Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Problem Nieśmiałość
#11
Ja jestem małomówny i mi to nie przeszkadza. Nie wiedzę powodu, by leczyć się z małomówności, bo to nie choroba, przynajmniej dla mnie. Wolę słuchać ciszy niż ludzkiego bezwartościowego bełkotu. Nie przejmuję się jak ktoś mi mówi, że jestem małomówny, i polecam ci to samo, nie przejmuj się, miej wyj.bane na to co mówią o tobie inni.
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#12
Mam bardzo podobnie, bo w większości przypadków potrafię otworzyć się przed kimś dopiero po jakimś czasie i są to wybiórcze osoby. W przełamaniu się pomogły mi studia. Zaczynając je trafiłem w miejsce, gdzie praktycznie nikogo nie znałem i koniecznie musiałem otworzyć się na innych. Poznałem wtedy grupę ludzi, która mnie zaakceptowała i trzymaliśmy się razem przez ponad dwa lata.

(12-12-2016, 13:59 PM)onaa21 napisał(a): Nie mam o czym rozmawiać z ludźmi. Wszystkie tematy wydają mi się głupie... Brak konkretnych zainteresowan. Coraz częściej słysze, ze jestem małomówna.
Zacznij od tego, żeby nie postrzegać swojej małomówności, jako negatywną cechę. Fakt, że ktoś Ci to wypomina, wcale nie znaczy, że jest to złe. Podporządkowując się pod oczekiwania innych skazujesz się na przebywanie wśród ludzi, którzy tak na prawdę nigdy Cię do końca nie zrozumieją. Bądź sobą i nie zmieniaj się dla innych, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie czegoś oczekiwał. Sam też nie jestem specjalnie rozgadany, zwłaszcza w grupie. Z niektórymi za nic nie potrafię znaleźć wspólnego języka, z innymi jednak mógłbym rozmawiać codziennie. To tylko kwestia dopasowania charakterów. Jeśli masz problem ze znalezieniem tematów, to staraj się stworzyć sytuację, w której będzie o czym rozmawiać. Zaproponuj na przykład spacer, grę w karty, czy planszówki - podczas tego typu sytuacji rozmawia się głównie o tym, co się aktualnie dzieje wokół nas, więc nie trzeba szukać specjalnych tematów do rozmów. Ewentualnie zaproś kogoś na film, o którym będziecie mogli pogadać. Z czasem wyszukiwanie tematów do rozmów powinno przychodzić łatwiej, bo będziesz znała lepiej tę drugą osobę i będziecie mogli dzielić się ze sobą codziennością. Uśmiech
We are all just prisoners here, of our own device
Odpowiedz
...
Odpowiedz
To jednak głównie zależy od środowiska, w którym się obracasz. Przez jakiś czas też miałam z tym ogromny problem, ale po zmianie środowiska wszystko zmieniło się niemalże o 180 stopni.
No nieważne. W każdym razie są osoby, które są głośne i uciążliwe, lubią imprezy i dzikie pijaństwo (to już takie ekstremum, ale wiadomo, o co chodzi), a są też takie, którym przeszkadza ciągłe nawijanie o pierdołach. Każdy jest inny i jeżeli znajdzie się w środowisku o odmiennych wartościach, to zaczynają się schody Smutny
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
...
Odpowiedz
#16
(17-12-2016, 15:06 PM)radq napisał(a): Tsubasa, sądzisz, że może zaistnieć środowisko, w którym osoby małomówne i nieumiejące nawiązywać kontaktów nie będą czuły się niekomfortowo?

Myślę, że coś podobnego miało miejsce na ostatnim zlocie. Uśmiech
We are all just prisoners here, of our own device
Odpowiedz
(17-12-2016, 15:06 PM)radq napisał(a): Tsubasa, sądzisz, że może zaistnieć środowisko, w którym osoby małomówne i nieumiejące nawiązywać kontaktów nie będą czuły się niekomfortowo?

Wierzę, że każdy ma swoje miejsce na świecie - wystarczy go znaleźć Uśmiech
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
...
Odpowiedz
#19
(17-12-2016, 15:06 PM)radq napisał(a): Tsubasa, sądzisz, że może zaistnieć środowisko, w którym osoby małomówne i nieumiejące nawiązywać kontaktów nie będą czuły się niekomfortowo?

Pozwolę sobie wtrącić kilka słów, mimo ze nie do mnie kierowane jest pytanie.
Z własnych doświadczeń wiem, ze to jak komfortowo się czuje w danej grupie zależy od tego na ile znam daną grupę i na ile mogę przewidzieć zachowania i reakcje i na tej podstawie dobierać sposób komunikatu. Są osoby bardzo ekspresyjne a są takie które mówiąc tracą energie a potem poprzez cisze ładują baterie.
Sam niedawno miałem taką sytuacje ze przez 4 dni po 8-10 godzin dziennie musiałem funkcjonować w nowej grupie osób. I fakt zanim poczułem się tam swobodnie i pewnie minęły dwa dni, ale to nastąpiło. Tak jak powiedziałem, poznałem tą grupę i mogłem sam się otworzyć na nich. I uważam ze jeśli osoba małomówna (nie musi to być wadą) przywyknie do danego środowiska to skala problemów z jakimi się mierzy musząc zabrać głos będzie dużo mniejsza.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
(17-12-2016, 21:50 PM)radq napisał(a):
Cytat:Myślę, że coś podobnego miało miejsce na ostatnim zlocie. [Obrazek: smile.gif]
Tak sobie siedzieliście i milczeliście, bo wszyscy byli małomówni i nikt nie wiedział jak zacząć? Duży uśmiech

Co to, to nie Język Część była gadatliwa, część małomówna, ale nikt do nikogo nie zmuszał... No może prócz mnie, ale tylko na początku starałam się "rozruszać" towarzystwo. Później poszło z górki Duży uśmiech

(17-12-2016, 21:50 PM)radq napisał(a):
Cytat:Wierzę, że każdy ma swoje miejsce na świecie - wystarczy go znaleźć [Obrazek: smile.gif]
Dosyć optymistyczny pogląd, ale jak dla mnie utopijny.

No wiesz, napisałam, że jest to możliwe, a nie, że jest to łatwe. Szukanie towarzystwa, w którym czułbyś się dobrze jest tak samo trudne jak poznawanie samego siebie - wynika to z prostej przyczyny, że ludzie, wokół których się obracasz (i wokół których czujesz się dobrze), odzwierciedlają Twoje własne cechy i aspiracje, a wielu ludzi nawet w wieku podeszłym nie wie, czego chce...
Jest to proces, który zachodzi etapami i to Ty sam decydujesz o ich przebiegu. To jest o tyle niekomfortowe, że będąc zagubionym, nie jesteś w pełni sił, aby dokonywać świadomych wyborów, więc jest to trochę błądzenie po omacku. Jednakże próbować warto.
Warto więc obcować z różnymi ludźmi, nawet jeśli z początku wydaje się to być niemożliwe, albo niezwykle uciążliwe. Jeżeli ktoś Ci co chwila będzie zwracał uwagę na Twoją małomówność, jest to znak, aby zmienić towarzystwo, bo nie po to z kimś przebywasz, aby słuchać o swoich "wadach" (małomówność nią nie jest, ale społeczeństwo różnie to może postrzegać). Więc idź za prostą wskazówką: przebywaj wśród ludzi, z którymi będziesz czuł się dobrze. Tak jak to napisał Lime, z początku może być nieciekawie, ale trzeba niektórych lepiej poznać, aby się do nich przekonać.
Mam nadzieję, że pomogłam Ci w jakiś sposób ^^
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
 Podziekowania: Dziwny Typ
Odpowiedz
  


Skocz do: