Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Pokonałem nieśmiałość i lęk przed ludźmi
#1
Witam wszystkich, moja historia, którą postaram się przedstawić, mam dwie strony medalu, tą negatywną i optymistyczną. Od ponad 4 lat, byłem nieśmiały, miałem lęk przed ludźmi, nigdzie nie wychodziłem, nigdy nie przebywałem w dużej grupie ludzi. Zawsze trzymałem się z boku. Jeszcze gdy chodziłem do szkoły zawodowej, nieraz mi dokuczali, przez własną głupotę uzależniłem się od gier komputerowych, zachorowałem na rzadką chorobę, gdzie niestety lekarze zabronili mi pracować w swoim wyuczonym zawodzie. Dodatkowo wtedy zostawiła mnie dziewczyna, gdy się dowiedziała o chorobie. Te wszystkie wydarzenia, naraz się skumulowały i niestety małymi krokami podążałem na samo dno. Przez prawie trzy lata, moje życie wyglądało tak, gry komputerowe, do tego doszła depresja, na żadną imprezę prawie nie wychodziłem, o dyskotekach to mogłem zapomnieć. W mojej psychice pojawiła się blokada, przez którą, nie mogłem normalnie funkcjonować, bałem się iść normalnie do sklepu, bo myślałem, że ludzie mnie wyśmieją. Nie potrafiłem załatwić żadnej sprawy urzędowej, bo bałem się gdziekolwiek pójść, czy to do urzędu, czy do jakiejkolwiek instytucji Państwowej. Moja nieśmiałość i lęk, były tak spowodowane strachem przed życiem, że zaczęły się pojawiać myśli samobójcze.
Człowiek musi dotknąć dna, żeby mógł się przekonać, że istnieje możliwość odbicia się. Ja małymi krokami zaczynałem, gdy moi najbliżsi z rodziny, powiedzieli mi, że jestem uzależniony od gier komputerowych, tak te słowa wziąłem do siebie, że w tym samym dniu, wkurzyłem się i powiedziałem, więcej żadnych gier, na komputerze nie zainstaluję i nie zagram, zaraz potem wziąłem i skasowałem wszystkie gry, jakie miałem na swoim komputerze. A było to ponad dwa lata temu. Od tego momentu nie zainstalowałem żadnych gier. Małymi krokami zacząłem zmieniać. Choć nadal miałem problem z tym, żeby wyjść do ludzi, przestać się bać i zacząć kierować swoim życiem. Nie mogłem w siebie uwierzyć, uważałem siebie za najgorszego. Ale i z tym sobie dałem radę, też zacząłem małymi krokami, pierwsze co zrobiłem, zapisałem się do Liceum Ogólnokształcącego dla dorosłych, gdzie skończyłem rok temu, w tym roku będę podchodził do matury, zapisałem się na kurs z J. Angielskiego , zacząłem czytać i oglądać filmiki o rozwoju osobistym, gdzie bardzo mi pomogły i zacząłem bardziej wierzyć w siebie, w swoje możliwości i zacząć realizować swoje założone cele. Najważniejsze z czym udało mi się wygrać to z lękiem przed ludźmi, prawie miesiąc temu zapisałem się do fundacji, gdzie co tydzień się spotykamy, na spotkaniu jest nas ponad 20, zacząłem normalnie z nimi rozmawiać, przestałem się bać, że ktoś może mnie wyśmiać, zacząłem mieć swoje zdanie, ostatnio to nawet przechodzę samego siebie, w windzie zagadałem do całkowicie obcych ludzi i normalnie z nimi rozmawiałem, ciągnąłem rozmowę, takie rozmowy z obcymi ludźmi, gdy jest się aktywnym w rozmowie, ciągnie się rozmowę, to człowiek nabiera coraz większej pewności siebie, zaczyna bardziej wierzyć w to, że można wszystko zmienić w swoim życiu. Być może jest to długa historia, trwająca nadal, która kieruje się do tego, że dopiero teraz, gdy zacząłem wprowadzać te zmiany, zacząłem być wolnym i szczęśliwym człowiekiem. Człowiek, nie może liczyć, na to, że ktoś go wyciągnie z samego dna,
poprowadzi go za rączkę, przez całe życie, wiedząc że tak będzie szczęśliwy. Człowiek szczęśliwy, to człowiek będący wolny i decydujący samemu za swoje życie. Jeśli chcecie coś więcej się dowiedzieć, jak udało mi się to zmienić, co dokładnie robiłem, żeby z tej nieśmiałości i lęku przed ludźmi wyjść, to piszcie email lub wiadomości prywatne, postaram się odpisać. Mógłbym tutaj jeszcze godzinami się rozpisywać, ale myślę, że najważniejsze wątki swojej historii poruszyłem....

Pozdrawiam..
 Podziekowania: Paola , Marcelina
Odpowiedz
Bardzo dobrze że otworzyłeś się na ludzi,przełamałeś lęki.Ja mam mała grupę znajomych którym mogę zaufać,zawsze pomogą mi w potrzebie.Jestem uzależniony do gier komputerowych,może nie tak bardzo ale moje życie towarzyskie nie licząc szkoły praktycznie nie istnieje,czasami tylko wyjde z kumplami na piwo albo pogadać a tak to szkoła,komp i sen.Zacząłem robić pompki i przez lato zrobiłem spokojnie 500km na rowerze(dla rekreacji,zabicia czasu,kondycji).Moje znajomości dziewczyn kończą się na etapie znajomości.Brak mi motywacji,popadłem w depresję i powoli sięgam dna.Staram się wyjść z tego nim naprawdę opadnę na dno ale bez skutków.Cieszę się że udało ci się przełamać,myślę ze kiedyś(w co wątpie)tez sie uda Uśmiech
Odpowiedz
#3
Twoja historia pokazuje, że musimy zacząć organizować złoty bądź lolakne spotkania grupowe.
 Podziekowania: Paola
Odpowiedz
#4
Gratuluje wielkich sukcesów!
Trzeba bardzo chcieć, a i z nieśmiałości można swobodnie wyjść.
Przechodziłam coś podobnego i proces trwa nadal, liczę, że w końcu uda się w pełni pokonać wszelkie lęki.
Odpowiedz
#5
„ MARIO12 „ miałem to samo, nie wychodziłem nigdzie, moje życie toczyło się tylko wokół obiadu i gier komputerowych, nieraz aż do samego rana. Zawsze miałem problemy, żeby podejść do kobiet, a już w grupie kobiet, to byłem cichy jak mysz kościelna Duży uśmiech zawsze uważałem siebie za gorszego od całej reszty. Nieraz miałem depresję, nieraz przychodziły mi myśli samobójcze. Ale człowiekowi nawet psycholog nie pomoże, jeśli „On” sam nie będzie chciał tych zmian.

„Mansur” uważam że, człowiek musi zdobyć się na odwagę, żeby mógł być wolnym i szczęśliwym człowiekiem. Myślę, że takie spotkania osób nieśmiałych, mogą być świetną terapią, żeby się przełamać.


„Paola” dziękuję, ale myślę, że zmiany potrzebne są każdemu. Ja chyba przechodziłem dziewięć prób, żeby się przełamać, za każdym razem kończyło się tym, że za parę dni wróciłem do tych samych przekonań, że jestem nikim i nie nadaję się do życia...itp
Dopiero za dziesiątym razem, postanowiłem, że życie jest tylko jedno i albo się z niego korzysta, albo do końca będzie w cieniu innych ludzi.

Naprawdę nie bójcie się żyć, strach jest największym wrogiem, do tego żeby zacząć działać i zmieniać swoje życie. Nie można od razu skoczyć na głęboką wodę i wszystko zmienić, potrzebny jest czas i dobre podejście do każdego dnia. Ja jakiś czas temu, na nowo utworzyłem własne zasady życia, na nowo utworzyłem własne podejście do życia, na nowo uczę się żyć wśród ludzi i na nowo spojrzałem na świat.
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak przestać udawać kim sie nie jest przed innymi ludźmi ? sebaxmen 12 768 18-11-2016, 21:16 PM
Ostatni post: sebaxmen
  Pokonałem nieśmiałośc :) MARIO12 12 1,177 08-08-2015, 11:08 AM
Ostatni post: MARIO12

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości