Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Pracoholizm?
Założyłem ten wątek ponieważ uważam, że powoli popadam lub już popadłem w pracoholizm. W tym roku nie byłem ani jednego dnia na urlopie ale nie dlatego, że było to niemożliwe czy szef nie pozwolił - zwyczajnie uważam, że każdy dodatkowy dzień bez pracy to czas bezproduktywny bo jeszcze jest tyle do zrobienia. U mnie w firmie każdy kto może bierze wolne praktycznie od dzisiaj do 2 stycznia żeby spędzać święta z rodziną - ja będę pracować dzisiaj, w wigilię, w dni między świętami a sylwestrem i w sylwestra też Uśmiech Znowu nie dlatego, że nie mam urlopu czy jestem tak bardzo potrzebny w biurze - po prostu nie mam ochoty spędzać tego czasu w domu a praca jest idealną wymówką. Poza tym obawiam się, że beze mnie spieprzą robotę oraz mam poczucie, że życie prywatne zaczyna mi przeszkadzać w pracy Uśmiech Macie podobne doświadczenia albo jakieś przemyślenia na ten temat? Uśmiech
Odpowiedz
#2
Ja tam jestem leniu patentowy xD Choć jak pracowałem w pralni czy na poczcie to lubiłem sobie zostać noeco po godzinach i nie śpieszyć się do domu. Z różnych rzeczy to mogło wynikać, ale z tego co wiem to podróż do domu była dla mnie męcząca, zwłaszcza że autobusami. Nie wiem czemu bardziej te powroty do domu mnie męczyły niż sama jazda do pracy tą samą drogą. Nawet zaczynqłem ciut eksperymentować i wybierałem inne trasy albo część drogi pokonywałem pieszo, ale bez efektu...
Odpowiedz
U mnie wyrzucają na urlop jeśli ktoś go ma za dużo :'D A na 24-31 grudnia wszyscy musieliśmy wypisać urlop bo zamykają firmę w tym czasie, jeśli nie miałeś już urlopu to zabiorą Ci z nowego.

Nie wiem czy warto aż tak bardzo poświęcać się pracy (co innego jakbyś prowadził jakiś własny biznes), w sensie nie zapłacą Ci dodatkowo za niebranie urlopu, po to on jest by go wykorzystywać Duży uśmiech mam nadzieje, że go nie tracisz tylko odkłada Ci się Język. Zawsze możesz spróbować znaleźć jakieś inne produktywne zajęcie po pracy Oczko

Ja z kolei zaś czasami nie chodzę na przerwy, mam taką pracę, że nawet jeśli pójdę na przerwę to przydzielone mi maszyny nadal pracują albo chociaż wypadałoby by pracowały w tym czasie.
Więc czasami jeśli stanie się coś nieoczekiwanego to zamiast iść na tą przerwę to siedzę na hali przy tej maszynie i ją ustawiam, mógłbym mieć to gdzieś i pójść sobie ale szkoda mi by stała tyle czasu :/


Powrót do domu był bardziej męczący niż sama praca? Dlaczego? Język
Odpowiedz
Ta firma działa 365 dni w roku 24 godziny na dobę więc w zależności od stanowiska zawsze ktoś jest w pracy Uśmiech Urlop mi się oczywiście odkłada i chociaż jest po to żeby go wykorzystywać to uważam, że należy go spożytkować z sensem a ja nie widzę sensu w siedzeniu w domu "bo tak". Za granicę też nie polecę bo samemu to żadna atrakcja a zorganizowane wycieczki przez biuro podróży są nie dla mnie. Ja muszę lecieć z kimś, na własną rękę i po swojemu choćbym miał za to kilka razy przepłacić - taka natura Uśmiech W kwestii prowadzenia własnego biznesu to ten kraj jest do tego stopnia nieprzyjazny przedsiębiorcom, że musiałbym upaść na głowę żeby się na to zdecydować. Jak mówi instrukcja Urzędu Skarbowego "gnębić uczciwych bo oszuści są za cwani" Uśmiech
Odpowiedz
#5
(22-12-2018, 03:52 AM)Zunabyss napisał(a): Powrót do domu był bardziej męczący niż sama praca? Dlaczego?

Nie wiem, może przez ludzi... Szczerbol
Odpowiedz
  


Skocz do: