Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Początki w pracy i dalszy rozwój.
Jak wyglądały Wasze początki w pracy? Tzn. uczono Was co macie robić, jak długo, po ile razy to samo Wam tłumaczono? Przydzielono Was do robienia tylko do jednej konkretnej rzeczy czy do wielu i czy taki stan dalej się utrzymuje? Czy w każdej pracy zaczyna się od "najniższego" stanowiska, żeby w zależności od umiejętności wspiąć się w górę, czy zależy od nabytych kwalifikacji, wyższego wykształcenia?

W razie gdyby ktoś nie miał doświadczenia z pracą, to proszę się podzielić tym, co się wie od rodziny, znajomych itd. żeby po prostu wymienić się faktami.

Jakby nie było będąc dorośli warto wiedzieć i wymieniać się wiedzą na temat pracy Uśmiech
Odpowiedz
#2
(23-06-2017, 18:27 PM)_Magnolia_ napisał(a): uczono Was co macie robić, jak długo, po ile razy to samo Wam tłumaczono?
Raz czy dwa. Chyba, że nie łapałem to więcej razy.
(23-06-2017, 18:27 PM)_Magnolia_ napisał(a): Przydzielono Was do robienia tylko do jednej konkretnej rzeczy czy do wielu i czy taki stan dalej się utrzymuje?
W mojej pracy nie ma konkretnie jednej rzeczy więc to nie jest możliwe.
(23-06-2017, 18:27 PM)_Magnolia_ napisał(a): Czy w każdej pracy zaczyna się od "najniższego" stanowiska, żeby w zależności od umiejętności wspiąć się w górę, czy zależy od nabytych kwalifikacji, wyższego wykształcenia?
Jak składasz podanie na dyrektora to nie zaczniesz jako sekretarka i odwrotnie Duży uśmiech Jeżeli przyjmujesz się na stanowisko gdzie masz znikome doświadczenie to zaczniesz jak najniżej by z czasem wspiąć się wyżej. Tak często bywa z absolwentami studiów.
Odpowiedz
#3
A czemu pytasz magnolia ? Martwisz sie, czy sobie poradzisz w pierwszej pracy?
Odpowiedz
#4
Ja najpierw byłam na bezpłatnych praktykach i zostałam rzucona trochę na głęboką wodę, bo nikt mnie tam nie przyuczał, sama musiałam sobie radzić. O ile na początku były to dość proste rzeczy, to potem było coraz trudniej. Niestety właśnie to, że nie było nikogo kto by mi pewne rzeczy wytłumaczył, to bywało ciężko. Do tego było zbyt wiele osób decydujących, więc co osoba, to inna opinia xD Potem mnie zatrudnili i robiłam wszystko i jeszcze więcej xD Pracowałam czasami za kilka osób, zdarzało mi się też robić rzeczy niezwiązane z moim stanowiskiem. Potem pojawiły się dziewczyny z innego działu, z którymi współpracowałam. Od jednej z nich bardzo dużo się nauczyłam. W ogóle to dało mi sporo doświadczenia. Niestety dwa dni po mojej obronie poinformowali mnie, że musimy się rozstać, bo powinnam iść dalej i się rozwijać xDDDDD Ogólnie to była skomplikowana sytuacja, okazało się że jednak firma nie jest zbyt dobra i robią różne rzeczy, których robić nie powinni. Teraz jestem na stażu i ktoś tam nade mną czuwa, a wiem, że będę miała też szkolenie i osobę, która będzie mnie nadzorowała.
Trzeba uważać na firmy, które szukają studentów, bo zazwyczaj chodzi im o ulgi i szukają sposobu żeby zaoszczędzić. W takich firmach to raczej nie ma szans na jakąś dłuższą współpracę i umowę o pracę. Teraz wszędzie chcą dawać śmieciówki :/ Są takie standardowe formułki, po których od razu można rozpoznać czy będzie się niewolnikiem, czy normalnym pracownikiem ;]

Te wszystkie szczegóły zależą od firmy, bo w każdej jest inaczej. Niby każdy pracownik, który przechodzi powinien mieć jakieś szkolenie żeby się wdrożyć do firmy, ale nie zawsze jest to stosowane. Podobnie jest z kwalifikacjami i wykształceniem. W urzędach są osoby, które nie potrafią nawet korzystać z komputera i nie mają zamiaru się szkolić, ale były na dość wysokich stanowiskach. W większości wykształcenie wyższe jest przydatne, ale nie zapewnia pracy, bo liczą się przede wszystkim umiejętności (albo znajomości). To też wszystko zależy od zawodu. O i jeszcze warto czytać opinię o firmach, bo to jednak pomaga w podjęciu decyzji Duży uśmiech Czasem można się strasznie naciąć Język

Dodam jeszcze, że ja baaardzo się denerwowałam. W ogóle nie byłam pewna swoich możliwości zarówno w pracy jak i na stażu, ale wygląda na to, że nie ma czego się bać. Trzeba się przyzwyczaić, nawet nieśmiałek da sobie radę z pracą Duży uśmiech
Odpowiedz
(23-06-2017, 19:43 PM)Lara Croft napisał(a): A czemu pytasz magnolia ? Martwisz sie, czy sobie poradzisz w pierwszej pracy?

Pytać nie można? ;P
Odpowiedz
#6
Można, ciekawią mnie motywy i tyle Język
Odpowiedz
#7
Jako iż pracuje z samymi facetami to powiem jak to u mnie.
Mi akurat dużo razy mówili co i jak robić. Jak załapałam o co chodzi to mówiłam by mi nie tłumaczyli już co i jak robić. Generalnie się wtedy irytuje jak mówi mi się oczywiste rzeczy.
Jak czegoś nie jestem pewna to pytam ale to rzadko się zdarza.
Odpowiedz
#8
I jak z pracą _Magnolia_ ?
Odpowiedz
(26-03-2018, 16:25 PM)Mansur napisał(a): I jak z pracą _Magnolia_ ?

Dobrze Uśmiech a Tobie?
Odpowiedz
#10
Też dobrze ale sporo się u mnie zmienia a co do rozwoju to właśnie szukam u siebie w firmie gałęzi, która pozwoli mi się rozwinąć. W innym przypadku chce założyć własną firmę.

Najgorsze jest kiedy jesteś młody/a i już widzisz, że się nie rozwijasz. Myślisz sobie "kurcze, za 5 lat będę potrafić tyle samo co teraz"...
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Uśmiech Rozwój zawodowy nieśmiałego Silent 23 6,281 10-10-2014, 10:45 AM
Ostatni post: Silent

Skocz do: