się wydawać, wystarczy zadać sobie pytanie ile się traci od takiego izolowania się od wszystkich i od niewykorzystywania trafiających się rożnych okazji i czy oby na pewno taka izolacja daje szczęście czy tylko zwiększa frustrację z rodzaju "wszyscy coś mają, a ja gówno, czyli jestem gównem" przez co jest dalsze wpadanie w depresję, dalsze myślenie i mielenie o własnych nieszczęściach, przy tym nie robiąc kompletnie nic by wyjść z tego błędnego koła. Konkluzja jest bardzo prosta albo ruszać cztery litery i spróbować albo dalej płakać nad sobą.

(09-03-2017, 23:16 PM)Lime napisał(a): Natomiast działajac i ponocząc porażke ten ból jest realny. Co sprawia że jest bardziej odczuwalny

Jeżeli jesteś negatywnie nastawiony do wszystkiego, to trudno spodziewać się sukcesów skoro nie starasz się nawet by coś Ci wyszło, bo z góry zakładasz, że będą porażki, nawet podświadomie i trudno żeby cokolwiek wyszło, a nawet jeżeli wyjdzie coś dobrze, to nawet nie docenisz, bo widzisz wszystko w czarnych kolorach.

Odpowiedz
#24
WPrew pozorom to nie jest takie proste jak piszesz. Sa ludzie którzy latami nie potrafia sprawić ze życie da im coś pozytywnyego. Czy ja sięw to wpasowuje? moze. Pesymistom jestem na pewno, ale to nie znaczy że nie podejmuje żadnych działań w kierunku pokonania swoich ograniczeń. różnica polega na tym ze szacuje swoje szanse na sukces, i jeśli są one małe to nie ryzykuje bo skończe z bólem.

Nie do wszystekiego jestem negatywnie nastawiony, tylko ostroznie dobieram swoje interakcje z otoczeniem by znowu sie nei sparzyć.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
(09-03-2017, 23:49 PM)Lime napisał(a): WPrew pozorom to nie jest takie proste jak piszesz.

Wiem, dlatego nigdzie nie napisałam, że jest proste.

(09-03-2017, 23:49 PM)Lime napisał(a): Sa ludzie którzy latami nie potrafia sprawić ze życie da im coś pozytywnyego.

Trzeba by poznać ich historie aby zrozumieć co jest nie tak. Często ignoranci komplikują i niszczą swoje życie, bo brak im wiedzy i umiejętności uczenia się na błędach.

(09-03-2017, 23:49 PM)Lime napisał(a): różnica polega na tym ze szacuje swoje szanse na sukces, i jeśli są one małe to nie ryzykuje bo skończe z bólem.

Nie do wszystkiego jestem negatywnie nastawiony, tylko ostroznie dobieram swoje interakcje z otoczeniem by znowu sie nei sparzyć.

Tylko nie jesteś wszechwiedzący i będąc tylko człowiekiem jak każdy inny nie bierzesz pod uwagę wszystkich opcji, więc może w czymś możesz mieć rację, ale możesz równie dobrze się mylić, a normalne jest, że każdy może ponieść porażki, grunt w tym, by zrozumieć dlaczego tak się stało aby więcej tego nie powtórzyć, nie izolując się.

Odpowiedz
#26
(09-03-2017, 23:58 PM)_Magnolia_ napisał(a): Często ignoranci komplikują i niszczą swoje życie, bo brak im wiedzy i umiejętności uczenia się na błędach.
Nie tylko oni niszczą siebie, co mi z wiedzy jak nie umiem jej wykorzystać? to czyni ze mnei ignoranta?

(09-03-2017, 23:58 PM)_Magnolia_ napisał(a): Tylko nie jesteś wszechwiedzący i będąc tylko człowiekiem jak każdy inny nie bierzesz pod uwagę wszystkich opcji, więc może w czymś możesz mieć rację, ale możesz równie dobrze się mylić, a normalne jest, że każdy może ponieść porażki, grunt w tym, by zrozumieć dlaczego tak się stało aby więcej tego nie powtórzyć, nie izolując się.
Wiem ze nei ejstem wszechwiedzący. Podejmuje decyzje na bazie informacji jakie ma i przeczuc co do efektu koncowego. Jasne nie musi się to sprawdzać, ale daje pewien zakres poczucie bezpieczeństwa. I jasne kazdy ponosi porażki, tylko ejdni umiają wstac silniejsi inni leżą bo nie potrafią.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
(10-03-2017, 00:02 AM)Lime napisał(a): Nie tylko oni niszczą siebie, co mi z wiedzy jak nie umiem jej wykorzystać? to czyni ze mnei ignoranta?

Problem z wykorzystaniem swojej wiedzy leży, według mnie, w pewności siebie by we właściwym momencie pewnie z niej wykorzystać.

(10-03-2017, 00:02 AM)Lime napisał(a): I jasne kazdy ponosi porażki, tylko ejdni umiają wstac silniejsi inni leżą bo nie potrafią.

A myślisz, że ci silniejsi zawsze byli silni?

Odpowiedz
#28
pewnosc siebei to jedno, drugie to wiedz jak i kiedy z danej informacji skorzystać. Wiadomo zę osoby nieśmiałe raczej tej pewnosci siebie nie mają.

Nie wiem, nie znam ich. Ale wyobrażam sobie ze nie musząc codziennie walczyć z nieśmiałoscią, mieli raczej łatiwej
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
(10-03-2017, 00:15 AM)Lime napisał(a): pewnosc siebei to jedno, drugie to wiedz jak i kiedy z danej informacji skorzystać.

Może to tak jak na studiach, sama teoria nie wystarcza aby coś umieć na miejscu.

(10-03-2017, 00:15 AM)Lime napisał(a): Ale wyobrażam sobie ze nie musząc codziennie walczyć z nieśmiałoscią, mieli raczej łatiwej

Każdy na swój sposób interpretuje czym jest problem i ma swoje nastawienie, a świat nie składa się tylko z problemów związanymi z nieśmiałością.

Odpowiedz
#30
Po prawdzie to jeden z tych tematów gdzie nie ma złotego środka. Są rzeczy, z którymi pogodzić się ciężko, czasami trzeba, a czasem nie wolno. Życie często jest okrutne bo daje nam poznać coś wspaniałego a potem bezlitośnie odbiera pozostawiając cierpienie. Jeśli jest to związane z konkretną osobą to te emocje są najsilniejsze. W chwili słabości spróbuj Laro zadać sobie pytanie czy ona chciałaby byś tak przeżywała.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości