Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Okazywanie miłości publicznie
#1
Co o tym sądzicie? Jakie jest wasze odczucie na ten temat?

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
#2
Jeśli para nie przesadza i nie włazi na siebie, to nie mam nic przeciwko Uśmiech
Odpowiedz
#3
uwazam ze takie obsciskiwanie i calowanie na ulicy jest robione tylko i wylacznie na pokaz. dla mnie to bez sensu, ale ludzie maja tendencje do robienia rzeczy bez sensu wiec jestem na takie widoki obojetna. jednakze gdy slysze "misiaczku najdrozszy, kochanie, serduszko ty moje...blabla...". ogolem taki przeslodzony belkot to juz cisnienie mi podskakuje i takie cos mnie drazni
Odpowiedz
#4
(01-06-2013, 19:53 PM)tajna napisał(a):
Cytat:i nie włazi na siebie
Kiedyś zostałam ochrzaniona za najzwyklejsze w świecie grzeczne siedzenie chłopakowi na kolanach w tramwaju, więc od tamtej pory nie potępiam par w publicznym obmacywaniu się, a nawet "ślimaczeniu". NA ZDROWIE, A ZAZDROSNE NIESPEŁNIONE RASZPLE NIECH SIĘ KISZĄ Z ZAWIŚCI Uśmiech)))))

Tzn, żeby nie było- nic do Ciebie nie mam, że nie lubisz par włażących na siebie bo to kwestia gustu, tylko do tych zawistnych raszpl rzucających się jak tylko zobaczą taką parę Uśmiech

Włażenie na siebie w moim mniemaniu, to nie typowe siedzenie na kolanach. To siedzenie okrakiem i jak to nazwałaś "ślimaczenie" się. To miałam na myśli i to mnie drażni. Zero dyskrecji.
Odpowiedz
#5
(02-06-2013, 22:36 PM)tajna napisał(a):
Cytat:a dlaczego niby nie wolno nam oceniac zachowania innych?
W sensie, że nie macie pojęcia, czym się kierują te osoby.
i co z tego? nie musze znac motywacji zeby oceniac zachowanie, no i przeciez nikt nie robi takiej parze dokladnej psychoanalizy tylko lekko generalizuje, nie ma w tym nic zlego, wrecz to zupelnie naturalne. tak nawiasem- biernosc zabija indywidualnosc,w koncu na podstawie "oceniania" wszystkiego i wszystkich, ksztaltujemy swoj swiatopoglad.
Cytat:
Cytat:bardzo banalne i dziecinne podejscie.
Bez komentarza Oczko
brak komentarza uznam za oznake pokory.
Odpowiedz
#6
Powiem Wam tak: Wszystko jest dla ludzi ale z umiarem, ktoś kto ukazuje(według mnie) miłość publicznie typu obściskiwanie,całowanie z takim wielkim pożądaniem nie podchodzi do tej miłości zbytnio poważnie.Nie mam nic przeciwko okazywaniu uczuć w sposób nietypowy np. śpiewanie ukochanej w parku pełnym ludzi jakieś piosenki miłosnej Duży uśmiech To jest według mnie okazanie prawdziwej miłości Uśmiech

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
#7
(01-06-2013, 20:32 PM)Vicious napisał(a): uwazam ze takie obsciskiwanie i calowanie na ulicy jest robione tylko i wylacznie na pokaz. dla mnie to bez sensu, ale ludzie maja tendencje do robienia rzeczy bez sensu wiec jestem na takie widoki obojetna. jednakze gdy slysze "misiaczku najdrozszy, kochanie, serduszko ty moje...blabla...". ogolem taki przeslodzony belkot to juz cisnienie mi podskakuje i takie cos mnie drazni

Napisane jest 'okazywanie miłości publicznie' Uśmiech Miłości a nie swojego nie obycia Uśmiech

Ja tak jak nie którzy napisali - nie mam nic przeciwko okazywaniu sobie miłości w delikatny sposób-delikatne pocałunki,trzymanie się za ręce ,siedzenie sobie na kolanach , czułe słówka Uśmiech Osobiście nie lubię mlaskania /ślimaczenia się ,ale to nie moja sprawa Uśmiech nie narusza to godności mojej osoby,więc nie ma sprawy. Jeśli komuś to nie odpowiada to najlepiej nie zwracać na to uwagi, lub jeśli kto woli można zwrócić parze uwagę(jeśli nie posłuchają to po prostu trudno) jeśli policja nic z tym nie zrobi(bo przecież dzieci patrzą) to my tym bardziej nie mamy nic do gadania Język i tyle. Ile ludzi tyle opinii Oczko
Vicious- chciałabym zwrócić Ci uwagę,że to forum publiczne i powinniśmy odnosić się uprzejmie.Uśmiech Tekst o pokorze jest nie na miejscu. Sądzę,że potrafisz ocenić, które komentarze nadają się do wpisania a które nie.

Mansur! Śpiewanie ukochanej w parku pełnym ludzi....ależ bujna wyobraźnia Duży uśmiech
Odpowiedz
#8
(03-06-2013, 16:14 PM)Desire... napisał(a): Napisane jest 'okazywanie miłości publicznie' Uśmiech Miłości a nie swojego nie obycia Uśmiech
nie za bardzo rozumiem co chcesz mi powiedziec : )

uzupelniajac to co pisalam wczesniej- jesli jestem z kims w zwiazku to ta osoba wie ze darze ja uczuciem i vice versa (to dosyc oczywiste), nawiazuje sie mocna wiez emocjonalna i to jest najwazniejsze. nie mam potrzeby obnosic sie przed obcymi ludzmi ze swoim uczuciem- bo po cóz to robic? to takie pospolite i odbiera cala "magie" milosci. przeciez pocalunek jest apogeum okazywania uczuc, jak mozna traktowac go tak po macoszemu?

(03-06-2013, 16:14 PM)Desire... napisał(a): Vicious- chciałabym zwrócić Ci uwagę,że to forum publiczne i powinniśmy odnosić się uprzejmie.Uśmiech Tekst o pokorze jest nie na miejscu.
czyli na tym forum nie wolno sie z kims nie zgadzac? wyrazanie sprzeciwu kategorycznie zabronione? dobrze wiedziec. z reszta co niby jest nie odpowiedniego w wyrazie "pokora"? co takiego oburzajacego, ze az oskarzono mnie o nie uprzejmosc?
Odpowiedz
#9
(03-06-2013, 16:52 PM)Vicious napisał(a): czyli na tym forum nie wolno sie z kims nie zgadzac? wyrazanie sprzeciwu kategorycznie zabronione? dobrze wiedziec. z reszta co niby jest nie odpowiedniego w wyrazie "pokora"? co takiego oburzajacego, ze az oskarzono mnie o nie uprzejmosc?


Każdy ma prawo do swojej wypowiedzi, ważne jest to by nikogo nie obrażać Uśmiech

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
#10
(03-06-2013, 16:14 PM)Desire... napisał(a): Mansur! Śpiewanie ukochanej w parku pełnym ludzi....ależ bujna wyobraźnia Duży uśmiech


Nie wyobraźnia...

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości