Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Od czego zaczynałem pokonywanie nieśmiałości i lęku przed ludźmi
#1
Nieśmiałość i lęk przed ludźmi, od czego zacząć? Pamiętam swoje pierwsze próby wyjścia z nieśmiałości i lęku przed ludźmi, wiele razy mówiłem sobie, od jutra zaczynam wprowadzać swój plan działań, a kończyło się na tym, że nadal siedziałem na tyłku i narzekałem, jakie to życie jest ciężkie. W tamtym czasie przeczytałem prawie tony poradników o rozwoju osobistym, o tym jak podejść do dziewczyny, o tym jak w ogóle zacząć rozwijać swoją osobowość. Za każdym razem czytałem czyjeś wypowiedzi i zapisywałem na kartkach, wmawiając sobie, że to mi pomoże. Ale to było zamknięte koło, codziennie czytać o tym i zapisywać, ale działania były znikome. Codziennie narzekałem, codziennie siedziałem w domu i wmawiałem sobie, że jestem do niczego, że lepiej jak nie będę się ani odzywał do nikogo, ani do nikogo nie będę podchodził, bo jeszcze zrobię z siebie idiotę. Tak psychika zaczęła nade mną dominować , że gdy pojawiała się okazja poznać nowe osoby, automatycznie włączała mi się blokada i nagle pojawiało się tysiące przyczyn, dlaczego mam nie podchodzić. A miałem dużo okazji, żeby poznawać nowe osoby. Nieśmiałość i lęk przed ludźmi, mają w sobie tyle mocy, że człowiek może sobie po dłuższym czasie nie poradzić, z tym wszystkim. Obiecuje sobie, że od jutra rozpocznie zmiany, a gdy przychodzi co do czego człowiek siada, zamyka się w pokoju i dalej narzeka, jakie to życie jest ciężkie. Czy gdy przeczytałem tony artykułów o rozwoju osobistym i o tym jak pokonać nieśmiałość, pomogły mi zacząć działać? Nie, nie pomogły, jeszcze w większą depresję popadłem, jeszcze więcej zacząłem narzekać, kiedy zobaczyłem ile czeka mnie pracy nad sobą i tak trwałem przez dłuższy czas. Pamiętam ten dzień kiedy naprawdę się wkurzyłem na siebie, kiedy to inni chodzili uśmiechnięci i radośni każdego dnia, a ja tylko patrzyłem na roześmiane buzie i im zazdrościłem tego. Wkurzyłem się totalnie wtedy i powiedziałem sobie, (zmarnowałeś cztery lata, przez które mogłeś totalnie odmienić swoje życie, a przez ten czas jedynie co zdołałeś zrobić, to siedzieć na tyłku i narzekać i grać w gry komputerowe dniami i nocami, jak również przez ten czas zdążyłem się uzależnić również od facebooka), ten dzień był dla mnie przełomowy, byłem tak wkurzony na siebie, że na nic nie patrzyłem, od razu pokasowałem wszystkie gry komputerowe, za trzecim razem udało mi się skasować konto na facebooku, ) A to był dopiero początek. Dopiero teraz widzę efekty, kiedy wziąłem dźwignąłem tyłek i zacząłem działać według własnych zasad. Pamiętam, że jak tyle czasu siedziałem w domu, codziennie nie rozmawiałem z ludźmi, to nie umiałem tak od razu podejść do kogoś i zagadać. Dlatego postanowiłem sobie, że nauczę się rozmawiać z ludźmi poprzez internet r, założyłem konto na skype i dzwoniłem do ludzi, żeby tylko poświęcić dziennie po 20 minut na rozmowę, na czacie pisałem z ludźmi, też po to żeby wyrobić sobie tematy do rozmowy, n kartce miałem wypisane, totalnie wszystkie temat do rozmów jakie istniały i tak pisałem z ludźmi, rozmawiałem na skype z ludźmi, aż po czasie, swobodnie rozmawiałem z każdym, nie bałem się. Kiedy już przez skype i na innych forach rozmawiałem bez przeszkód, powiedziałem sobie, że czas najwyższy, zacząć rozmawiać z ludźmi na żywo, przez ten czas zapisałem się na kurs z j.angielskiego, gdzie parę osób się spotyka co tydzień i rozmawiam po angielsku, zapisałem się do fundacji gdzie co tydzień spotykamy się i prawie dwie godziny rozmawiamy, a na spotkanie przychodzi prawie dwadzieścia osób. Moje życie totalnie się odmieniło, a dlaczego? ponieważ, na początku robiłem prosty błąd, gdzie także i wy mogliście go nieraz popełnić. Tym błędem było, rzucenie się od razu na głęboką wodę, od razu chciałem wychodzić i poznawać ludzi, ale to niestety tak nie działa, trzeba stopniowo to pokonywać.
"Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was nie wymagali" JP II
 Podziekowania: papalina90 , .m , Asia , Tsubasa
Odpowiedz
#2
Tak, rzeczywiście, też uważam że rozmowy z ludźmi przez internet są pomocne. Właśnie ci tzw. "wirtualni znajomi" dali mi dużo wsparcia w czasach, kiedy tego na prawdę potrzebowałam, a nie miałam się komu zwierzyć w realu i też uważam, że to bardzo rozwija umiejętność rozmowy. Mnie jednak najbardziej pomogły chyba właśnie książki (na temat mowy ciała i asertywności). Bardzo dużo się z nich nauczyłam. Ważne, też żeby trafić na dobrego autora. Myślę, że każdy powinien znaleźć swój indywidualny sposób na zwalczanie nieśmiałości, a wszelkie rady i doświadczenia innych osób mogą być tu oczywiście bardzo pomocne.
Odpowiedz
#3
A z tym skypem to muszę przyznać bardzo ciekawy i odważny pomysł, bo wiadomo jak do rozmowy dochodzi jeszcze głos, to jest zupełnie inaczej. A jak te osoby wybierałeś, jeśli mogę spytać? Czy dzwoniłeś do znajomych osób, czy wybierałeś je losowo? Ciekawi mnie to, bo nigdy nie miałam założonego skype i nie wiem jak dokładnie to tam wygląda.
Odpowiedz
#4
Podobnie jak z gg trochę. Masz listę kontaktów, dodawanie odbywa się na zasadzie wysyłania zaproszeń, a rozmowa nawiązywana jest po przez "dzwonienie", jak w telefonie jedno dzwoni a drugie odbiera. Podczas rozmowy jest także dostępny chat i kamerka, którą użytkownik uruchamia wedle własnych upodobań tzn. jak chcesz się pokazać to włączasz i ustawiasz sterownik (dość ważna konfiguracja, bywa że nawet jeśli kamerka działa poprawnie rozmówca nie widzi obrazu), a jak nie to po prostu gadasz, bez Twojego potwierdzenia nic się nie włączy Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#5
Ja staram się porozmawiać twarzą w twarz...to daje (tak mi się wydaje) mi osobiście "przewagę" choć jako osoba nieśmiała często robię się wtedy czerwony na twarzy Zawstydzony
Choć takie fora jak to widzę ma szanse by poznać kogoś wyjątkowego po drugiej stronie internetu Szczęśliwy
Odpowiedz
#6
Kiedyś byłam nieśmiała, ale od kilku lat jestem pewna siebie i bardzo śmiała. Mi się wydaje, że pomogły mi tu upadki, zranienia i krzywda. Kiedyś coś się stało zawsze "wstawałam" silniejsza.. A teraz nie boję się ludzi, robię to co mi się podoba i jestem z tego bardzo zadowolona...
Odpowiedz
#7
Wczoraj byłem nieśmiały, dziś jestem nieśmiały, jutro też taki będę. Może i na przestrzeni lat coraz mniej, może i umiem zagadać do dziewczyny, zdobyć własną grupę i wyjść na piwo do centrum miasta, ale nadal czuję i będę czuć ten ścisk w gardle i niekomfortowe poczucie w miejscach przeludnionych. Nad charakterem można pracować, ale nie zmieni się go o 180 stopni. By nie było sztywno to zapuentuję to złotymi radami ludzi "Dla chcącego nie ma nic trudnego". Duży uśmiech
[Obrazek: tell_me_by_cris_2.gif]
Odpowiedz
Zacząłem od użalania się nad sobą,nie wiedziałem jak mam pokonać i przezwyciężyć swoje lęki i słabości.Później było to forum,które nie ukrywając bardzo mi pomogło,na początku mojego pobytu tutaj(pierwsze pół roku) zupełnie nie wiedziałem co mam zrobić dalej aby zmienić swoje życie,później poznałem tą dziewczynę z którą aktualnie mam dobry kontakt.Na początku tej znajomości byłem bardzo nieśmiały i to że do niej napisałem kilka dni po tym jak ją pierwszy raz spotkałem to był instynkt,chwila w której wiedziałem że muszę zadziałać-choć wiedziałem że może nic nie wyjść z pokonania lęku.Minęło kolejne pół roku i można powiedzieć że pokonałem nieśmiałość i umiem rozmawiać z dziewczynami,wiem że nie gryzą i że nie ma czego się wstydzić.Ale mimo tego że raz udało mi się przełamać,kolejny raz z reguły powinien być jeszcze łatwiejszy ale teraz serio jestem rozbity i nie wiem jak poskładać wszystko do kupy,chciałbym kogoś poznać ale już nie wiem jak i nie jestem w stanie pozbierać się w tego stanu.Ogólnie przytłaczają mnie ludzi,unikam ich(nie licząc moich znajomych.
Odpowiedz
#9
,, wmawiałem sobie, że jestem do niczego, że lepiej jak nie będę się ani odzywał do nikogo, ani do nikogo nie będę podchodził, bo jeszcze zrobię z siebie idiotę'' utożsamiam się z tym zdaniem , też tak mam Uśmiech

,, Ogólnie przytłaczają mnie ludzie,unikam ich(nie licząc moich znajomych.'' o i to też o mnie
Odpowiedz
#10
Jestem tak jak i Wy dość nieśmiały, fakt internet poma przełamywać pierwsze lody, ale powiem wam że najwięcej daje znalezienie grupy o podobnych zainteresowaniach czy celach. Ja osobiście postanowiłem swą nieśmiałość zwalczyć poprzez zwiększanie pewności siebie. Pierwsze kroki są łatwe, zacząłem ćwiczyć i chodzić na ściankę (dodatkowo by powalczyć z lękiem wysokości) Po półrocznym chodzeniu zyskałem dość dużo pewności siebie, zacząłem za pomocą internetu umawiać się z dziewczynami. Takie spotkania choć krótkie i zawsze jednorazowe dawały poczucie że jednak da się do obcej osoby odezwać i pogadać. Jednak najwięcej pewności siebie złapałem biegnąc w ekstremalnym biegu (Spartan Race) rok temu w Krynicy, "przebiegnięcie " go zajęło mi prawie 3h na około 8 km trasy, biegłem chory, z gorączką bo rozchorowałem się tydzień przed startem. Ale jedno pamiętam do dziś jak zakładali mi medal pamiątkowy, jak dotarłem do mety to czułem się niezniszczalny. Nigdy nie chodziłem dumny jak paw, ale tego dnia z szerokim uśmiechem chodziłem i co mnie najbardziej zaskoczyło to zauważałem uśmiechy skierowane do mnie, wystarczy podnieść wzrok i się uśmiechnąć a się dużo zmienia. Powiem wam że robienie ekstremalnych rzeczy przynosi duże korzyści bo się człowiek przełamuje, a jak się z jednym przełamie to już z resztą idzie łatwo. Teraz jestem dalej nieśmiały, nie zagadam do obcej dziewczyny, ale zmieniła mi się moja postawa i zauważam że ludzie na mnie inaczej patrzą a to budujące. Myślę że by się skutecznie przełamywać nie trzeba wymuszać na sobie pewnych zachowań a zmieniać się powoli tak, by te zachowania same naturalnie wypłynęły. Wierzę że niedługo i życzę to także wam zmienimy się na tyle by nie mieć "prawa" korzystać z tego forum przeznaczonych dla nieśmiałych osób.
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nieśmiałość i lęk przed ludźmi Zwycięzca 0 1,164 01-04-2015, 22:09 PM
Ostatni post: Zwycięzca

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości