Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Pan czy Ty?
#31
Jeśli ktoś mi przedstawia swoich znajomych i są w podobnym wieku to mówię im na Ty, choć jeśli ktoś byłby wyraźnie starszy to bym pozostał przy Pan. Ale to zależy od sytuacji i stopnia znajomości co innego jakieś spotkanie przy piwie, co innego dalszy znajomy spotkany na ulicy. Młodszym to na Ty ale to zależy od sytuacji, jeśli jakaś impreza itp. to tak, ale nie np. ekspedientce w sklepie. W firmie jeśli są zasady że na Ty, to również się używa Ty. Choć miałem taką sytuację, że koleżanka w pracy była starsza (czy może wyglądała starzej) to pierwszy raz odruchowo było Pani mimo że wiedziałem że reguła to mówienie na Ty. Co do mówienia przełożonemu na Ty, to nie wiem jednak czy jak się Panuje, to ma się większy dystans, poważanie do obowiązków itp. Choć to chyba kwestia zespołu, czy samej osoby, która potrafi postawić granicę i nie dać siebie traktować jak kumpla.
Starsze pokolenie było zdecydowanie bardziej na Pan niż teraz. Mnie zawsze zastanawiają koleżanki mamy, do których tata zwraca się Pani. Dla mnie to jest naturalne, że jak ktoś bliski przedstawia swoich dobrych znajomych to się jest z nimi na Ty. Inna kwestia to też gdy ktoś dorośnie, ja jak np. wróciłem na stare śmieci, już nie jako dzieciak, to część sąsiadów mówi mi dalej na Ty a część Pan. Wolę jak mówią mi na Ty, bo w końcu się było sąsiadami, znają mnie od małego, więc bez sensu nagle mówić Pan.
W jakiś sposób, jak się zwracać, sugeruje też chyba sposób przedstawiania. Jeśli jest to na zasadzie Kasia - Marek, poznajcie się, to raczej sugeruje żeby przejść na Ty. Gdy ma to być oficjalnie, bez przechodzenia na Ty, to będzie się powie to Pani Marta Kowalska, a to ....
Odpowiedz
#32
Mam prawie 21 lat, ale najlepiej dogaduję się z ludźmi 30+. Nie czuję różnicy wieku, więc mówię na Ty. 30, 40+ jakich znam zachowują się młodo, tacy luzacy, więc zdaję sobie sprawę jak dziwnie brzmiałoby gdybym mówił Pan/Pani. Taki zwrot jest zarezerwowany dla osób starszych i poważniejszych, np. nauczyciele, osoby starsze od moich rodziców. Ja sam nie lubię jak ktoś zwraca się do mnie per Pan. Czuję się wtedy jak stary dziad.
Odpowiedz
Generalnie to nie robi mi to zbytniej różnicy.Jednak jak ktoś mówi do mnie Pani to się cieszę Uśmiech 

Co do mówienia sobie "na ty " to też jest okej ALE miałam ostatnio sytuację, gdzie zadzwoniła do mnie babeczka z banku.Po przedstawieniu się nawzajem pyta się mnie "czy możemy sobie mówić " na ty" w celu poprawy jakości rozmowy".Odpowiedziałam,że wolę aby mówiła do mnie Pani.Nie znam kobiety,ona nie zna mnie i chyba myśli, że nikt nie zna ich psychologicznych zagrań  Podejrzany
Była trochę zszokowana moją odmową ale zaczęliśmy rozmawiać i było okej Uśmiech Nawet jej oceniłam na maksa jakość rozmowy.A niech ma.

Także może być "Pani"  i "na ty".Wszystko zależy od sytuacji i osoby,która się do mnie zwraca Uśmiech
Odpowiedz
  


Skocz do: