Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Osobowość unikajaca
#1
Czy macie tą samą przypadłość? Czy komuś z was udało się z tego wyjść? Macie jakieś rady dla osoby z takim problemem
Odpowiedz
#2
zaden spacjalista mi tego nie stwierdzil
Odpowiedz
#3
Ja całkiem niedawno, w trakcie pobytu na oddziale dziennym otrzymałem diagnozę (która nie jest jeszcze w 100% pewna, ale lekarz prowadzący poinformował mnie, że na podstawie informacji które zebrał właściwie wyklucza jakąkolwiek inną możliwość i najprawdopodobniej takową dostanę przy wypisie) osobowości unikającej. Czy udało mi się z tego wyjść? Właściwie to od kilku lat próbuję powoli radzić sobie ze swoimi ograniczeniami (których jeszcze przed diagnozą w jakimś stopniu byłem świadom), natomiast jest to bardzo trudne z racji tego, że pewne błędne przekonania mają u mnie mocne, nienaruszane przez lata fundamenty i w dość istotny sposób wpływają na mój sposób myślenia. W wyniku tego dopiero w zeszłym roku zacząłem szukać pomocy psychologicznej i dopiero teraz udało mi się trafić na terapię, która w jakimś stopniu pomaga mi zrozumieć, gdzie popełniam największe błędy poznawcze i staram się szukać alternatywnych myśli dla tych zniekształceń (bo na tym w głównej mierze polega poznawcza część terapii).

Osobom z takim problemem poradziłbym przede wszystkim poszukanie jakiegoś terapeuty, najlepiej w nurcie poznawczo-behawioralnym. Na początek jednak dobrze jest po prostu notować swoje negatywne myśli i później próbować znaleźć dla każdej z nich jakąś myśl zastępczą, która umożliwiłaby nam pozytywną interpretację danego zdarzenia. Choć chyba najważniejsze i tak pozostaje to czego doświadczamy, ponieważ przede wszystkim to daje nam wiedzę i umożliwia weryfikację naszych myśli, więc zalecałbym w miarę częste spotkania czy rozmowy z ludźmi (gdy czegoś nie wiemy, starajmy się zadawać pytania; gdy brakuje nam pewności siebie - starajmy się chociaż nie interpretować, bo zdecydowana większość tego co mówią ludzie nie ma drugiego dna). Nic tak pozytywnie nie wpływa na redukcję niepokoju, jak spędzanie czasu z kimś, kto nas rozumie i akceptuje takiego jakim jesteśmy. Trzeba mimo wszystko starać się wychodzić na przeciw, oczywiście na miarę naszych obecnych możliwości, byleby nie stosować strategii unikowej, bo to prosta droga do wzmocnienia fundamentów zaburzenia.
 Podziekowania: Zarhal , anja
Odpowiedz
#4
Musiałem przeczytać w wikipedii boście zarzucili hasłem i nikt nie objaśnił ^^ A ja tępy pajac jednak Język Mi też nikt tego nie diagnozował (Boziu, gdzie wy z tym biegacie... odważniście... na pewno diagnoza ta jest poprawna w waszym przypadku? Język) no i muszę stwierdić, że wypisz wymaluj ja. Może się z tym troszeczkę kryję na co dzień, ale generalnie opisa pasuje jak w mordę strzelił. Do tego stopnia, że uważam, że nie ma takiej osoby na świecie, która w pełni by mnie zaakceptowała. Po prostu nie ma i mam tą pewność. Pytanie brzmi na ile to moja izolacja i dolegliwość a na ile stan faktyczny, z którym ni luja pogodzić się nie jestem w stanie...
Odpowiedz
#5
Takie diagnozu myśle że są trudne a lekarze nie umieją diagnozować . Do póki nie przeczytałem co to jest . Czytając to zauważyłem że opisuje mnie . Jakby jeszcze rzecz to dopiero mi tłumaczy pewne sytuacje które tamto mi nie tłumaczyło .
Odpowiedz
#6
A czy to nie jest troche tak ,ze czytajac o jakims "schorzeniu" ma sie syndrom studenta medycyny- kazda opisywana choroba pasuje do osoby czytajacej?
Wybaczcie offtop.
Odpowiedz
#7
Wiesz, jakby wszystko i nawet opis, możliwe towarzyszące się dolegliwości się nie zgadzały, to może bym nie brała jej mocniej pod uwagę niż, np nieśmiałości, z którą może być mylona
Odpowiedz
#8
Sea,nie myslalam o Tobie,tylko ogolnie o takim zjawisku. Nie bierz tego do siebie.
Nie znam sie na tym,ale jakbym z czyms pomoc to tylko pisz Przytulanie
Odpowiedz
#9
Okej Uśmiech
Wiem, łatwo sobie to ubzdurać, więc jednak pozostanę trochę niepewna
Odpowiedz
#10
Nigdy nie wolno być pewnym . Jak się specjaliśći mylą . To co dopiero my
(16-03-2017, 22:10 PM)sea_Acea napisał(a): Wiem, łatwo sobie to ubzdurać, więc jednak pozostanę trochę niepewna

I prawidłowo . Przynajmnie sobie nie ubzdurasz Uśmiech
Odpowiedz
  


Skocz do: