Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Odwlekasz rzeczy na później, czy starasz się załatwiać wszystko od razu?
#21
Robienie rzeczy na absolutnie ostatnią chwilę to już niemal mój znak rozpoznawczy, jedno z najsilniej zakorzenionych nawyków. Mój sposób studiowania i uczenia się zapewne wprawiłby w zdziwienie "normalnych" ludzi, natomiast inni moi towarzysze niedoli mogliby jedynie kiwać głową ze zrozumieniem, kiedy opowiadałbym kolejne historie o nieprzespanych nocach i najdziwniejszych zajęciach, którym się oddawałem w czasie planowanym na naukę.

Fachowo problem ten nazywa się prokrastynacją i może wynikać z kilku powodów, jednak najczęstszym jest strach przed porażką, co prowadzi do unikania zajęcia się zadaniem. Jasne jest, że każdemu zdarza się czasem prokrastynować i odkładać rzeczy na później. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, że problem ten dotyka niektórych nie tylko okazjonalnie ale jest integralną częścią ich osobowości, nawykiem tak silnym, że czymś niezmiernie trudnym staje się zrobienie czegokolwiek o czasie. Dotyczy to nawet najbardziej błahych spraw, takich jak załatwienie jakiejś formalności w urzędzie, czy nawet pójście spać o właściwej porze. Tak ciężkie przypadki nazywa się chroniczną prokrastynacją. Niestety zaliczam się do tego grona, a powyższe przykłady są wzięte z mojego życia.

Najgorsze jest to, że zdecydowanie za często ten nawyk prowadzi do chorego poczucia zadowolenia w sytuacjach, kiedy wyrobie się na ostatnią chwilę z jakimś byle jak (w mojej opinii) zrobionym zadaniem a i tak zostanę dobrze oceniony. Zdarzało się to trochę zbyt często i rzecz jasna nie stanowiło dobrej motywacji dla przezwyciężenia problemu.

I jeszcze mały bonusik w postaci jednego z moich ulubionych filmików o prokrastynacji w internecie Język



PS: do napisania tego postu też zabierałem się 3 dni a napisałem w jakieś 4 godziny (oczywiście z przerwami) Język

PS2: Jeśli ktoś nie ma doświadczeń z prokrastynacją, a chciałby nieco szerzej poznać problem, mogę polecić poniższy filmik. Autor w bardzo przyjemnej, lekkiej formie i z dowcipem tłumaczy mechanizm działania prokrastynacji. Są polskie napisy Uśmiech

 Podziekowania: Fearless , klaudia500
Odpowiedz
#22
Zazwyczaj mam tak, że wszystko robię na ostatnią chwilę, gdyż wcześniej jakoś nie miałam ochoty czegoś robić, albo nie czułam takiej potrzeby. Oczko
Odpowiedz
#23
Zależy to od tego ile mam do zrobienia jeżeli dużo to odrazu wszystkobi szybko w przeciwnym razie odwlekam w czasie i to mocno
"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, a o prawdziwą nie trzeba. "

Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej – Henry Ford
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz.

Mahatma Gandhi
Odpowiedz
#24
Zależnie moim zdaniem od chęci. Jeżeli coś sprawia mi przyjemność lub lubię to robić to nie mam żadnego problemu by nawet wyprzedzić to w czasie. Drugą sprawą jest odwrócenie tego, wtedy wszystko rzucam na ostatnią chwilę.
[Obrazek: ?url=i66.tinypic.com%2F2vj7i9z.png]
Odpowiedz
#25
Odwlekam. Choć staram się pracować nad tym, by tak nie robić.
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Za wszystko i za nic. anja 7 477 16-06-2019, 21:59 PM
Ostatni post: Silent

Skocz do: