Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 6
  • 7
  • 8(current)
  • 9
  • 10
  • Dalej 
poszukiwania miłości
#71
Cytat:margherita
Love Desire, wersji damskiej. Jest jeszcze wersja męska. W sumie dobrze,że mi o nich przypomniałeś bo któregoś razu po prostu o nich zapomniałam i leżą gdzieś w szufladzie. Trzeba będzie je wyjąć i ponownie wypróbować. Pamiętaj jednak ze nie ma sensu się nastawiać na to , ze feromony za Ciebie poderwą dziewczynę. To tak nie działa. Mogą jedynie pomagać w podrywie ponieważ sprawiają pozytywne wrażenie na drugiej osobie.

Tak się tylko zapytam, zamawiałaś w sieci?
Odpowiedz
#72
(04-10-2017, 13:39 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): [quote="Radq" pid="50021" dateline="1507069276"]Według mnie popełniasz błąd patrząc na ogół przez pryzmat pewnej grupy. Bo mogę to przeciwstawić tym, że znam pary, które są ze sobą długo i mówię o rówieśnikach. I nie trzymają ich przy sobie pieniądze. Prawdziwa miłość istnieje.

A czy tylko pieniądze są jedynym interesem , jaki może trzymać jedną osobę przy drugiej ? mówiliśmy jeszcze też o wyglądzie , i o stabilizacji w życiu , np kogoś w związku trzyma to , iż boi się samotności , albo ulicy . Bo jak wiemy przy dzisiejszej najniżej krajowej samemu ciężko jest przeżyć godnie , to łapie się kogo się da , mimo iż nie jest dla niego najlepszą opcją , tylko po to , gdyż lepszy wariant mu się nie napatoczył . A czas długo ? to znaczy ile ? skąd wiesz czy ktoś nie wykonuje np potajemnego skoku w bok ? nie chodzisz za ludźmi to tego nie wiesz . A po za tym to , że ktoś jest ze sobą 10 , 15 , 30 lat nie znaczy , że nagle coś może się nie rozsypać , i nie okaże się , iż ktoś przez te wszystkie lata był zdradzany , nawet kilkukrotnie . Życie weryfikuje , ktoś może ulec poważnemu wypadkowi samochodowemu , skończy na wózku , a miłość pójdzie w niepamięć ... Oczywiście , może się komuś udać długi związek , ale to tylko na farcie jak los sprzyja , i najczęściej jak ktoś jest naiwny i wybacza zdrady , to o czym mówimy można nazwać tylko wzrokowym zauroczeniem , i chęcią stabilizacji w życiu (Interesem) ale nie wyższym uczuciem płynącym z głębi duszy .


Idąc tym tokiem myślenia to w ogóle nie powinniśmy wychodzić z domu. Przecież może nas napaść jakiś zbir, zażądać pieniędzy i zabić. Albo nas może potrącić śmiertelnie samochód. Zaraz,zaraz....w domu też nie powinniśmy siedzieć bo mogą się zawalić ściany i sufit. Możemy się zabić więc, bo czyhają na nas same niebezpieczeństwa i źli ludzie.
 Podziekowania: sebaxmen , Silent
Odpowiedz
#73
(04-10-2017, 13:39 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): A czy tylko pieniądze są jedynym interesem , jaki może trzymać jedną osobę przy drugiej ? mówiliśmy jeszcze też o wyglądzie , i o stabilizacji w życiu , np kogoś w związku trzyma to , iż boi się samotności , albo ulicy . Bo jak wiemy przy dzisiejszej najniżej krajowej samemu ciężko jest przeżyć godnie , to łapie się kogo się da , mimo iż nie jest dla niego najlepszą opcją , tylko po to , gdyż lepszy wariant mu się nie napatoczył . A czas długo ? to znaczy ile ? skąd wiesz czy ktoś nie wykonuje np potajemnego skoku w bok ? nie chodzisz za ludźmi to tego nie wiesz . A po za tym to , że ktoś jest ze sobą 10 , 15 , 30 lat nie znaczy , że nagle coś może się nie rozsypać , i nie okaże się , iż ktoś przez te wszystkie lata był zdradzany , nawet kilkukrotnie . Życie weryfikuje , ktoś może ulec poważnemu wypadkowi samochodowemu , skończy na wózku , a miłość pójdzie w niepamięć ... Oczywiście , może się komuś udać długi związek , ale to tylko na farcie jak los sprzyja , i najczęściej jak ktoś jest naiwny i wybacza zdrady , to o czym mówimy można nazwać tylko wzrokowym zauroczeniem , i chęcią stabilizacji w życiu (Interesem) ale nie wyższym uczuciem płynącym z głębi duszy .

To twoje zdanie typu nikomu nie ufać , nie próbować itp . Mówisz fart ?. Idąc tym tropem można by było napisać że nic nie liczy się tylko fart
"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, a o prawdziwą nie trzeba. "

Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej – Henry Ford
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz.

Mahatma Gandhi
Odpowiedz
Zwolennik, z takim podejściem jak Twoje to raczej masz małe szanse na sukces. Twierdziłeś, że liczy się tylko wygląd i pieniądze. Wychodzisz czasami z domu? Byłeś może kiedyś w dużym mieście? Nie minąłeś nigdy pary na ulicy, gdzie dziewczyna była całkiem ładna, a chłopak do urodziwych nie należał? Albo na odwrót. I nie zastanawiało Cię czemu są ze sobą? Jest też sporo pięknych dziewczyn/przystojnych facetów i te osoby są singlami. Przecież urodę mają. Co jest nie tak? Brak im pieniędzy? W sumie ciężko, żeby jakiś student zarabiał niesamowite kwoty pieniędzy. Czemu tyle par tworzy się w szkole? Liceum, gimnazjum. To taka chłodna kalkulacja, że kiedyś ten ktoś będzie na mnie zarabiał? Otóż nie. Widzisz, jak będziesz patrzył na tylko na wygląd i pieniądze, a całą resztę miał gdzieś, to szczęścia nie wróżę. Oczywiście, że fajnie mieć ładną partnerkę/przystojnego partnera, ale bądźmy szczerzy. Miss Polonia nie zwiąże się z gościem o twarzy jak ziemniak. Albo to będzie cholernie rzadka sytuacja. Tu znowu pojawia się kwestia, co my jesteśmy w stanie zaoferować drugiej osobie. Pieniądze też są spoko, fajnie jest czasem coś zjeść i ogólnie nie umrzeć, ale jakoś sądzę, że kobiecie bardziej zaimponuje zaradność i to, że facet będzie umiał utrzymać rodzinę, niż pełny portfel bo ojciec jest bogaty. Nie funkcjonują obecnie, jak to stwierdził Silent, grupy interesu. Albo funkcjonują, no ale nie jest ich zdecydowana większość. Właściwie to w obecnych czasach mamy o wiele większe możliwości jeśli chodzi o wybór z kim chcemy być. Jeszcze sto lat temu i wcześniej większość małżeństw była zawierana nie z miłości, ale z powodów materialnych. Ile teraz jest przymusowych mariaży? W naszym kręgu kulturowym raczej mało.
Nie widzę sensu i nie tylko ja być w związku z kimś tylko dlatego, że jest piękny i bogaty. Po co zmarnować sobie życie na kogoś, w towarzystwie kogo nie będę się czuł dobrze i nie będzie nas łączyło żadne uczucie.
Reszty bzdur to nawet nie będę komentował.
 Podziekowania: Lara Croft
Odpowiedz
#75
(04-10-2017, 13:39 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): A czy tylko pieniądze są jedynym interesem , jaki może trzymać jedną osobę przy drugiej ? mówiliśmy jeszcze też o wyglądzie , i o stabilizacji w życiu , np kogoś w związku trzyma to , iż boi się samotności , albo ulicy .

Z tym się zgodzę, ale i tu przykładów jest dosyć mało jak na grupy interesów, których podobno nie ma. Nie życzę nikomu by "cudownie ich dojrzał" w takim układzie.

Jeśli chodzi o resztę tekstu uhhhh.... Zgadzam się w pełni z Visem, Sebą i Radosławskim... To już troszkę heretyczne stwierdzenia idące zdecydowanie za daleko bo trochę skłaniają się do takiego 100% odrealnionego stwierdzenia, że każdy, dokładnie każdy ma interes w zdradzie jeśli druga osoba nie spełni ich wymagań choćby po latach... Sorry, ale jakkolwiek sam jestem wzrokowcem bo nie powiem, że nie to jednak nie wyobrażam sobie być z kobietą przez lata a potem zdradzić ją lub odejść tylko dlatego, że w wyniku wypadku jakieegoś nie jest już tak piękna... Owszem czasami bywają wypadki gdzie człowiek traci osobowość i szczerze mówiąc trudno w tym temacie cokolwiek powiedzieć choćby z jednego powodu - są to niezwykle rzadkie przypadki. Ehh... Szukałem fajnego fragmentu na yt i kurna nie znalazłem, w każdym razie podejście Zwolennika Ciemności przypomina mi jeden tekst Jack z Mass Effect 2 o tym jak to nie warto pozwolić drugiej osobie się do siebie zbliżyć bo wtedy wystarczy mu krótsze ostrze...
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
 Podziekowania: Xenon , anja
Odpowiedz
#76
Ja nie szukam w ogóle drugiej połówki.
Z facetami mogę się jedynie przyjażnić ale nie chcę związku. O facetach w pracy to mi się zdarza myśleć, że ten by mógł być moim ojcem (pracuje z gościem w wieku mojego ojca 50+), moim młodszym bratem (pracuje z gościem o 3 lata ode mnie młodszym), czy wujkiem.
Ale myśleć o jakimś w kontekście zakładania rodziny nie potrafię i nie chcę. Mi się niestety włączało przedmiotowe myślenie o facecie jako dawca nasienia. Chyba przez to, że w domu wiecznie słucham o byciu ciocią i o ciąży narzeczonej mojego brata. 
Wiecie. Nigdy nie myślałam czy chcę mieć dzieci ani nawet o tym co u danego faceta mi odpowiadałoby w kwestii bycia z nim na całe życie.
Nie czuję w sobie instynktu macierzyńskiego a mam 26 lat gdzie większość dziewczyn w moim wieku ma dzieci.
Mam pluszowego pomidorka i traktuje go jako bliską mi osobę. Żalę mu się, przytulam się do niego, dam buzi na do widzenia Duży uśmiech.
 Podziekowania: Silent , anja
Odpowiedz
#77
poznałem pewną dziewczynę 1000km stąd, tak sie zaczęlo, tak sie rozwijało ze dystans zmalał do 350km, a to tylko 4 miesiące, i teraz co ? porzucać ? rostawać sie bo jest ciężko i nie tak jak by sie chciało ? jak jest uczucie to obie osoby kombinują jak zrobić żeby bylo dobrze, a nie poddawać sie z byle powodu, wszystko sie może rozlecieć , czy tu czy tam , ja zrozumiałem ze odległość już nie ma znaczenia jak sie kiedyś myślało,trzeba troche popracować żeby coś działało Uśmiech
Odpowiedz
#78
Zazdraszczam. U mnie zwykle 100 km to już bariera nie do przebicia i to co z tym robię ma najmniejsze znaczenie bo i tak kpńczy się tak sam, z reguły nim jeszcze się zacznie...
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
 Podziekowania: anja
Odpowiedz
#79
(04-10-2017, 14:34 PM)lusk napisał(a): Tak się tylko zapytam, zamawiałaś w sieci?

Tak. Ale nie na allegro, ale w sklepie. Trochę się również naczytałam opiii o feromonach wcześniej w sieci zanim się zdecydowalam na konkretne. Bo jeszcze oprócz tych polecaja sexual attraction i pheromone essence.
Odpowiedz
#80
Dość tego ludzie , za dużo was tutaj , dlatego odpiszę w jednym poście o co chodzi , otóż cały spór powstał o tę cholerną miłość , ja rzucam argumenty czemu nie istnieje , począwszy od cielesności i wzrokowości człowieka po rządzę materialne , a wy zaś niby się sprzeczacie po czym potwierdzacie moje teorie , mówiąc o wyglądzie , dawaniu i oferowaniu , a dla mnie są to tylko akty towarzyszące zauroczeniom popartym przez moje trzy kontrargumenty wymienione powyżej . Problem może wynika z tego , iż dla mnie definicja miłości jest inna niż wasza , bo ja nie zamykam jej w kręgu świata dwóch osób , którym fart i okoliczności póki co sprzyjają , a patrzę obiektywnie na cały świat i trochę tam w odległe galaktyki ,i co widzę ludzi tworzących sobie ideały , na podstawie wyglądu , charakteru i stanu majątkowego.Widzę też ludzi trędowatych , chromych skazanych na samotność , przez los , lub tak zwany brak farta .A propo tego farta , czy nie na nim opiera się wiele istotności w życiu ?. Jakby nasi rodzice się nie spotkali , nas nawet by tu nie było np. jedni rodzą się książętami , a inni nędznikami , jedni wygrywają w lotka inni nie ,inni rodzą się nic nie widząc , albo z wadą serca , następni zdrowi . Inni rodzą się w Polsce , inni w Afganistanie , gdzie od razu towarzyszą im strzały karabinów i bombardowania . Uwierzcie w losowy zbieg wydarzeń i farta. Powracając do miłości , dla mnie jej pojęcie stanowi bezwarunkowość , wieczność , nierozłączność , a to co wy określacie miłością , jest związkiem powstałem na skutek tego , iż sprzyjają mu czynniki takie jak fart , nietrwałość , oraz warunkowość , bo jak sami twierdzicie , miłość jest z dawania albo brania , a to już nie jest bezwarunkowe , muszą być jakieś okoliczności np. ta zaradność. Dla mnie jakby prawdziwa miłość istniała ,to każdy mógłby jej doświadczyć , a jak widać nie jest ona dla każdego , muszą być te pewne okoliczności . Wystarczy popatrzyć na świat bardziej obszernie , a nie przez pryzmat , kilku przypadków ludzi trzymających się za ręce . Eh , muszę sobie chyba zmienić nick na Pogromca miłości Uśmiech .
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 6
  • 7
  • 8(current)
  • 9
  • 10
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości