Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


początek leczenia depresji
#1
Hej wszystkim, 

Wczoraj po wizycie u psychiatry stwierdzono u mnie depresje. Otrzymałam zaświadczenie o chorobie na studia oraz zwolnienie z pracy na miesiąc czasu. Lekarz przepisał mi od razu tabletki Cital (na depresje) oraz kwetaplex (na sen) jednak mam bardzo duże obawy przed przyjmowaniem tych leków. Może ktoś z was stosował i mógłby trochę o tym opowiedzieć? Ja najbardziej obawiam się skutków ubocznych, efektów w przyszłości oraz uzależnienia. Nie chciałabym aby moje życie było uwarunkowane od leków. Dodatkowo oprócz leków mam zalecone spotkania z psychologiem. W mojej depresji towarzyszy mi ciągłe uczucie, że muszę coś zrobić, że za wszystko jest odpowiedzialna i nie mogę nikogo zawieść a jakiekolwiek zło które się przytrafia to moja wina. Odczuwam także duży lęk i obawę przed oceną innych, przed odrzuceniem, ciągły stres który nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Boję się też rozmawiać z ludźmi. Nie mam w zasadzie nikogo poza moim superbohaterem a marzę o tym aby mieć przyjaciółkę. Obawiam się, że w moim stanie bez leków nie ruszę dalej. 

Jeśli ktoś z was leczył się tymi lekami bądź też innymi i jest po odstawieniu to chętnie poznam wasze historie. Może przekonają mnie do podjęcia decyzji o tym czy brać leki czy też nie...

   
Odpowiedz
#2
Obecnie biorę Coaxil, podobno typowy przeciwlękowy. Jestem w tej chwili na minimalnej dawce ćwierć tabletki, czytałem że giganci łykają po 6 dziennie. Do niedawna przez około pół roku brałem pół. Ale tak samo jak wcześniej i kilka lat temu objawy rozdrażnienia zmusiły mnie do systematycznego obniżania dawki i zejścia do zera. Stąd też wydaje mi się że nie można się uzależnić a skutki uboczne występują po ogarnięciu swojego życia. Leki psychotropowe według mnie tylko pomagają wyjść np z depresji, a jedynie dobra terapia potrafi zdziałać to że możemy funkcjonować bez nich. Natomiast w stanie kiedy nie jesteśmy w stanie opanować swoich emocji, kiedy nami rządzą, bez nich sobie nie poradzimy. Nie mam stwierdzonego borderline, ale diagnozy stawiane przez terapeutów raczej skłaniają mnie do tego że jednak jest coś na rzeczy. Coaxil pomógł mi zapanować i poniekąd wpłynąć i wyciągnąć wnioski z moich huśtawek emocji, skąd się biorą i co je wywołuje. Najgorszy w moim przypadku jest stres który po opanowaniu danej sytuacji wywołuje euforię a potem bele pierdoła czy wspomnienie objawia się nagłym zjazdem samopoczucia. I taka huśtawka była przynajmniej raz dziennie z dokładnością prawie do godziny. Ale najważniejsza jest analiza każdej takiej sytuacji i możliwe wyeliminowanie każdej sytuacji stresowej. Pomagają nam właśnie wtedy tego typu leki. Bo bez nich przynajmniej ja nie byłem w stanie określić co w danym momencie się ze mną dzieje. Najważniejsze w naszym etapie zdrowienia jest znalezienie tego co daje nam upust naszym emocjom. Najlepszy jest wysiłek fizyczny, który daje nam odprężenie i pomaga pozbyć się negatywnych emocji takich jak strach. Każdy z nas powinien sobie znaleźć coś co nas odpręża. Ja np lubię ścinać drzewa, ale pewnie jakbym został zawodowym drwalem czuł bym satysfakcję non stop. Kontakt z naturą, ograniczony kontakt z ludźmi i wysiłek fizyczny to jest to co daje mi najważniejsze odprężenie. Nie to że leżymy plackiem pod kołdrą, bo wtedy emocje w nas buzują jak burza w szklance wody. Tylko co daje nam odprężenie. Lubię jeździć na rowerze i np grać w tenisa. Wtedy czuje się jakbym połknął garść antydepresantów. Ale to właśnie jest jedyny naturalny sposób na każde złe emocje.
A cała reszta to już tylko terapia, być może kilkuletnia która pomoże zrozumieć i znaleźć przyczyny naszych dysfunkcjyjnych zachowań. Bo to co opisałaś to są zachowania kompulsywne i nawykowe, które doprowadziły Cię do nieporządanego stanu który niszczy nasz cały organizm i nie pozwala normalnie funkcjonować w społeczeństwie.

Teraz dla Ciebie najważniejsze jest znaleźć sobie przyjaciółkę. Nie chce Cię rozczarować, ale może być tak że ciężko będzie z Tobą wytrzymać, albo ktoś może Cię wykorzystywać, bo masz silną potrzebę akceptacji co nie pozwoli Ci na normalną przyjaźń. Wpierw musisz pokochać siebie, dostać się do wewnętrznego dziecka i dojść do tego skąd wzięło się niskie poczucie wartości, co na dzień dzisiejszy skutkuje tymi wszystkimi fobiami.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mój film o depresji PatrykPaprykowy 10 971 25-03-2018, 16:19 PM
Ostatni post: anja

Skocz do: