Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Ankieta: Jak często zdarza Wam się płakać?
Ankieta jest zamknięta.
Codziennie
17.65%
6 17.65%
Co drugi dzień
2.94%
1 2.94%
Kilka razy w miesiącu
23.53%
8 23.53%
Raz na jakiś czas
41.18%
14 41.18%
Staram się w ogóle nie płakać, nawet jeśli jest źle, tłumię w sobie emocje
14.71%
5 14.71%
Razem 34 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Płacz
#31
(10-08-2017, 21:09 PM)Nestor napisał(a): caly dzien sie trzymalem ale ilez mozna

(09-08-2017, 20:08 PM)Lara Croft napisał(a): Ostatnio codziennie, chyba że nie mam sił i na to.

O rety rety, a co wam się tam dzieje? A myślałem, że mi się nie wiedzie Zdezorientowany

[Obrazek: puzzle-dla-dzieci-gumisie-40.jpg]
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#32
Silent chyba nie tylko Tobie xD
"Jeżeli kobieta kocha i jest kochana, nie odejdzie. Jeżeli kobieta kocha, ale nie czuje się kochana, to najpierw będzie o tym mówić. Jeżeli kobieta kocha, nie czuje się kochana i jest ignorowana, kiedy o tym mówi - odchodzi".
Odpowiedz
#33
(10-08-2017, 23:32 PM)Silent napisał(a): O rety rety, a co wam się tam dzieje? A myślałem, że mi się nie wiedzie

Niektórzy nawet do tego mogą się nieprzyznawać Oczko
"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, a o prawdziwą nie trzeba. "

Odpowiedz
#34
I to jest właśnie błąd! Jak coś nas boli, to należy krzyczeć, wrzeszczeć, kopać i ogólnie robić wokół siebie awanturę. Jak jakieś skurwesyny robią nam przykrość i się jeszcze z tego cieszą, to co, mamy podkulać tylko ogonki?
A tak to chociaż można się wyżyć i pozbyć negatywnych emocji, poza tym; a nuż coś takiego poskutkuje i może nawet się coś w sytuacji poprawi. Duży uśmiech

Powinniście płakać, gryźć i głęboko wyrażać swoje niezadowolenie. Kiedyś bardzo kryłam się w domu, przed rodzicami, że płakałam jak coś przykrego mi powiedzieli - ale z czasem zaczęłam mieć to gdzieś, bo skoro oni nic w sobie nie tłumią, tylko po mnie jeżdżą - to ja mam udawać, że jest okey?

No bez przesady!
Life is waiting for the one who loves to live, and it is not a secret... 
Odpowiedz
#35
Kiedyś sporo płakałem,szczególnie w przedszkolu. Przez to tylko z jednym się kojarzę się osobom z którymi spędzałem czas w przedszkolu Szczęśliwy Od momentu jednak gdy skończyłem 18 lat....może ze 4 razy zdarzyło mi się płakać? Ogólnie jestem zdania,że nie ma co się wstydzić płaczu, ale bez przesady. Nie zniósłbym przebywania z osobą, która by płakała bez sensownego powodu. Problemy są po to by je rozwiązywać, a płacz niczego nie zmieni. Nie mam potrzeby płakania, bo stałem się wystarczająco silny psychiczne i nie mam potrzeby wyrzucania emocji poprzez płacz.
Odpowiedz
#36
(14-08-2017, 21:37 PM)chrupek napisał(a): I to jest właśnie błąd! Jak coś nas boli, to należy krzyczeć, wrzeszczeć, kopać i ogólnie robić wokół siebie awanturę. Jak jakieś skurwesyny robią nam przykrość i się jeszcze z tego cieszą, to co, mamy podkulać tylko ogonki?
A tak to chociaż można się wyżyć i pozbyć negatywnych emocji, poza tym; a nuż coś takiego poskutkuje i może nawet się coś w sytuacji poprawi.

Powinniście płakać, gryźć i głęboko wyrażać swoje niezadowolenie. Kiedyś bardzo kryłam się w domu, przed rodzicami, że płakałam jak coś przykrego mi powiedzieli - ale z czasem zaczęłam mieć to gdzieś, bo skoro oni nic w sobie nie tłumią, tylko po mnie jeżdżą - to ja mam udawać, że jest okey?

No bez przesady!

Wiem o tym ale płacz płaczem ,ale są lepsze metody no to by pozbyć się negatywnych emocji Uśmiech
"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, a o prawdziwą nie trzeba. "

Odpowiedz
#37
(14-08-2017, 22:42 PM)Visionary napisał(a): Kiedyś sporo płakałem,szczególnie w przedszkolu. Przez to tylko z jednym się kojarzę się osobom z którymi spędzałem czas w przedszkolu Szczęśliwy Od momentu jednak gdy skończyłem 18 lat....może ze 4 razy zdarzyło mi się płakać? Ogólnie jestem zdania,że nie ma co się wstydzić płaczu, ale bez przesady. Nie zniósłbym przebywania z osobą, która by płakała bez sensownego powodu. Problemy są po to by je rozwiązywać, a płacz niczego nie zmieni. Nie mam potrzeby płakania, bo stałem się wystarczająco silny psychiczne i nie mam potrzeby wyrzucania emocji poprzez płacz.

sugerujesz, ze tylko osoby slabe psychicznie placza?
Odpowiedz
#38
(14-08-2017, 21:37 PM)chrupek napisał(a): I to jest właśnie błąd! Jak coś nas boli, to należy krzyczeć, wrzeszczeć, kopać i ogólnie robić wokół siebie awanturę. Jak jakieś skurwesyny robią nam przykrość i się jeszcze z tego cieszą, to co, mamy podkulać tylko ogonki?
A tak to chociaż można się wyżyć i pozbyć negatywnych emocji, poza tym; a nuż coś takiego poskutkuje i może nawet się coś w sytuacji poprawi. Duży uśmiech

Powinniście płakać, gryźć i głęboko wyrażać swoje niezadowolenie. Kiedyś bardzo kryłam się w domu, przed rodzicami, że płakałam jak coś przykrego mi powiedzieli - ale z czasem zaczęłam mieć to gdzieś, bo skoro oni nic w sobie nie tłumią, tylko po mnie jeżdżą - to ja mam udawać, że jest okey?

No bez przesady!
Fajnie, że przestałaś tłumić swoje emocje, mam nadzieję, że trochę pomogło Język ja płaczę wyłącznie w ukryciu, nie odważyłabym się "publicznie".
Odpowiedz
#39
(15-08-2017, 17:31 PM)Nestor napisał(a):
(14-08-2017, 22:42 PM)Visionary napisał(a): Kiedyś sporo płakałem,szczególnie w przedszkolu. Przez to tylko z jednym się kojarzę się osobom z którymi spędzałem czas w przedszkolu Szczęśliwy Od momentu jednak gdy skończyłem 18 lat....może ze 4 razy zdarzyło mi się płakać? Ogólnie jestem zdania,że nie ma co się wstydzić płaczu, ale bez przesady. Nie zniósłbym przebywania z osobą, która by płakała bez sensownego powodu. Problemy są po to by je rozwiązywać, a płacz niczego nie zmieni. Nie mam potrzeby płakania, bo stałem się wystarczająco silny psychiczne i nie mam potrzeby wyrzucania emocji poprzez płacz.

sugerujesz, ze tylko osoby slabe psychicznie placza?

Przecież napisałem, że nie ma co się wstydzić płaczu. Uważam, że trzeba wyrzucić niektóre emocje z siebie, ale tak jak mówiłem, wszystko z umiarem.
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości