Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Odpuścić czy nie odpuścić
#1
Bardzo chcę w końcu wrócić do normalności i zacząć wszystko od nowa.
Takie jest moje postanowienie na lato. Czas się obudzić z koszmaru i żyć dalej.
Mam jednak rozkminę.
Nie wiem czy wrócić do starych przyjaźni czy powinnam zacząć szukać innych ludzi.
Po rozmowie z dobrym kolegą wiem jeszcze mniej.
A powiedział mi tak:
nie wracaj do przyjaciela, bo byłaś w nim zakochana i to może wszystko wrócić. Po co robić sobie i jemu problemy?
przyjaciółce odpuść i daj jej spokój. Jest teraz skupiona na partnerze i niech tak zostanie.
Czyli powinnam zacząć wszystko od nowa, ale nie chcę ich tracić.
Zdaję sobie sprawę, że ciężko będzie wrócić do przyjaźni z kimś kogo się kochało. Do tego czuję się bardzo skrzywdzona, bo nie widział moich uczuć i związał się z inną dziewczyną. Myślałam, że to dobry pomysł by mieć to za sobą. Po prostu zapomnieć i wrócić do przyjaźni.
Z przyjaciółką myślę, że też bym się dogadała. Znamy się od wielu lat i wiem, że byłaby skłonna wrócić do dobrych czasów.
Jest niestety problem, Ona mieszka teraz z chłopakiem i spędza z nim cały swój czas.
Nasz wspólny znajomy uznał, że pewnie będzie z tego ślub i żeby dać jej w spokoju cieszyć się obecnym życiem. Sama tak wybrała.
I nie wiem czy się posłuchać kolegi czy spróbować odnowić przyjaźń.
Odpuścić czy nie?
Odpowiedz
#2
Nie widział Twoich uczuć, a czy powiedziałaś mu wprost co czujesz do niego? Niektórzy ludzie nie potrafią się domyślić i rozumują w przeciwną stronę. Przyjaciel raczej powinien zostać przyjacielem nic więcej (po co potem rozczarować się, iż będziemy zazdrości o każdego kolejnego przyjaciela naszej/go partnerki/a, skoro związał się już z jednym przyjacielem to może i z drugim). Przyjaciel powinien być traktowany jak brat czy siostra, może więcej ludzi niż ja ma taką teologię. Zaznaczam to moje prywatne zdanie. Co do kolegi za pewne ma racje, by poznać nowych ludzi, ale nie wiem czy to niezbyt subiektywna rada. Ponoć nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki, niby zwykłe gusła, ale coś w tym jest. Tylko pamiętajmy, niewyjaśniona przeszłość odbijająca piętno może przynieść nerwicę. Chociaż z tego co widzę sama sobie odpowiedziałaś w pierwszym zdaniu "i zacząć wszystko od nowa". Oczko
[Obrazek: tell_me_by_cris_2.gif]
Odpowiedz
#3
Nie powiedziałam nigdy co czuję i to był bardzo duży błąd.
Ciężko jest zacząć wszystko od nowa, nie wiem czy dam radę. Z drugiej strony nie chcę robić też problemu nikomu. Przyjaciel może się domyślić o co chodziło, a tego nie chcę.
Boję się też, że uczucie może wrócić. Jakbyśmy znowu razem czas spędzali to może być dziwnie. Smutny
A przyjaciółkę męczyłam przez długi czas i głupio mi teraz. Przeprosiłam ją, ale nie potraktowała mnie ciepło. Przeprosiny przyjęła, mówiła żeby się nie przejmować i zacząć wychodzić z domu. I na tym się skończyło. Zupełnie jak nie Ona. Przyznam, że liczyłam na więcej. Ona często mnie podnosiła na duchu i sprawiała, że odzyskiwałam chęć do życia. Zawsze była przesympatyczna i uśmiechnięta. Dosłownie energią się przy niej ładowałam, a teraz potraktowała mnie zwyczajnie. Czuję się tak jakby została mi zabrana przez jej partnera. On nie chce się nią dzielić wcale. Z nikim! Czy tak powinno być? Smutny
Odpowiedz
#4
Ja jestem zwolenniczką zaczynania od nowa, bo stare znajomości powodują właśnie takie różne komplikacje.
Odpowiedz
#5
Jak dla mnie to przyjaciela powinnas sobie odpuscic,za duzo tam sie stalo,nie ma co sypac sobie sola na rany, ale mam nadzieje,ze bedziesz potrafila sie do niego odezwac zwyczajnym "czesc".
A co do przyjaciolki...zacznij od nowa,ale jako zwykla kolezanka,nie naciskaj na nia i nie oczekuj nie wiadomo czego,uda sie to super,nie-trudno,probowalas.
A nowe znajomosci nigdy nie sa zlym pomyslem Uśmiech
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości