poczucie niezrozumienia przez wszystkich
#1
mam pytanie, miał ktoś takie coś że czuł się nie zrozumiany przez wszystkich?
bo ja tak mam.. czuję jakby nikt mnie nie rozumiał.. cały świat i czuję się cholernie samotny.
w całym świecie a przez to czuję się szczerze? gorszy jak wyrzutek społeczeństwa, odmieniec.
Odpowiedz
#2
Myślę, że wiele osób, które tu trafia. Sam tu trafiłem szukając zrozumienia. Znalazłem je nie tylko tutaj w ciągu ostatnich lat. Czy w pełni? I tak i nie. Nawet najlepsza przyjaciółka, która uchyla mi nieba nigdy mnie w pełni nie zrozumie. Nie to jest jednak najważniejsze. Kluczem do porozumienia jest wola dążenia do niego z każdej strony i otwartość na drugiego człowieka. Pełne zrozumienie dla innej osoby nie jest możliwe bo każdy z nas ma inną osobowość czyniącą go unikalnym i to jest piękne szczególnie kiedy łączy a nie dzieli. Zrozumienie jest na swój sposób stanem umysłu, który może przyjść tam gdzie się go trudno spodziewać, ale też może ulotnić się w każdej chwili.
Odpowiedz
#3
(08-05-2020, 05:51 AM)Mich95 napisał(a): mam pytanie, miał ktoś takie coś że czuł się nie zrozumiany przez wszystkich?
bo ja tak mam.. czuję jakby nikt mnie nie rozumiał.. cały świat i czuję się cholernie samotny.
w całym świecie a przez to czuję się szczerze? gorszy jak wyrzutek społeczeństwa, odmieniec.

Ok, ale musisz podać więcej szczegółów. Ja zawsze mówię że trzeba to g...o rozbić na atomy. W czym czujesz się inny od reszty świata i nie zrozumiany?

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#4
powiem szczerze mam ochotę zamknąć się w sobie bo sądzę że przeze mnie wszyscy tylko odnoszą straty i uważam siebie przez to za zakałę społeczeństwa i czarną owcę.
Odpowiedz
#5
Ok, miałem tak całkiem nie dawno. U mnie terapeuta twierdzi że to co przykrego mi się zdarzyło w dzieciństwie, przekłada się na to, że wydaje mi się że wszystkim robię krzywdę, oczywiście to są bzdury. Od kiedy zrozumiałem ten mechanizm, przestałem to naditerpretować a co za tym idzie przejmować się tym czego tak naprawdę nie robię.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#6
wiem problem taki że nie wiem kiedy będę mieć psychoterapie są różne terminy.. 2-3 lata.. i jest mi źle.. naprawdę.. nie wiem na czym stoję.. już wolałbym mieć raka.. cokolwiek.. niż to co mam..
Odpowiedz
#7
ja mam myśli takie bo obwiniam się mam myśli że rozwaliłem rodzinę mama i ojciec, siostra oraz psycholog gadają inaczej a ja sam tak twierdzę w kółko się obwiniam mam żal do siebie... bo za dużo powiedziałem.. najlepiej jakbym nie odzywał się ale szwagier zaczął obrażać moją miejscowość obwiniać że niby z niej jest
koronowirus i gadać różne irracjonalne rzeczy potem mi nerwy puściły za dużo powiedziałem zbyt blisko się zbliżyłem do niego on odebrał to jako że chcę go uderzyć co było głupotą bo ja się go boję po tym jak jakiś czas temu dostałem ataku padaczki tylko że teraz jak nerwy mi puściły on był pod wpływem fakt wiózł nas ale był pod wpływem.. no i
po tym jak tak do niego się zbliżyłem uderzył mnie nawet nie wiem czy z otwartej czy z pięści mama gada że z pięści.. potem siostra zaczęła gadać o rozwodzie potem jeszcze że ktoś się na kogoś rzucił taka nie jasna sytuacja bo nawet nie wiadomo kto na kogo bo mnie tam nie było dostałem tylko takie info no i teraz się obwiniam winię się że rodzina się sypie jestem zły na siebie że tak się stało w kółko myślę boję się gdziekolwiek dzwonić o jakąkolwiek pomoc prosić jest mi fatalnie źle się czuję naprawdę źle mi z tym wszystkim.
Odpowiedz
#8
Straszny chaos u Ciebie w głowie, jak chcesz, napisz jeszcze raz na spokojnie od czego wszystko się zaczęło, bo narazie wiemy tylko to, że ze szwagrem było coś nie halo, ale co dalej to ciężko.
Niestety, dopóki nie potrafimy zapanować nad emocjami to tak się dzieje, a potem mamy milion myśli i wątpliwości co, dlaczego i mogło być zupełnie inaczej. Ale małymi krokami do celu.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#9
chodzi o to że najpierw nie wiem jakiś miesiąc temu około on wywołał u mnie atak padaczkopodobny a teraz jakiś tydzień temu on mnie pobił po tym jak ja za dużo powiedziałem
mianowicie on zaczął nazywać moją wieś siedliskiem koronawirusa i ogólnie opowiadać irracjonalne rzeczy bo był jak zwykle pod wpływem alkoholu a potem wyszedłem z mamą
z jego samochodu powiedziałem za dużo następnie zbliżyłem się za blisko bo chciałem mu powiedzieć w twarz co myślę on odebrał to jako to że chce go uderzyć no i rzucił się
na mnie z rękoma następnie siostra zaczęła gadać o rozwodzie potem kilka dni dalej zaczęła się u nich bójka nie wiem kto zaczął no i wpadłem w dół psychiczny od wtedy
czyli przedwczoraj obwiniam się o wszystko mam myśli jakie mam i nie wiem jak mam dać sobie z tym radę niestety.

poza tym miewam koszmary senne, nasiliło się moczenie oraz jeszcze mam całkowity zakaz dzwonienia pod niebieską linie czy do telefonów zaufania
źle jest mi potrzebuje wsparcia a nie wiem gdzie go dostać oraz mam posypaną samoocenę wszystko do kitu jest tragicznie nie wiem jak mam dać radę sobie
ze wszystkim nie mam pojęcia brakuje mi go jest mi źle tragicznie nie wiem co robić nie mam z kim pogadać a potrzebuje wsparcia naprawdę jest mi źle.
Odpowiedz
#10
Dlaczego masz zakaz dzwonienia? Konflikt ze szwagrem był bez sensu, niech sobie gada co chce, zwłaszcza pod wpływem. Ty swoje wiesz, bądź mądrzejszy i nie wdawaj się w bezsensowne dyskusje. Nic Ci to nie da. Nie mówił bezpośrednio o Tobie czy o kimś bliskim. Zwłaszcza kiedy jest pod wpływem. Pogadać głupio zawsze sobie może, tyle jego. Siostra pewnie stanęła po twojej stronie. A to że oni mają teraz problem, to nie przez Ciebie napewno. Bo nie ma się co dziwić że tak się stało jak koleś pod wpływem robi coś takiego. Nie możesz się obwiniać za coś takiego, bo to Twoja siostra i zawsze stanie po Twojej stronie i to akurat dobrze świadczy o niej.
Jak teraz wygląda sytuacja z psychologiem u Ciebie?

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
  


Skocz do: