Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Problem Jak "Dawca" może podtrzymywać znajomość, by ją nie zakończyć?
#1
Witam.
 Jak napisałem w temacie jestem typem "Dawcy". Ktoś, kto zna opis tego typu wie, że taka osoba w znajomości bywa zbyt wylewna, czasem potrafi osaczać. Ja mam właśnie taki problem. Mam koleżankę, którą bardzo lubię. Niestety mam przeczucia, że czuje się przeze mnie osaczona. Nie chcę, by źle się czuła, ale chcę mieć z nią dobre relacje. Nie wiem co robić. Czy ktoś poradzi mi coś, proszę? 
Odpowiedz
#2
Radzę poznać jeszcze 5 takich koleżanek, każdą osaczaj po równo, przykładowo spotykaj się/kontaktuj danego dnia tylko z jedną, w ten sposób każda będzie miała przerwę od Ciebie co 4 dni, zdąrzą zatęsknić i nie będą odczuwały twej wylewności.
 Podziekowania: Zarhal
Odpowiedz
#3
Lukasz smieszkuje,ale serio , odpusc sobie co ktorys raz jesli najdzie Cie ochota na napisanie/dzwonienie (np. co 2 raz...) Takie osaczanie nie jest fajne.
Odpowiedz
#4
Co do pisania/dzwonienia to nie mam takiej możliwości, gdyż nie mam Jej numeru. Co najwyżej "kręcę" się koło Niej i czasem zagaduję. Ale mam wrażenie, że Ona tego nie lubi...
Odpowiedz
#5
Co to znaczy być "Dawcą"? Nie rozumiem...
Wyjaśni ktoś?
Odpowiedz
#6
"Dawca" to ktoś, kto żyje dla innych, potrzebuje akceptacji, lubi pomagać, a gdy uda mu się nawiązać kontakt chce potrzymać go za wszelką cenę, często bywa wtedy zbyt wylewny, co niestety zraża taką osobę... "Dawcy" najbardziej boi się odrzucenia.
Odpowiedz
#7
Rozumiem. Uśmiech

Ey, a próbowałeś się tej dziewczyny po prostu spytać, co ona sądzi o Waszej znajomości? Może się okazać, że wyolbrzymiasz, a tak naprawdę ona lubi Twoje towarzystwo. Uśmiech
Szczerość i komunikacja przede wszystkim!
Odpowiedz
#8
Problem w tym, że Ona nie chce rozmawiać...
Odpowiedz
#9
Skoro ona nie chce rozmawiać, to czemu nadal zawracasz sobie nią głowę?
Brak rozmów to twardy znak tego, że ktoś nie chce się z nami przyjaźnić.
Lepiej uszanować decyzję i zostawić, niż teraz się samemu zadręczać...

Głowa do góry. Kiedyś się w końcu z kimś zaprzyjaźnić, w końcu ludzi na świecie jest w cholerę dużo. Uśmiech
Odpowiedz
#10
Ostatnio jest coraz lepiej, zaczyna się do mnie znowu uśmiechać, może się poprawi... Liczę na pomoc jak to nie przerwać.
Odpowiedz
  


Skocz do: