Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Odzywanie się do znajomych
#1
Odzywacie się do swoich znajomych czy raczej oni odzywają się do Was częściej?

Czy macie tak, że jak Wy się nie odezwiecie do kogoś to nikt do Was się nie odezwie (telefonicznie, internetowo) ? 

Ja czasem odnoszę wrażenie, że jakbym sam się do niektórych nie odezwał to wcale by tego kontaktu nie było.
Odpowiedz
Ja to chyba rzadko odzywam się przez co tracę znajomości Oczko
Odpowiedz
Często nie odzywam się ^^ chociaż różnie z tym jest, czasami zdarza się że jestem bardziej rozmowny i zagaduję a czasem ukryje się i mnie nie ma Oczko

Wushhh! Niewidzialność!
Odpowiedz
#4
Mam tak samo jak mansur
Odpowiedz
#5
Też tak mam z niektórymi ludźmi, ale moje podejście w temacie jest zróżnicowane. Jeśli ktoś nie odzywa się bo wymaga ode mnie starań o znajomość a samemu to już nie łaska to w końcu przychodzi czas, że sobie to uświadamiam i czara goryczy się przelewa przez co i mi grono znajomych (i tak dość skromne) się ukraca. Ale jeśli powody nie są związane z ego i chęcią pokazania swej lepszości to albo cierpliwie czekam na ruch albo podejmuję w zależności od sytuacji własną inicjatywę.
Odpowiedz
#6
Nie męczy Was dlaczego tak się dzieje? To przez to, że nie jesteśmy rozrywkowi, nie mamy w sobie czegoś takiego co by kogoś zainteresowało? No bo jak ktoś jest dla nas fajny to chcemy tego kontaktu. Nie mówię, że często ale ogólnie chcemy. Albo ja czegoś nie rozumiem i za dużo wymagam...

(14-05-2019, 20:09 PM)Marcelina napisał(a): Ja to chyba rzadko odzywam się przez co tracę znajomości

A zdarza się, że jakaś koleżanka się odezwie pogadać tak po prostu albo umówić na kawę?
Odpowiedz
#7
Ludzie mają różne problemy. Sam często o tym zapominam ale sam fakt zauważenia, że ktoś się przez dłuży czas nie odzywa też wynika z ego i dlatego warto nie oceniać ludzi pochopnie. Ja z resztą też ostatnio zaniedbuję ludzi na skalę madową, ale wynika to z nawału obowiązków, praca, magisterka, dom, to wszystko sprawia, że mam za mało wolnego czasu, który mogę poświęcić dla innych. Owszem, jak tylko mam jakieś luźniejsze 5 minut to staram się nadrobić, ale sam też potrzebuję czasu dla siebie. I tak leci dzień za dniem... Wiele osób tak ma, wiele osób też podobnie jak ja żyje bardzo nieregularnie i nieharmonicznie. Czasem dlatego, że tak akurat chcą a czasami nie mają po prostu innego wyboru. Trudno od nich więc wymagać jakiejś dyspozycyjności już nie wspominając o wychodzeniu z inicjatywą, zwłaszcza jakąś kreatywną. Niektórzy po prostu nie potrafią działać szablonowo. Zdecydowanie wolą podejść do tematu za każdym razem na świeżo a jak ich na to nie stać to wolą wcale i to nie znaczy zaraz, że mają kogoś gdzieś...
Odpowiedz
#8
To jest wszystko zrozumiałe oczywiście, bo nierzadko też tak mam. Ale nie uwierzę, że nie masz czasu zgarbić się nad telefonem Duży uśmiech, a jak na to masz czas to i masz czas aby się do kogoś odezwać. Zgadzam się również z tym, że nawał obowiązków ogranicza nam czas, który możemy poświęcić dla znajomych ale takie inicjatywy najczęściej się planuje i tacy ludzie coś takiego robią. A u Ciebie jak ktoś coś planuje (grill, wypad na miasto) bierze Ciebie pod uwagę?
Odpowiedz
#9
Nie mam tego problemu Język Nikt mnie nie zaprasza xD Chociaż dostałem teraz zaproszenie do kina od koleżanki, z którą się zżyłem ostatnio Duży uśmiech W ramach trenowania życia społecznego xD Ale póki co termin, miejsce i tytuł seansu nieznane. Oboje zawaleni pracą Zdezorientowany I tak Mansi, są dni kiedy nie idzie wyegzekwować nawet minuty by w telefon spojrzeć Język Szczególnie w celach innych niż zawodowe czy szkolne...
Odpowiedz
#10
W to ostatnie nie uwierzę Oczko
Odpowiedz
  


Skocz do: