Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Problem Nieśmiałość
#1
Cześć. Mam 21lat Od zawsze byłam nieśmiała, przez to problemy w szkole z rowiesnikami. Balam się dużych grupek, w sumie dalej tak jest. Nie potrafię się odnaleźć w większej grupie. Próbowałam zwalczać swoja nieśmiałość przez poznawanie chlopakow na roznych portalach, potem spotkania. Na poczatku wychodzilo. Teraz chyba mam inny problem... Nie mam o czym rozmawiać z ludźmi. Wszystkie tematy wydają mi się głupie... Brak konkretnych zainteresowan. Coraz częściej słysze, ze jestem małomówna. A to mnie bardzo dołuje i wtedy się zamykam lub próbuje się jakoś bronic, choć to nic nie daje. Smutny Boje się nawet isc do lekarza Ściana Nie wiem jak sobie z tym poradzic. Czy ktoś ma podobnie?
Odpowiedz
Cześć. Uśmiech Możemy popisać na pw, zapraszam. Oczko
 Podziekowania: .m
Odpowiedz
#3
(12-12-2016, 13:59 PM)onaa21 napisał(a): Cześć. Mam 21lat Od zawsze byłam nieśmiała, przez to problemy w szkole z rowiesnikami. Balam się dużych grupek, w sumie dalej tak jest. Nie potrafię się odnaleźć w większej grupie. Próbowałam zwalczać swoja nieśmiałość przez poznawanie chlopakow na roznych portalach, potem spotkania. Na poczatku wychodzilo. Teraz chyba mam inny problem... Nie mam o czym rozmawiać z ludźmi. Wszystkie tematy wydają mi się głupie... Brak konkretnych zainteresowan. Coraz częściej słysze, ze jestem małomówna. A to mnie bardzo dołuje i wtedy się zamykam lub próbuje się jakoś bronic, chodź to nic nie daje. Smutny Boje się nawet isc do lekarza Ściana Nie wiem jak sobie z tym poradzic. Czy ktoś ma podobnie?

Mam taki sam problem Oczko. Nie mam za bardzo o czym rozmawiać z nowo poznanymi ludźmi. Potrzebuję czasu, by do kogoś przywyknąć i znaleźć jakąś nić porozumienia. Na randkach niestety to samo. Do tego jestem facetem i czuję presję, aby spotkanie się udało. Niestety dotychczasowe "randki" nie należały do udanych (w moim mniemaniu) i dałem sobie z nimi spokój. Brak jakichś konkretnych zainteresowań czy ciekawych wydarzeń w życiu, odbija się na takich spotkaniach, bo poruszanie oklepanych tematów zwyczajnie nie porywa i na długo nie starcza. Dlatego założyłem tutaj konto w poszukiwaniu dziewczyny, która ma podobny problem, żeby się spotkać i "poćwiczyć" rozmowę. Wydaje mi się, że z taką osobą dużo łatwiej by mi się gadało, bo nie czułbym tej presji. Niestety nie znalazłem tutaj takiej osoby :/.
Odpowiedz
Oj sporo ludzi nieśmiałych i niepewnych siebie ma podobnie.
Ja często nie wiem o czym gadać czy ogólnie jak zagadać. Wszystko co chcę lub powiem wydaje mi się strasznie głupie..no i pewnie czasem takie jest, ale staram się i sądzę,że do rozmowy każdy temat jest dobry.
Po pierwsze nie obwiniaj się za to jaka jesteś. Zaakceptuj fakt,że masz problem z odnajdywaniem się w grupie czy ogólnie w komunikacji z ludźmi i bądź dla siebie wyrozumiała w takich sytuacjach (nie mam na myśli tego,że masz w tej nieśmiałości tkwić i nic z tym nie robić oczywiście) . Chodzi mi o to,że niektórzy czują wręcz obowiązek by powiedzieć cokolwiek a jeśli im się nie udaje i nastaje cisza to winią siebie i uważają,że zepsuli całe spotkanie a to prowadzi do tego,że zamykamy się jeszcze bardziej w sobie.
Na takich spotkaniach trzeba się najpierw zaaklimatyzować , pomyśleć o tym,że ta osoba (te osoby) nas przecież nie zje, uspokajać samą siebie w duchu, potem starać się coś powiedzieć , rozpocząć można przecież od czegoś typu: jaką mamy dziś pogodę, zadać pytanie odnośnie muzyki, czy tego co ta osoba lubi robić na co dzień.. Zawsze można podczepić się pod odpowiedź i pytać dalej coś na ten temat ,mówić o swoich doświadczeniach. Należy też uważać w jaki sposób odpowiadamy, bo jeśli bardzo krótko i zwięźle to druga osoba nie ma żadnego punktu zaczepienia i rozmowa nie ruszy dalej. Taką pracę nad sobą należy wykonywać małymi kroczkami. ; )
Trochę cierpliwości i powolne otwieranie się (ale jednak otwieranie) i częstsze spotkania z tymi ludźmi mogą sprawić,że noo może nie od razu będzie się duszą towarzystwa (o ile w ogóle, ale przecież nie o to chyba chodzi nieśmiałkom) , ale na pewno z czasem będzie łatwiej się nam odnaleźć. Wydaje mi się,że jeśli trafimy na wyrozumiałą osobę to będzie łatwiej nam nad sobą panować i starać się ; jeśli trafimy na takiego samego nieśmiałka to sami możemy starać się poprowadzić rozmowę ; a jeśli trafimy na wygadaną osobę to może i ona poprowadzi nas. Oczko
I co do tego,że to co chcemy powiedzieć wydaje nam się głupie.. Bardzo ważny jest dystans do siebie - tego trzeba się nauczyć. Każdy czasem powie coś głupiego, ale sama sprawdź jak na to reagujesz. Czy Ty złośliwie śmiejesz sie z takich osób? Uważasz,że są głupi , bo powiedzieli coś dziwnego w stresie, bo zapytali o coś, bo się pogubili w odpowiedzi? Mam nadzieję,że nie. I teraz pomyśl,że inni również tak nie reagują. Ten strach jest irracjonalny. Poza tym nawet jeśli zdarza się nam powiedzieć coś strasznie głupiego to trzeba nauczyć się śmiać z samego siebie.
A jeśli ktoś jest złośliwy to jego problem a nie nasz i takie osoby śmieją się tylko i wyłącznie dlatego, bo mają ograniczoną empatię i wybujałe ego..
Jeszcze coś.. sądzę, że nie z każdym dane jest nam utworzyć jakąkolwiek nić porozumienia , więc jeśli z jedną osobą kontakt Ci się nie uda to nie warto się z tego powodu załamywać i histeryzować,że jest się aspołecznym i przestać nad sobą pracować. Po prostu trzeba trafić na odpowiednie osoby. : )
 Podziekowania: .m , Dziwny Typ , Rarity
Odpowiedz
#5
Haha. Nawet nie wiesz jak bardzo identycznie mam Oczko Nawet jeśli chodzi o te zainteresowania Duży uśmiech Pewnie dlatego mam też problem z rozwojem osobistym Zdezorientowany Ludzie jakby nie znoszą ciszy co jest nieco frustrujące choć przedłużająca się cisza również bywa taka ^^ Nie mniej jednak zjawisko zmuszania ludzi do gadania na siłę jest dość powszechne i stresujące co najmniej ^^
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#6
Tak dokladnie jak kolega wyzej napisal malo się dzieje w moim życiu i nawet nie ma o czym opowiadać. I tematy się szybko wyczerpują. Ehh coraz gorzej jest Smutny
Może jak zaczne się udzielać w internecie na różnych forach cos pomoże.
Odpowiedz
#7
Udzielaj ile wlezie młodziutka Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#8
Niestety mam dokładnie tak samo. Rozwiązania jeszcze nie znalazłem i poza sytuacjami które już znam i czuję się wtedy trochę pewniej to niewiele się zmieniło. Też unikam większych grup ludzi, bo skończy się tym że się nie odezwę. Czasem uda mi się spotkać nową osobę z którą mi się w miarę łatwo rozmawia, ale niestety bardzo rzadko. W pozostałych przypadkach rozmowy się urywają bo mam pustkę w głowie, albo wszystko co mówię wydaje się bez znaczenia i rozmowa się nie klei, tracę motywację.
@Des, w tym co napisałaś jest sama prawda, niestety jak przychodzi co do czego to trudno jest to wprowadzić w życieOczko Dużym problemem jest pozbycie się myślenia co sobie ktoś o mnie pomyśli, bo racjonalne próby uświadomienia sobie że nikt mnie nie zje często nic nie dają. Coś co większość osób nawet nie pomyśli że jest problemem, dla mnie jest małym krokiem który bardzo ciężko zrobić. Same spotkania bez małych kroków i skutecznej "walki" z przezwyciężeniem siebie nic nie dają, a czasem jeszcze bardziej dołują że nic nie wyszło, sprawdzone na sobie niestety.
Odpowiedz
(12-12-2016, 13:59 PM)onaa21 napisał(a): Nie potrafię się odnaleźć w większej grupie.

Każdy jest jakiś, jedni czują się jak ryba w wodzie w tłumie ludzi, inni nie.

(12-12-2016, 13:59 PM)onaa21 napisał(a): Nie mam o czym rozmawiać z ludźmi. Wszystkie tematy wydają mi się głupie... Brak konkretnych zainteresowan.

Może zacznij się czymś interesować, co Ci się wyda fajne i możesz czytać książki tematyczne, które rozszerzają horyzonty. Ale wydaje mi się, że to kwestia na kogo się trafia, bo możesz poznać kogoś z którym tematy same się pojawiają, tylko to musi być ktoś otwarty i chętny na rozmowę, albo kogoś, kto kompletnie nie ma co do powiedzenia, w skrajnych przypadkach nawet nie wysila się by była rozmowa. Warto pamiętać by odróżnić osoby, które rzeczywiście mają ochotę rozmawiać, od tych którzy nie chcą albo sami nie wiedzą o co im chodzi i co ze sobą zrobić.

(12-12-2016, 13:59 PM)onaa21 napisał(a): Boje się nawet isc do lekarza

Nie Ty pierwsza ani ostatnia Oczko sama prawie omdlewam ze strachu gdy idę do dentysty, także wiesz...

Nie dołuj się bo nie ma o co Oczko
Odpowiedz
#10
Też tak mam, że z nowymi osobami kompletnie nie wiem o czym rozmawiać. A gdy pytają mnie się "co tam" , ja odpowiadam "nic" tak z automatu. Wynika to zapewne ze stresu, po prostu gdy nie znam człowieka, to boje sie jego reakcji... Smutny
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości