Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Prawo jazdy
#11
Właśnie o to wszystko się rozchodzi.
Yh ale zdane prawko.. tylko 2 razy w życiu tak się ucieszyłem i jedną z tych uciech było właśnie zdane prawo jazdy ^^
Odpowiedz
#12
Ja nie wiem ile razy, ale pamiętam, że mnie zatkało i do ostatniego moment nie przypuszczałem, że zdam tak jak ze szkołą teraz. Nie wybuchłem radością ani w jednym, ani w drugim przypadk. Nie dochodziło to do mnie. Natomiast jeśli chodzi o prawko to jak już opuściłem samochód to szedłem jakiś czas ze łzami w oczach. Przeszedłem tak spory kawałek nim wsiadłem w autobus, a że padało lekko to tak moczyłem głowę zażywając darmowy prysznic Ninja
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#13
Mansur ja podczas egzaminu mialem stluczke. Jakis koles we mnie wjechal -.-

@Cichy w moim WORDzie byla kobieta - "ruda". Jak ktos na nia trafil mogl byc niemal pewien, ze nie zda Uśmiech
 Podziekowania: Silent , Mansur
Odpowiedz
#14
jeśli będzie to pocieszające, powiem, że a) z moim instruktorem nie zamieniłam prawdopodobnie więcej niż 10 zdań, które nie dotyczyły jazdy podczas całego kursu, b) zdawałam 8 razy i szczerze mówiąc, od instruktora bardzo mało zależy. ogarniasz - zdajesz, nie to nie. no i już nie róbcie z nich takich zboków, jak sobie dziewczyna nie pozwala to nie robią takich rzeczy (:
Odpowiedz
#15
A to zależy Oczko Nie do końca się z tym zgodzę bo o ile faktycznie zdawalność jest zależna przede wszystkim od umiejętności zdającego to jednak jeśli ma się dobrego instruktora, który Cię dobrze "poprowadzi" ma się znacznie większe na zdanie niż mając jakiegoś typa co leje koncertowo i nic od siebie nie pokaże i nie podpowie. Ja nie powiem bo miałem w prawdzie buca ale w miarę dobrze uczył bo pokazał mi na czym najczęściej ludzie oblewają, przewiózł mnie różnymi trasami egzaminacyjnymi, że znałem na tip top i podpowiedział kilka sztuczek odnośnie manewrów szczególnie tych wymaganych na egzaminie no i co do różnych kłopotliwych sytuacjach na drodze też mi podpowiedział Oczko
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#16
przepraszam, pomyłka, chodziło mi o egzaminatora. od egzaminatora bardzo niewiele zależy! Duży uśmiech
Odpowiedz
#17
mnie na egzaminie bardzo stres blokowal niestety. Jednak przed ktoryms tam podejsciem, instruktor powiedzial mi:" zdasz to zdasz, nie zdasz to nie zdasz. Ja pie*dole ku*wa swiat sie od tego nie zawali"
Odpowiedz
#18
No tak to nawet się zgodzę bo faktycznie od egzaminatora wiele nie zależy. W końcu on jest tylko po to by ocenić nasze umiejętności i by reagować tylko wtedy gdy ów umiejętności mogą zagrozić innym uczestnikom ruchu bądź napotkanym po drodze obiektom. Zmanipulować nic nie może bo kamery są Duży uśmiech Pamiętam ten stres po każdym wejściu do samochodu i uruchomiona kamera w kabinie po czym słowa egzaminatora "Egzamin praktyczny na kategorię B. Egzamin przeprowadzony zostanie przez [imię i nazwisko egzaminatora] zdawać go będzie, proszę głośno i wyraźnie się przedstawić...". Big Brother normalnie Duży uśmiech
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#19
Jak zdawałam na prawko, szła wieść, że jest jeden egzaminator, który daje łatwe trasy i przymyka oko na niedociągnięcia. Lubiły go więc dziewczyny a on, lubił brać od lasek numery telefonu. Problem był jeden on lubił TYLKO blondynki i tylko one u niego miały zaliczone. Ja zdałam za piątym razem (nie jestem blondynką). Znam kogoś kto zdał za siódmym, a nieśmiały nie był nigdy.
Odpowiedz
#20
U mnie też różne mity chodziły o egzaminatorach. A to że ten zawsze oblewa że tamten lubi dziewczyny przepuszczać. Nie wiem ile w tym prawdy a ile ściem wymyślonych przez ludzi, którym się nie udało zdać za 1 razem, mi samej się udało za 1 i egzaminator był bardzo profesjonalny. Bez żadnych podtekstów on mówił co mam wykonać ja to robiłam po godzinie jazdy dziękuję zaliczyła Pani i szerokiej drogi Uśmiech z kolei mój starszy brat nie zdał 5 razy już i dzięki Bogu przestał próbować. Moim zdaniem nie każdy się nadaje do tego Oczko
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości