Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Problem Nieśmiałość
#21
Małomówność jest wadą, nawet formą upośledzania w dzisiejszym społeczeństwie i ani wieczne zmienianie towarzystwa, ani kilometry pocieszających tekstów, ani łechtanie swojego ego wmawiając sobie, że jest się tak wyjątkowym, że w okół słyszy się tylko bełkot' nic tu nie pomogą.
Odpowiedz
#22
(18-12-2016, 11:18 AM)Wombat napisał(a): Małomówność jest wadą, nawet formą upośledzania w dzisiejszym społeczeństwie i ani wieczne zmienianie towarzystwa, ani kilometry pocieszających tekstów, ani łechtanie swojego ego wmawiając sobie, że jest się tak wyjątkowym, że w okół słyszy się tylko bełkot' nic tu nie pomogą.

To akurat zależy od poziomu małomówności, bo jeśli ekspedientka w sklepie spyta nas, co chcemy kupić, a my zrobimy karpia wydając z siebie nieartykułowane dźwięki, to faktycznie może być z nami coś nie tak. Język Jestem małomówny, lecz nie uważam się za osobę upośledzoną społecznie. W żaden sposób nie przeszkadza mi to w życiu codziennym, bo jestem wystarczająco komunikatywny, żeby załatwić najważniejsze sprawy i dogadać się z większością ludzi. Schody zaczynają się, gdy znajdę się w otoczeniu ekstrawertyków, którzy oczekują, że będę zachowywał się podobnie do nich. Do ekstrawertyków nic nie mam, ale źle się czuję w ich towarzystwie, jeśli nie potrafią zaakceptować mnie takiego, jakim jestem i oczekują, że będę naśladował ich zachowania.
We are all just prisoners here, of our own device
 Podziekowania: Dziwny Typ
Odpowiedz
#23
(18-12-2016, 11:18 AM)Wombat napisał(a): Małomówność jest wadą, nawet formą upośledzania w dzisiejszym społeczeństwie i ani wieczne zmienianie towarzystwa, ani kilometry pocieszających tekstów, ani łechtanie swojego ego wmawiając sobie, że jest się tak wyjątkowym, że w okół słyszy się tylko bełkot' nic tu nie pomogą.

Snuffkin ma rację, że zależy to od poziomu małomówności. Poza tym to, że małomówność jest wadą, jest bardzo subiektywnym stwierdzeniem. Ja na przykład wolę jak ktoś mówi mało a konkretnie, niż jak gada bez przerwy a nie ma tak naprawdę nic do powiedzenia. Wczoraj oglądałem "Dzień świstaka" i pozwolę sobie przytoczyć fragment:



Też czasem mam ochotę zapytać czy serio ktoś chce rozmawiać o pogodzie ale oczywiście tego nie robięUśmiech
Leaving opportunities behind
 Podziekowania: Snufkin , Tsubasa
Odpowiedz
...
Odpowiedz
#25
(18-12-2016, 11:51 AM)Snufkin napisał(a): To akurat zależy od poziomu małomówności, bo jeśli ekspedientka w sklepie spyta nas, co chcemy kupić, a my zrobimy karpia wydając z siebie nieartykułowane dźwięki, to faktycznie może być z nami coś nie tak. Język Jestem małomówny, lecz nie uważam się za osobę upośledzoną społecznie. W żaden sposób nie przeszkadza mi to w życiu codziennym, bo jestem wystarczająco komunikatywny, żeby załatwić najważniejsze sprawy i dogadać się z większością ludzi. Schody zaczynają się, gdy znajdę się w otoczeniu ekstrawertyków, którzy oczekują, że będę zachowywał się podobnie do nich. Do ekstrawertyków nic nie mam, ale źle się czuję w ich towarzystwie, jeśli nie potrafią zaakceptować mnie takiego, jakim jestem i oczekują, że będę naśladował ich zachowania.

Dobrze dla ciebie Snuf, ale mówię o przypadkach w których małomówność staje na drodze komunikacji międzyludzkiej, tak jak u niektórych we wcześniejszych postach w  tym temacie.
Okej, ale popatrz na to z innej strony, osoba rozmowna, nie tylko będzie miała "otwarte drzwi" do większej ilości dróg w życiu niż osoba małomówna, ale co ważniejsze łatwiej będzie jej precyzyjnie formułować myśli bo po prostu ma więcej praktyki. Ekstrawertycy to drugie ekstremum i podczas kiedy ten przykład nadaje ładny kontrast twojej wypowiedzi, nie ma wiele wspólnego z tematem.
Natomiast najgorszą rzeczą, którą taka, już nie mówię upośledzona żeby was tu nie drażnić, ale małomówna osoba może zrobić to szukanie winnych, bo potem nagle okazuje się, że każda osoba czująca się komfortowo w ludzkim towarzystwie "nie ma tak naprawdę nic do powiedzenia", patrz post niżej.

(18-12-2016, 12:12 PM)Dziwny Typ napisał(a): Poza tym to, że małomówność jest wadą, jest bardzo subiektywnym stwierdzeniem. Ja na przykład wolę (...)

tak moja subiektywna obserwacja jest, w rzeczy samej, subiektywna.
Odpowiedz
(18-12-2016, 13:54 PM)Wombat napisał(a): [...]ale co ważniejsze łatwiej będzie jej precyzyjnie formułować myśli bo po prostu ma więcej praktyki.

Nie u każdego ekstrawertyka jest to prawdziwe - zależy to głównie od zasobu słownictwa.
Przykład? Proszę bardzo Duży uśmiech Moja siostra lubi przebywać z ludźmi, a w dodatku ma taką pracę, że musi z nimi rozmawiać (jest fryzjerką). No może nie musi, ale jest to wysoce wskazane Oczko Mimo to robi wiele powtórzeń, zacina się, a czasem nie wiadomo, o co jej chodzi, bo zwyczajnie nie wie jak to opisać.
Takiej osobie ogółem jest łatwiej mówić, bo do tego przywykła i sprawia jej to przyjemność. Nie powiedziałabym jednak, że lepiej formułuje swoje myśli Język
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#27
Małomówność może być zaletą, jeśli jest świadoma i połączona z takim zmysłem obserwacji. Ale tak aby nie popadać w skrajności. Człowiek który mało mówi zwykle więcej widzi, zachowań, postaw innym ludzi.
Ale też zgodzę sie z Wombatem, dzisiejszy świat jest tak skonstruowany że jest to pojmowane jako wada. Czasem wręcz takie pieprzenie dla pieprzenia jest lepiej postrzegane niż jedno zdanie ale mocno konkretne.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
#28
(18-12-2016, 16:11 PM)Lime napisał(a): Małomówność może być zaletą, jeśli jest świadoma i połączona z takim zmysłem obserwacji. Ale tak aby nie popadać w skrajności. Człowiek który mało mówi zwykle więcej widzi, zachowań, postaw innym ludzi.  
Ale też zgodzę sie z Wombatem, dzisiejszy świat jest tak skonstruowany że jest to pojmowane jako wada. Czasem wręcz takie pieprzenie dla pieprzenia jest lepiej postrzegane niż jedno zdanie ale mocno konkretne.

Zgadzam się z przedmówcą.
Jest takie powiedzenie: "Mowa jest srebrem a milczenie złotem". Ja do tego lubię dodawać: "... a muzyka platyną" Oczko 
Małomówności nie należy postrzegać jako wadę. Mimo, że społeczeństwo jest tak skonstruowane, że małomówne osoby są traktowane jak dziwadła i takie sobki.
Ale wystarczy spojrzeć na kulturę Wschodu. Na przykład na mnichów. Wyciszenie, medytacja, kontemplacja, wewnętrzna harmonia. Nie ma tam miejsca na hałas towarzyszący cywilizacji Zachodu każdego dnia na każdym kroku. Wszyscy próbują się zakrzyczeć począwszy od Sejmu a skończywszy na relacjach rodzinnych.

Nie czułbym się z tego powodu gorszy. To co inni uważają za Twoją wadę zamieniaj w swoją zaletę. Nie przejmuj się opiniami innych. Ty masz się czuć dobrze sama ze sobą.
“Music gives a soul to the universe, wings to the mind, flight to the imagination and life to everything.”  Platon
Odpowiedz
#29
Też taka jestem, małomówna, nie wiem o czy rozmawiać z innymi, ale wiem, że gdy kogoś bliżej i lepiej poznam to jestem inna, 
bardziej się otwieram.
Choć to jest trudne, naprawdę nie warto przejmować się opiniami innych, im jest się starszym tym bardziej się to rozumie i nie przejmuje tak tym. To my mamy czuć się dobrze sami ze sobą i to jest najważniejsze.
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości