Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Porada :)
Mam pytanie a mianowicie Czy warto szukać dziewczyny??czy lepiej czekać i patrzeć co los przyniesie??Przełamałem juz nieśmiałość do dziewczyn,tak mi sie przynajmniej wydaje,jest
sporo fajnych dziewczyn u mnie w szkole,jestem pozytywnie nastawiony,rozmawiałem z kumplami w sprawie dziewczyn i sporo się wyjaśniło,mógłbym poprostu podejść do dziewczyny i spokojnie porozmawiać,pytanie czy warto próbować do skutku czy dać sobie spokój i czekac????
#2
Hmm... Niektórzy by powiedzieli, że masz czekać aż los sam przyniesie Ci tą dziewczynę. Inni znowu by stwierdzili, że należy szukać i szukać, aż do skutku. Ja natomiast uważam, że właśnie nic na siłę. Jeśli jesteś na tyle odważny, żeby zagadać, to spróbuj. Szczęściu trzeba pomóc, a nie chować się przed nim siedząc w domu. ;P
#3
Porozmawiać z dziewczyną, poznać ją - cóż w tym złego?

Nie radzę natomiast patrzeć na każdą jak na przyszłą partnerkę. Może poznasz najpierw np. dobrą koleżanką, a towarzyszkę życia - później.
#4
Ja się absolutnie podpisuję pod postem Asi. Nie szukaj partnerki, rozmawiaj z dziewczynami jak z koleżankami, może w końcu między Tobą o którąś z nich zaiskrzy Oczko
"Żeby kogoś trzymać za rękę, trzeba najpierw swoją dłoń otworzyć."  - Ewa Bagłaj "Prymuska"
Wiadomo że pierw trzeba ją dobbrze poznać a dopiero później zastanawiać sie czy moze byc cos wiecej,bede probował pierw dobrze sie zaprzyjaźnić i potem zobaczymy co dalej

Mam sporo wolnego czasu,chciałbym z kimś go spędzić,mieć chociaż dobry kontakt z jakąś dziewczyną,ja natomiast siedzaiłem na kompie nabijając poziomy w grach,traciłem czas,odciąłem się od swiata,naprawdę chciałbym to zmienić,czasu mam tyle że spokojnie starczyło by mi na znajomość z jakąś fajną koleżanką,wg moich znajomych jestem no-lifem czyli osobą która nie istnieje w świecie realnym,mają racje,gdy potrzebowali mojej pomocy nie miałem dla nich czasu,kontakty sie urwały,za podstawówki widywałem codziennie moivh kumpli,kumpla z którym znam sie od 10lat,mieszkamy w jednej klatce wieduje raz na miesiąc,czas wyjsc do ludzi!!!!!!
#6
Myślę, że potrzebujesz przyjaciela a nie koleżanki. Pierwsza dziewczyna, którą poznasz pewnie Cię zrani. To jest cudowne uczucie z nią pisać ale miej świadomość, że z czasem zacznie Ci coraz bardziej zależeć a jej nie koniecznie.
To będzie bardzo bolało i możesz się szybko zniechęcić.
Jak będziesz chciał pogadać to znajdziesz moje gg na forum.
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości