Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9(current)
  • 10
  • Dalej 
poszukiwania miłości
#81
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko ma swoją przyczynę. Problem w tym, że nie zawsze potrafimy go odnaleźć. Od nas zależy jakich ludzi przyciągamy do siebie i w jakim towarzystwie się obracamy. Ty tylko szukasz powodu dla którego lepiej być samemu, a i tak prędzej czy później pojawią się wątpliwości z tyłu głowy. Ty obiektywnie patrzysz na świat? Weź człowieku sprawdź najpierw co to w ogóle znaczy. I przeczytaj dokładnie to co mieli do powiedzenia Radq i Silent.
Odpowiedz
#82
(05-10-2017, 15:41 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): Eh , muszę sobie chyba zmienić nick na Pogromca miłości Uśmiech .
A może jakoś ładniej, np. Narcyz? Uśmiech
Odpowiedz
(05-10-2017, 15:41 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): a wy zaś niby się sprzeczacie po czym potwierdzacie moje teorie
Może powinieneś przeczytać to do czego się odnosisz. Nikt po za Tobą nie potwierdza tego co piszesz.

(05-10-2017, 15:41 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): Powracając do miłości , dla mnie jej pojęcie stanowi bezwarunkowość , wieczność , nierozłączność , a to co wy określacie miłością , jest związkiem powstałem na skutek tego , iż sprzyjają mu czynniki takie jak fart , nietrwałość , oraz warunkowość , bo jak sami twierdzicie , miłość jest z dawania albo brania , a to już nie jest bezwarunkowe , muszą być jakieś okoliczności np. ta zaradność.
Wiesz co to jest bezwarunkowość? Jak komuś coś dajesz nie oczekując nic w zamian. Nie wiem gdzie widzisz sprzeczność, w tym, że w związku obie strony poświęcają coś dla drugiej osoby. Teraz pewnie stwierdzisz, że zawsze jest to interesownie. Że zawsze oczekując na coś. W końcu patrzysz na świat obiektywnie. Jak już patrzysz na świat na globalnie i szeroko, to zauważ, proszę ja Ciebie, pary które są ze sobą latami. Teraz Cię zaskoczę, ale są takie. Przykładu nie muszę szukać daleko. Znam masę osób, które albo są w trwałych związkach, albo w takich, które na trwałe się zapowiadają. Możesz teraz wyjechać z Twoim "a skąd wiesz, że nie zdradzają?". Ano nie wiem, chociaż jestem przekonany, że nie, bo ich znam. Ale wiem co to jest zaufanie, coś co Tobie jest pewnie obce.

(05-10-2017, 15:41 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): bo jak sami twierdzicie , miłość jest z dawania albo brania , a to już nie jest bezwarunkowe , muszą być jakieś okoliczności np. ta zaradność.
Nie, nie i nie. Dawanie wynika z miłości. Dajesz coś komuś, np. poświęcasz swój czas, bo kochasz tą osobę. Przywołałeś przykład zaradności, która swoją drogą była odpowiedzią na "kobiety lecą na hajs". Powiem krótko. Aby zaistniało coś poważniejszego to wpierw trzeba czymś zainteresować drugą osobę. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale ludzie nie są tacy sami.

(05-10-2017, 15:41 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): Dla mnie jakby prawdziwa miłość istniała ,to każdy mógłby jej doświadczyć , a jak widać nie jest ona dla każdego , muszą być te pewne okoliczności .
Są ludzie nieszczęśliwi przez większość życia, więc szczęście nie istnieje. Bogactwo też nie istnieje, bo są ludzie biedni. Niestety, ale świat nie jest sprawiedliwy. Można przejść przez życie i nie doświadczyć prawdziwej miłości, co jednak nie jest znakiem jej nieistnienia.
Odpowiedz
#84
(05-10-2017, 15:41 PM)Zwolennik_Ciemności_94 napisał(a): Dość tego ludzie , za dużo was tutaj , dlatego odpiszę w jednym poście o co chodzi , otóż cały spór powstał o tę cholerną miłość , ja rzucam argumenty czemu nie istnieje , począwszy od cielesności i wzrokowości człowieka po rządzę materialne , a wy zaś niby się sprzeczacie po czym potwierdzacie moje teorie , mówiąc o wyglądzie , dawaniu i oferowaniu , a dla mnie są to tylko akty towarzyszące zauroczeniom popartym przez moje trzy kontrargumenty wymienione powyżej . Problem może wynika z tego , iż dla mnie definicja miłości jest inna niż wasza , bo ja nie zamykam jej w kręgu świata dwóch osób , którym fart i okoliczności póki co sprzyjają , a patrzę obiektywnie na cały świat i trochę tam w odległe galaktyki ,i co widzę ludzi tworzących sobie ideały , na podstawie wyglądu , charakteru i stanu majątkowego.Widzę też ludzi trędowatych , chromych skazanych na samotność , przez los , lub tak zwany brak farta .A propo tego farta , czy nie na nim opiera się wiele istotności w życiu ?. Jakby nasi rodzice się nie spotkali , nas nawet by tu nie było np. jedni rodzą się książętami , a inni nędznikami , jedni wygrywają w lotka inni nie ,inni rodzą się nic nie widząc , albo z wadą serca , następni zdrowi . Inni rodzą się w Polsce , inni w Afganistanie , gdzie od razu towarzyszą im strzały karabinów i bombardowania . Uwierzcie w losowy zbieg wydarzeń i farta. Powracając do miłości , dla mnie jej pojęcie stanowi bezwarunkowość , wieczność , nierozłączność , a to co wy określacie miłością , jest związkiem powstałem na skutek tego , iż sprzyjają mu czynniki takie jak fart , nietrwałość , oraz warunkowość , bo jak sami twierdzicie , miłość jest z dawania albo brania , a to już nie jest bezwarunkowe , muszą być jakieś okoliczności np. ta zaradność. Dla mnie jakby prawdziwa miłość istniała ,to każdy mógłby jej doświadczyć , a jak widać nie jest ona dla każdego , muszą być te pewne okoliczności . Wystarczy popatrzyć na świat bardziej obszernie , a nie przez pryzmat , kilku przypadków ludzi trzymających się za ręce . Eh , muszę sobie chyba zmienić nick na Pogromca miłości Uśmiech .

Wsystko ładnie pięknie, ale dlaczego właściwie nie można mówić według Ciebie o prawdziwej miłości, jeśli ta nie dotyka każdego tylko jakieś wybrane przypadki? Tu myślę popełniasz spory błąd jęli mówisz o obiektywiźmie bo dajmy na to przykład rodziców Radka, ja (przypominam, że oni nigdy pewnie nawet nie słyszeli o mym istnieniu) nie doświadczyłem prawdziwej miłości, czy więc sam ten fakt wystarczy by nie można było nazwać miłości rodziców Radka prawdziwą? No chyba nie za bardzo. Wiem o co Ci chodzi i nawet jest to bliskie dosyć memu sercu, że się tak wyrażę, ale raczej bardziej nawiązujesz do niesprawiedliwości społecznej, która jest faktem jak sam powyżej opisałeś na przykładach takich bardzo konkretnych z resztą. Dlatego ja owszem bronię tutaj wersji, że istnieją grupy interesu zastępujące miłość i są one dość powszechne wbrew temu co twierdzą inni, ale też właśnie znam niejeden przypadek prawdziwej miłości i dlatego stwierdzenie, że prawdziwa miłość w ogóle nie istnieje jest mi dosyć obce bowiem wystarczy jedna taka prawdziwie kochająca się para i już jest to stwierdzenie błędne. A takich par jest masa. Tylko no właśnie, trzeba mieć szczęście - warunek, jak sam wspomniałeś - jedni rodzą się w bogatej rodzinie, inni żebrzą, jedni trafiają od razu na tą wielką prawdziwą miłość, inni muszę na nią poczekać, a jeszcze inni nigdy jej nie doczekają, ale to zasada niesprawiedliwości społecznej, która jest czymś naturalnym i dyktowanym zasadami rządzącymi tym światem. Tak jak Vis napisał nic nie dzieje się bez przyczyny, jest też takie powiedzenie - w przyrodzie nic nie ginie. Dlatego nie mogę mieć pretensji do szczęśliwych par, że ja jestem sam bo przecież to nie ich wina, a i nie mogę odbierać im prawa do szczęścia i twierdzić, że ich miłość nie jest prawdziwa tylko dlatego, że sam takiej nie zaznałem.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
Przypominam sobie jak to na pwnych forach przesiadywali mizogini, którzy uważali,że kobiety lecą tylko na władzę, pieniądze i wygląd, ta dyskusja mi to trochę przypomina i aż mi się łezka w oku kręci. Grono facetów uważa,że prawdziwa miłość nie istnieje, każdą kobietę uważają za szmatkę i worek nie tylko na spermę, ale też treningowy. xD
Odpowiedz
#86
@Des po jakich Ty forach chodzisz O matko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#87
Kurde, Des -surferka po odmętach darkwebu xD
Odpowiedz
Żeby nie było, to się pewnego czasu pleniło na większości for. Ci faceci wchodzili na każde forum jakie znali, zakładali temat o tym jakie kobiety są złe ,ale że potem ich admini banowali i usuwali tematy,bo było za wiele .. to stworzyli własne i bloga chyba też. xD I to właśnie najgorsze, że niepewni siebie, zranieni czy trochę mniej kumaci faceci ich słuchali i potem gadali takie same głupoty.
Odpowiedz
Całe szczęście, że tutaj jest też masa mądrych facetów  Cwaniak
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#90
W jaki sposób dawanie lub branie świadczy o warunkowości miłości? Jak rodzic robi dla dziecka wszystko żeby je chronić, wychować, wyżywić, ubrać itd to znaczy, że stawia jakieś warunki temu dziecku? Przecież prawdziwy rodzic poświęci wszystko nie oczekując nic w zamian żeby jego dzieci miały dobrze albo nawet lepiej niż on sam. Poza tym czy jakaś warunkowość miłości sprawia, że ta miłość jest fałszywa?
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9(current)
  • 10
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości