Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Od czego zaczynałem pokonywanie nieśmiałości i lęku przed ludźmi
#11
Witam wszystkich użytkowników, którzy włączyli się tutaj do dyskusji. Dość długo mnie tutaj nie było, kiedy dzisiaj zobaczyłem po paru miesiącach, ile jest odpowiedzi pod moim postem, to szczerze powiedziawszy zdziwiło mnie, nie spodziewałem się aż takiego odzewu. To prawda każdy ma prawo mieć swoje zdanie, co do tego tematu. Ja uważam, że można to pokonać, jeśli się ma bardzo silną wolę walki. Ja kiedyś nie potrafiłem załatwić żadnej sprawy urzędowej, unikałem ludzi, w szkole zawodowej to zazwyczaj stałem z boku, bo tak cholernie bałem się uczestniczyć w jakiejkolwiek dyskusji. Jeszcze do niedawna miałem lęk przed ciemnością, bałem się zasnąć w nocy, musiałem świecić światło nocą, prawie że nie potrafiłem spać. Ale i to udało mi się jakoś częściowo pokonać. Ja nigdy nie wmawiałem sobie, ani nikomu że te wszystkie lęki, słabości i uzależnienia udało mi się zwalczyć na stałe, to w każdej chwili może powrócić i w każdej chwili, znowu mogę od początku zamykać się w czterech ścianach, jak wcześniej to robiłem. Ale odkąd zacząłem z tym walczyć, po jakimś czasie widząc pierwsze efekty, zrozumiałem że można to przezwyciężyć, zaczynając od zmiany nastawienia do ludzi i całego otoczenia. No bo jaki ma sens przezwyciężanie swoich słabości, skoro człowiek będzie negatywnie do tego nastawiony? A no właśnie, nie żadnego sensu. Dlatego zawsze to będę sobie powtarzał, że dobre nastawienie to już jakiś sukces. Sam kiedyś taki byłem, ciągle narzekałem, ciągle wmawiałem sobie i innym, że tego się nie da zrobić, że to jest nie do przeskoczenia. Narzekając na życie, na innych, pomyślcie co by było gdyby odmienić swoje nastawienie i zacząć postrzegać wszystko pozytywnie. Bardzo dziękuję, że tyle osób się włączyło do dyskusji, to świadczy o tym, że trzeba walczyć z tym wszystkim dalej, po to żeby ludzie naprawdę widzieli, że tylko dzięki ciężkiej pracy i dzięki dobremu nastawieniu można coś zmienić w swoim życiu.
"Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was nie wymagali" JP II
Odpowiedz
#12
W życiu bym się nie spodziewał, że mój artykuł będzie miał aż tyle wyświetleń...
"Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was nie wymagali" JP II
Odpowiedz
#13
Zaczynałem od marudzenia przez 3 lata jakieś :] W tym roku zacząłem spotykać się z ludzmi,jestem w szczęśliwym związku,latam na moto ze znajomymi z neta i jest super. Pozdrawiam. Trzeba być twardym a nie miętkim i do dzieła chłOpoki.
Odpowiedz
#14
Gratuluję choć też był okres kiedy myślałem, że mam wszystko co mi do szczęścia potrzebne. Mam nadzieję, że z Tobą jest inaczej i na myślach nie koniec tej historii ^^
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#15
Staram się nad sobą pracować, ale nie wychodzi NIC! Boję się wyjść do ludzi i przeprosić za moje zachowanie.
Dzisiaj są urodziny mojej najlepszej przyjaciółki, a ja panicznie boję się do niej zadzwonić i złożyć głupie życzenia.
Jestem beznadziejna. Nie umiem pracować nad sobą.
Odpowiedz
(08-07-2016, 10:14 AM)Luna napisał(a): Dzisiaj są urodziny mojej najlepszej przyjaciółki, a ja panicznie boję się do niej zadzwonić i złożyć głupie życzenia.

Nie analizuj. Weź telefon do ręki i zadzwoń. Złóż życzenia i zobaczysz,że i ona i Ty poczujecie się lepiej. Pracę nad sobą powinnaś zacząć właśnie teraz, malutkimi kroczkami.
''Nigdy nie marnuj czasu, próbując wytłumaczyć - kim jesteś - ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć.''
Odpowiedz
#17
Zadzwoniłam i nie odebrała. Byłam już bardzo zmartwiona, ale oddzwoniła do mnie i powiedziała, że ma telefon wyciszony, bo w pracy jest.
Nie było źle, podziękowała mi za życzenia, ale to wszystko. O nic nie pytała i szybko skończyła rozmowe Smutny Zaproponowałam jej spotaknie, ale nic konkretnego nie odpowiedziała.
Chyba nie ma co się czarować. Już mnie nie uważa za bliską osobe.
Odpowiedz
#18
Zadzwon do niej po pracy
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nieśmiałość i lęk przed ludźmi Zwycięzca 0 1,165 01-04-2015, 22:09 PM
Ostatni post: Zwycięzca

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości