Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!



Problem nie mam już siły..
#1
CZeść



mbv, 20 lat, pracuje w firmie budowlanej.



Cierpię na fobię społeczną, boje się świata, gdy przychodzę z pracy zamykam się w pokoju i tworzę sztukę..

Piszę eseje,tworzę filmy awangardowe i mam już nawet sukcesy mimo tak młodego wieku; problem w tym, że wstydzę się o tym komuś powiedzieć,

rodzina nic nie wie, a co dopiero ktoś z zewnątrz. Gdy tworzę odczuwam niesamowitą radość, czasem nawet katharsis, czuję podświadomie, że jestem geniuszem,

mam wielki talent, miewam tez wizje artystyczne, które są syntezą moich pragnień i odczuć metafizycznych.



Rodzina uważa mnie za odludka, matka cierpi bo nie uczestniczę w życiu społecznym, boję się m.in. jeździć autem, spotykać z kobietami, rozmawiać z kolegami w pracy,

nie czuję się swobodnie z innymi, mam bardzo depresyjne nastroje, wtedy często dużo piszę i wychodzą mi niesamowite literackie zdania.



Odczuwam silną potrzebę transcendencji, absolutu, wiążą się z tym bóle egzystencjalne - to całkowicie pochłania moje sfery duchowe.



Jestem małomówny i zamknięty w sobie, potrzebuję niezachwianej pewności siebie..



Chcę zacząć rozmawiać z innymi, przestać się bać świata, realizować swoje cele i poświęcić się całkowicie sztuce....proszę pomóż
#2
Wiesz jak najprościej rozwiązać ten problem? Znajdź grupę osób lubiących to samo co Ty.Otworzy Cię to. Uśmiech

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
#3
Witaj.
To do Ciebie pierwszy i każdy kolejny krok.
Można zacząć od Internetu, co właśnie robisz.
Warto by było mieć znajomych, z którymi spędzałbyś czas albo chociaż jedną osobę, przy której byś się czuł dobrze, na początek.
Mam podobnie,nie lubię wychodzić do ludzi,nie lubie imprezować jestem raczej bardzo spokojny,nie palę,nie piję,mam małe grono znajomych,mogłem bardziej szleć ale wybrałem spokój,siedzę przed kompem i gram sobie,chodzę do szkoly i ogolnie jeat ok,sąsiedzi sie dziwią gdyż moi znajomi piją i palą a ja taki spokojny,jak ja się między nimi uchowałem to nie wiem
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości