Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 7
  • 8
  • 9(current)
  • 10
  • 11
  • Dalej 
Opowieść forumowiczów
#81
Zaśmiała się i rzekła, że chętnie pójdzie wziąć prysznic - za zamkniętymi na klucz drzwiami.
Odpowiedz
#82
Odpowiedział niepewnie, że z przyjemnością jej potowarzyszy, w końcu trzeba pomagać bliźnim.
Odpowiedz
#83
dzieki ale ktos juz tam na mnie czeka
Odpowiedz
#84
Niezmieszany odpowiedział, że chętnie dołączy Duży uśmiech

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
#85
A wieczny trójkąt niczym cyjanoakrylowy klej ich połączy.
Jos uskot itseesi, voit tehdä ihan mitä vaan elämässäsi.

[Obrazek: ZUT2FuN.png]
Odpowiedz
Bzzzzzzz! - dźwięk budzika wyrwał ją z tego dziwnego i niepokojącego snu. Otworzyła oczy, spojrzała w okno i zobaczyła piękny wschód słońca, pierwsze promienie okalały jej delikatną twarz i .. grzbiet czarnego kota leżącego na jej łóżku.
Odpowiedz
- Co... - odezwała się z konsternacją - Skąd się tu wziął?
- Ha! - usłyszała - Nigdy w życiu kota nie widziałaś?
Usiadła i rozejrzała się w poszukiwaniu źródła dziwnego głosu, ale nie zauważyła nikogo więcej. Spojrzała się z powrotem na zwierzątko i ich oczy spotkały się. "Dziwne", pomyślała. "Myślałam, że śpi". Kot, wyraźnie znudzony, ziewnął przeciągle, po czym mruknął. Anastazja w chwili olśnienia domyśliła się, że jej nowy przybysz jest głodny i bez zadawania sobie więcej pytań, ruszyła do kuchni.
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#88
Wtem niespodziewanie tuż za jej plecami niczym z procy wystrzelona przeleciała babcia na rowerze i całe ACE na kocura wywracając fikoła wylała przez co zmienił się w białego syjama xD "O mój Boże!" - krzyknęła z przerażeniem Anastazja lecz sierściuchowi już dobry Boże nie pomoże Diabeł

Po śmierci kota Anastazja popadła w paranoję. Nie stroniła od narkotyków i wszędzie czuła zapach wybielacza. Wkrótce trawiła do szpitala psychiatrycznego, ale po tym jak nabawiła się myśli samobójczych, w których realizacji przeszkadzała jej jedynie znikoma wiedza na temat anatomii ludzkiej lekarz prowadzący stwierdził, że nie można jej już pomóc i po dobie opuściła wesołą placówkę. Po kolejnej nieudanej próbie samobójczej podczas, której pomyliła szyję z włosami, stwierdzając, że choć łysa to nadal żyje postanowiła pomścić swego niedoszłego futrzastego przyjaciela wypalając babciną twarz kocimi fekaliami. W tym celu udała się na łowy, nie jakieś znów trudne bowiem każdy kto ogląda telewizję zna te stare próchno na rowerku. Anastazja musiała jednak się pośpieszyć bowiem niepozorny rower prawdopodobnie skrywa jakieś öber dopalacze gdyż babkę znało już pół Polski i to za czasów PRL, a obecnie mówi się, że mogła być już widywana także za granicą.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#89
Całe szczęście to był tylko sen...

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
- No kurna, serio? Serio, człowieku? Nie dało się jakoś lepiej pociągnąć tej fabuły, nadać ciekawszego, błyskotliwego zakończenia? "Na szczęście to był..."- Wiesz, co? Wiesz, co, koleś? Odwal się, serio. Odwal się. Takie zakończenia to se w cztery litery wsadź. Ta, wyobraź sobie, jest sobie książka, nie? Taka gruba, super gruba, powiedzmy dziewięćset stron. Akcji co nie miara, no normalnie nie idzie usiedzieć na miejscu. Miłości, zdrady, wojna, wszystko, co tylko wymarzysz. Nie możesz się doczekać finiszu, już masz pełno w gaciach z emocji, przewracasz ostatnią stronę i... "Na szczęście to był tylko sen"... Co...? Że jak...? CO KURNA? Ty chyba sobie z palca to wyssałeś, koleś! Jak tak można?! Mamić czytelnika, widza (jeśli to film, oczywiście), słuchacza (może ktoś lubi audiobooki?), czy nawet swoją babcię, bo ona taka kochana zawsze wysłucha i na końcu dajesz taki ochłap? Wiesz co, kolo. Wychodzę. Wychodzę stąd. Zgłoszę to, ja ci mówię, zgłoszę to i już nigdy nie zagościsz, nie rozgościsz się z żadną historią, mówię ci. Nigdy. Ja mam kontakty, nie bój się! Nie pozwolę, aby znowu się to stało, nie nie! Nie po to wydawałem te parędziesiąt złocisza na to, aby się okazało jakimś kurdebelek SNEM. Walnij się w łeb! Co za fabuła, dobre sobie... - mężczyzna wstaje z fotela i z hukiem wychodzi z sali kinowej.
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 7
  • 8
  • 9(current)
  • 10
  • 11
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości